Zamknij
NEWS
W sytuacji zagrożenia nie ma czasu na błądzenie i zastanawianie się, dokąd uciec. W powiecie gostyńskim wytypowano punkty schronienia, czyli miejsca, gdzie w razie potrzeby można się szybko ukryć. Problem w tym, że według wyliczeń pomieszczą one tylko kilka tysięcy osób.
Zobaczyło awanturę i nie udawało, że nic się nie dzieje. Zaledwie 11-letnie dziecko wezwało pomoc widząc jak dziadek wyzywa, popycha i grozi śmiercią ich babcię. Policyjna interwencja zakończyła się zatrzymaniem mężczyzny.
Sylwestrowa noc w powiecie gostyńskim minęła bez poważnych zdarzeń i "czarnych scenariuszy". Służby odnotowały pojedyncze interwencje związane głównie z nadmiarem wypitego alkoholu oraz jednym pożarem, który prawdopodobnie miał związek z odpalaniem środków pirotechnicznych.
Na drodze pomiędzy Ziółkowem a Rębowem doszło przed południem do groźnie wyglądającego zdarzenia. Samochód osobowy marki Renault Scenic uderzył w drzewo. Kierowca jechał sam. Niewykluczone, że do zderzenia mogło dojść w wyniku nagłego zasłabnięcia.
Ogień udało się szybko opanować dzięki systemowi gaśniczemu i szybkiej reakcji strażaków, ale rachunek i tak jest wysoki. Wstępnie, szacowane straty po pożarze w Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu oszacowano na około pół miliona złotych. Wiadomo, co mogło go wywołać.
W jednym z obiektów gostyńskiej Spółdzielni Mleczarskiej doszło dziś po południu do pożaru. Na miejscu działają zastępy straży pożarnej.
Na prostym odcinku drogi pomiędzy Lipiem a Szelejewem Drugim doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Zderzyły się czołowo dwa samochody osobowe. Jeden z nich wpadł do rowu, drugi zatrzymał się na jezdni. Okoliczności wypadku bada policja.
Niewielki błąd w kuchni, a konsekwencje odczuł cały budynek. Przy ul. Wrocławskiej w Gostyniu doszło do pożaru w jednym z mieszkań. Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej, a część lokatorów ewakuowała się jeszcze przed przyjazdem służb.
Za nami świąteczny weekend, który dla wielu mieszkańców był czasem wyjazdów i rodzinnych spotkań, a dla policjantów pięć dni intensywnej służby. Funkcjonariusze interweniowali łącznie 60 razy i prowadzili wzmożone kontrole drogowe.
Z końcem grudnia w gostyńskiej komendzie straży pożarnej doszło do kolejnych zmian kadrowych. Na zaopatrzenie emerytalne przechodzi zastępca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Gostyniu asp. sztab. Marek Maśliński. Podczas porannej zbiórki strażak po raz ostatni zdał służbę, kończąc wieloletnią drogę zawodową w podziale bojowym. - Straszny smutek i żal, bo kończę robić to, co naprawdę lubiłem - mówi asp. sztab. Marek Maśliński z PSP Gostyń.
Strażacy z Gostynia mają na koncie wiele interwencji, ale ta z gatunku "nietypowych", dziś szczególnie rozgrzała serca mieszkańców. W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia druhowie zostali wezwani na ul. Podleśną, gdzie na jednym z drzew utknął kot. Jak wynika ze zgłoszenia, zwierzak miał siedzieć na wysokości około sześciu metrów już od kilku godzin i nie był w stanie zejść.
Wigilia i Boże Narodzenie w powiecie gostyńskim minęły spokojnie. Służby nie odnotowały żadnych poważnych zdarzeń w naszym regionie.
Chwila nieuwagi, łuk drogi i nagłe "coś” w ciemności. W Czajkowie (gmina Gostyń) jedna sekunda wystarczyła, by spokojna jazda zamieniła się w groźny wypadek. Kierowca busa, próbując uniknąć zderzenia ze zwierzyną leśną, zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Został przewieziony do szpitala.
Na odcinku powiatowej drogi Czajkowo-Łęka Mała doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął 45-letni mieszkaniec gminy Gostyń.  Mimo długiej reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować. Okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane przez służby.
Gostyńscy policjanci zatrzymali 26-latka, który jest podejrzany o nocne włamanie do ciężarówki firmy remontującej drogę. Ukradł z niej paliwo, a do tego uszkodził zbiornik.

OSTATNIE KOMENTARZE