Najpierw pojawił się dym. Potem informacja o pożarze w jednej z sal lekcyjnych i osobach, które mogą potrzebować pomocy. W tym czasie w budynku przebywały setki uczniów, nauczycieli i pracowników szkoły. Na miejsce ruszyli strażacy. Choć sytuacja wyglądała poważnie, wszystko było elementem zaplanowanych ćwiczeń.