Zamknij
REKLAMA

Gostynianin Adam Nowicki potwierdził, że jest w formie i podczas Mistrzostw Europy do mety dobiegł jako najlepszy z polskich reprezentantów

10.21, 17.08.2022 MiS
Skomentuj Foto: Facebook Adam Nowicki
REKLAMA

Przebił się do reprezentacji Polski i świetnie zaprezentował się podczas igrzysk w Tokio. Przez ostatnie miesiące szlifował formę na maraton w Monachium. Gostynianin Adam Nowicki na co dzień reprezentant MKL Szczecin potwierdził, że jest w formie i podczas Mistrzostw Europy do mety dobiegł jako najlepszy z polskich reprezentantów. - To zdecydowanie jeden z moich najtrudniejszych maratonów w życiu. Tym razem mocno ryzykowałem - napisał po biegu Adam Nowicki.

Adam Nowicki o tym, że jest w formie potwierdził podczas niedawnych Mistrzostw Polski na 10 km w Gdańsku. Wygrał. W Monachium osiągnął bardzo dobry czas - 2:15:21. Dało mu to 18. pozycję w stawce i pierwszą wśród Polaków. Pozostali nasi kadrowicze przybiegli na metę po kilku minutach, co w klasyfikacji drużynowej dało Biało-Czerwonym 10. lokatę. I tak Arkadiusz Gardzielewski był 49. (2:21.34), Kamil Karbowiak 51. (2:21.48), a Kamil Jastrzębski nie ukończył biegu.

Po biegu, w mediach społecznościowych, Adam Nowicki napisał, że był to jeden z jego najtrudniejszych maratonów w życiu. 

- To zdecydowanie jeden z moich najtrudniejszych maratonów w życiu. Tym razem mocno ryzykowałem - napisał Adam Nowicki. - Do 12 km czułem się jak na rozbieganiu, na kolejnych kilometrach w okolicy 18-20km zacząłem odczuwać ból w okolicy przyczepu mięśnia dwugłowego, ograniczało mnie to na tyle iż straciłem kontakt z pierwsza grupa. Do tego doszły losowe problemy z dostarczeniem odpowiedniej ilości węglowodanów które założyłem spożyć podczas biegu i ostatecznie ostatnie 8-10km to była walka z samym sobą o dobiegniecie do mety mimo wyłączonej "wtyczki do prądu” - relacjonuje Adam Nowicki dodając, że pogoda też nie była łaskawa. - Przez pogodę miałem wrażenie jakby to były dwa różne oddzielne biegi - do połowy dystansu warunki były dobre, natomiast w drugiej części dystansu wyszło słońce i odczuwanie zmęczenia przy blisko 30 stopni Celsjusza całkowicie się zmieniło - dodał.

Pochodzący z Gostynia Adam Nowicki podkreślał, że w Monachium zawalczył o marzenia.

- Zaczyna się od marzeń... Następnie szukasz możliwości treningowych...Harujesz każdego dnia aby przesuwać swoje granice modląc się o zdrowie balansując na bardzo cienkiej granicy pomiędzy maksymalnym treningiem jaki możesz podjąć a regeneracją licząc na odrobine szczęścia w tym wszystkim. Jestem w życiowej formie, treningi jakie wykonuje w ostatnim czasie świadczą o możliwościach biegania tego dystansu poniżej 2:09:00. Królewski dystans - Każdy kto go przebiegł dokładnie wie skąd bierze się ta nazwa - napisał sportowiec na profilu facebookowym.

Gratulujemy i życzmy kolejnych biegowych sukcesów.

[ALERT]1660724993034[/ALERT]

(MiS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (3)

Kibic Kibic

6 2

Gratulacje Adamie 10:54, 17.08.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

 Aśka Aśka

6 2

Gratulacje życze kolejnych sukcesów 11:00, 17.08.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PiterPiter

0 0

Gigants runing🔥👍🔥 22:17, 17.08.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%