Na sygnale Gostyn24, kronika kryminalna, kronika policyjna

Zamknij
Na wyjeździe z Siedlca w kierunku Pępowa doszło do zdarzenia drogowego z udziałem samochodu osobowego i busa z lawetą. Kia po zderzeniu przewróciła się na dach. Choć wyglądało groźnie, według wstępnych informacji służb nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Manewr cofania na ul. Kościelnej okazał się kosztowny dla 18-letniego kierowcy. Opel Corsa uderzył w lampę uliczną, która przewróciła się i została uszkodzona. Całą sytuację zauważył operator monitoringu miejskiego, a strażnicy szybko dotarli do sprawcy.
Kupił nowe buty, a stare postanowił zostawić w centrum miasta. Problem w tym, że nie był to ani punkt zbiórki odzieży, ani kosz na odpady, ani tym bardziej miejsce, w którym obuwie mogłoby rozpocząć drugie życie. Strażnicy miejscy z Gostynia ustalili właściciela porzuconych rzeczy.
Za drzwiami jednego z domów w powiecie gostyńskim dochodziło do przemocy. Pobita miała zostać kobieta. Kiedy policjanci zapukali do jej drzwi zaprzeczała, że mąż ją krzywdzi. Bliscy kobiety nie odpuścili i sprawa nie została odłożona na bok. Kolejnego dnia opowiedziała funkcjonariuszom, że jej dramat ma trwać od ponad dwóch lat.
Apel i czujność mieszkańca pomogły zakończyć poszukiwania 56-letniego pensjonariusza DPS w Rogowie. Mężczyzna został zauważony kilkanaście kilometrów od ośrodka. Był cały i zdrowy.
Zaginął pensjonariusz Domu Pomocy Społecznej w Rogowie. Mężczyzna wczoraj późnym popołudniem opuścił teren placówki i do tej pory nie wrócił ani nie skontaktował się z opiekunami. Policja prosi o pomoc wszystkich, którzy mogli go widzieć lub wiedzą, gdzie obecnie przebywa.
Wykręcili prędkości, które trudno nazwać przypadkowym "zagapieniem się" . Policjanci z grupy SPEED zatrzymywali piratów drogowych na obwodnicy Borku Wlkp. i Gostynia. Rekordzista pędził 153 km/h przy ograniczeniu do 70 km/h. Mandaty były wysokie, ale to nie koniec konsekwencji.
Wystarczyły dwa weekendy, by policjanci z powiatu gostyńskiego zatrzymali sześć osób, przy których ujawniono nielegalne środki. Najmłodszy z zatrzymanych miał zaledwie... 16-lat. Funkcjonariusze zabezpieczyli między innymi metamfetaminę i marihuanę.
Najpierw była kolizja na skrzyżowaniu, potem ucieczka pieszo i policyjne poszukiwania w lesie. O sprawie jako pierwsi poinformowali nas Czytelnicy przez Alert24, pytając o działania policji w rejonie Goli i Starego Gostynia. Teraz funkcjonariusze potwierdzają szczegóły.
Zgłoszenie brzmiało poważnie, miał palić się budynek po tartaku. Na miejsce natychmiast skierowano cztery zastępy straży pożarnej. Dopiero po przyjeździe ratowników okazało się, co faktycznie objął ogień i gdzie trzeba było podać prądy wody.
Betonowa płyta wisząca na łańcuchach uderzyła w jadącego Opla Zafirę, a po chwili rozbujała się i trafiła w samochód drugi raz. Zdarzenie w Wilkonicach wyglądało bardzo groźnie i, jak podkreśla policja, mogło skończyć się znacznie poważniej. Wystarczyło, by ciężki element znajdował się nieco wyżej, a zamiast w tył auta mógł uderzyć prosto w dach pojazdu.
Kryminalni z Gostynia mieli konkretne informacje i zatrzymali Hondę w Kunowie. Najpierw znaleźli trzy woreczki w kieszeni pasażera, później kolejne substancje ukryte pod tylną kanapą auta. Mężczyzna przyznał się do winy i usłyszał zarzuty.
Strażnicy miejscy z Gostynia interweniowali na jednej z gostyńskich posesji. Podczas kontroli ujawnili materiały, które nie powinny trafiać do pieca. Właścicielka posesji została ukarana mandatem.
Strażacy z Wielkopolski zostali skierowani do działań ratowniczych w powiecie biłgorajskim, gdzie trwa walka ze skutkami pożaru lasu. Wśród ratowników pracujących w trudnym terenie jest także funkcjonariusz z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu. Do działań zadysponowany został Marcin Bujak.
Trzy zastępy straży pożarnej pojawiły się w godzinach popołudniowych przy jednym z hoteli w centrum Gostynia. Powodem interwencji był alarm z czujki przeciwpożarowej. Sytuacja ostatecznie nie okazała się groźna.