Zamknij
NEWS
Policjant po służbie, spacer w centrum miasta i jedna chwila, która zmieniła bieg wydarzeń. W Gostyniu doszło do zatrzymania 49-letniego mężczyzny, który był poszukiwany do odbycia kary więzienia. Rozpoznał go policjant po służbie.
Rutynowa kontrola i szybka weryfikacja w policyjnych systemach. To wystarczyło, by wyszło na jaw, że 32-letni kierowca w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę.
Przy jednym z gostyńskich sklepów zrobiło się nerwowo. W kontenerze na makulaturę pojawił się ogień. Sytuację udało się szybko opanować, ale po ugaszeniu ognia ratownicy jeszcze raz dokładnie sprawdzili to miejsce.
Dwóch obywateli Kolumbii zostało zatrzymanych na terenie gminy Borek Wlkp. po tym jak skontrolowano legalność ich pobytu w Polsce. Mężczyźni przyjechali do naszego kraju, deklarując cel turystyczny, jednak po upływie dopuszczalnego czasu nie dopełnili formalności. Sprawą zajęła się Straż Graniczna.
Akcja trwała prawie pięć godzin, na miejscu pracowało dziewięć zastępów, a straty według wstępnych szacunków sięgają setki tysięcy złotych! Dom przy ul. Górnej w Gostyniu jest tak zniszczony, że nie da się w nim mieszkać. Strop jest niestabilny, wnętrza zadymione i okopcone, a część konstrukcji musiała zostać rozebrana podczas działań gaśniczych.
Przy ul. Górnej w Gostyniu pali się budynek jednorodzinny. Dym wydostaje się z okien oraz z różnych części połaci dachowej. Na miejscu pracuje kilka  zastępów straży pożarnej, jest też policja i pogotowie.
Dobra inicjatywa, która miała zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców, dziś wymaga oficjalnych wyjaśnień. Po tym, jak strażacy w całej Polsce, również w Gostyniu, rozdawali bezpłatne czujki dymu i tlenku węgla, w przestrzeni publicznej pojawiły się informacje podważające jakość przekazywanego sprzętu.
Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu prowadzili działania "zero tolerancji". Sprawdzali przede wszystkim prędkość.
Przemoc domowa często dzieje się po cichu, za zamkniętymi drzwiami, ale jej skutki niemal zawsze uderzają w całą rodzinę. Tak było i w tym przypadku. Policjanci odseparowali sprawcę, żeby nie mógł dalej krzywdzić kobiety i jej dziecka. Dla nich to szansa na oddech i chwilę spokoju. Mężczyźnie grozi teraz kara do 5 lat więzienia.
Akcja pomocy dla Bartka i Kacpra z Szurkowa wciąż nabiera rozpędu. Zbiórka, która ruszyła po tragedii braci, rośnie z dnia na dzień, a do działań dołączają kolejne środowiska. Tym razem do "lawiny dobra” dołożyli się strażacy z OSP Kosowo. Zainicjowali challenge. Postawili też pewien warunek.
W gostyńskiej komendzie straży pożarnej odbyła się narada podsumowująca 2025 rok. I pierwszy wniosek jest prosty... pracy było mniej. Strażacy nie ogłosili jednak triumfu. Było mniej wyjazdów, ale więcej pożarów, a kilka akcji z ubiegłego roku do dziś zostaje w głowie.
39-letni mieszkaniec powiatu gostyńskiego, w tym przypadku "odjechał” daleko poza jakiekolwiek granice rozsądku. W terenie zabudowanym pędził z prędkością, jakiej nie da się wytłumaczyć chwilą nieuwagi.
W nocy z piątku na sobotę doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia na trasie Hersztupowo-Płaczkowo. Samochód osobowy wypadł z drogi i zakończył jazdę w polu. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, wszystko zaczęło się od tego, że na drogę wtargnęła zwierzyna leśna.
Piątek 13-go okazał się pechowy dla pewnego mieszkańca Gostynia. Spalał odpady na swojej posesji. W tym czasie ulicą przejeżdżali strażnicy miejscy i dostrzegli zadymienie.
W cieniu policyjnych interwencji, radiowozów i działań w terenie jest grupa ludzi, bez których żadna komenda nie działałaby sprawnie nawet przez jeden dzień. To pracownicy cywilni policji ci, którzy każdego dnia zajmują się administracją, organizacją i logistyką. Ich praca sprawia, że funkcjonariusze mogą skoncentrować się na służbie.

OSTATNIE KOMENTARZE