Zamknij
NEWS
Szukasz okazji, by wyjść w weekend z domu? Przed nami sporo wydarzeń w najbliższych dniach. Dominują te związane z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Będzie się działo praktycznie w każdej gminie, od porannych kwest po koncerty, występy, morsowanie, licytacje i rodzinne wydarzenia. Poniżej to co będzie się działo w weekend i nadchodzącym tygodniu.
Wielu z nas kupuje prezenty wcześniej, a potem… odkłada pakowanie na ostatnią chwilę, kończąc na "byle było" i torbie z marketu. W gostyńskim Hutniku postawiono na rodzinne warsztaty, na których zwykłe paczki zamieniały się w małe dzieła sztuki z jodły, szyszek, suszonych pomarańczy i wstążek. A gdy ostatnie kokardy były już gotowe, na dzieci czekała jeszcze jedna niespodzianka.
Na kilka godzin Pępowo zamieniło się w małą, roztańczoną Italię. Sala GOKSiAL pękała w szwach, pary tańczyły między rzędami, a polsko-włoski duet Justyna & Dario zamienił koncert we wspólne, głośne śpiewanie największych włoskich przebojów.
Muzyka na żywo, pełny parkiet, śmiech, żarty i… słynna już parasolka w kwiatach, pod którą każdy chciał mieć zdjęcie. W Gostyńskim Ośrodku Kultury "Hutnik” seniorzy bawili się na Balu Andrzejkowym, który był jednocześnie oficjalnym zakończeniem I Gostyńskich Senioraliów. Jeśli ktoś jeszcze uważa, że "senior” znaczy "spokojnie i w kapciach”, powinien był zajrzeć czwartkowego wieczoru do "Hutnika”.
Przez osiem dekad ich śpiew towarzyszy mieszkańcom Pępowa w najważniejszych chwilach, od świąt po lokalne uroczystości. Jubileusz 80-lecia chóru gminno-parafialnego pokazał, że to nie tylko zespół, lecz wspólnota ludzi, dla których muzyka stała się drugą rodziną i ważną częścią życia gminy.
Choć większość z nas kojarzy listopadowe wróżby z andrzejkami, na Biskupiźnie wciąż mocno trzyma się inna tradycja. W Gościńcu Biskupiańskim w Domachowie odbyły się "Katarzynki”, czyli ostatnia zabawa przed adwentem, organizowana zgodnie ze zwyczajem przez dziewczyny i kobiety. Jak zawsze było gwarno, tanecznie i bardzo po biskupiańsku.
"Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego to film ciężki, bolesny i daleki od lekkiej rozrywki, a mimo to, albo właśnie dlatego, ludzie masowo idą na niego do kin. W Gostyniu też widać to jak na dłoni. Trzeba było łamać stały repertuar, dokładać seanse w dni, w które kino zwykle nie gra, a bilety rozchodzą się z wyprzedzeniem. Ponad dwa tysiące sprzedanych wejściówek, widzowie z Gostynia, okolic, ale też z Poznania i Leszna, a po seansie cisza, łzy, złość i to charakterystyczne wrażenie, że z tego filmu nie da się "wyjść” wraz z opuszczeniem sali.
Blisko 900 widzów, pełna widownia i scenografia złożona z barwnych strojów. Zespół "Śląsk” przyjechał do Gostynia z programem "Znaszli ten kraj”. Zaserwowali klasykę polskiego folkloru w aranżacjach, które zapewne na długo zapadną w pamięci uczestników, bo takiego widowiska w Gostyniu jeszcze nie było!
Pełna sala, skupienie i dźwięk, który nie potrzebuje filtrów. Siódma edycja Bluesa nad Obrą w CKiB w Piaskach zaczęła się hołdem dla B.B. Kinga, a kulminacją był akustyczny koncert Wojciecha Cugowskiego.
Dyplomacja to nie tylko kurtuazja i wymiana uprzejmości. To sztuka uważności, w której każde słowo, gest i spojrzenie mają znaczenie. 24 października, w Międzynarodowym Dniu Dyplomatów, warto przypomnieć, że dyplomacja to także etyka – umiejętność zachowania proporcji w świecie, który coraz częściej traci równowagę między emocją a rozsądkiem. Z tej okazji rozmawiamy ze Zbigniewem Kulakiem, pochodzącym z Gostynia lekarzem, byłym politykiem, który dwukrotnie zasiadał w Senacie RP i pełnił funkcję Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej w Mongolii.
W Domachowie, w sercu Biskupizny, od pokoleń w ostatni wtorek karnawału rozbrzmiewa ta sama przyśpiewka – „Na koziołka trzeba dać”. Dla mieszkańców to coś więcej niż melodia. To znak wspólnoty, rytuał, który od lat łączy całe pokolenia i przypomina, że tradycja to nie relikt przeszłości, lecz żywa opowieść o ludziach i miejscu.
Pełna hala, dwa koncerty "10/10” i repertuar wybrany przez młodzież, poniecka orkiestra znów poruszyła publiczność, łącząc klasykę z filmowym rozmachem. Finał skradła bisowa niespodzianka. Wieloletni instruktor Tadeusz Urbaniak, w koszulce z symbolem Supermana, "zagrał” na… kowadle, wybijając młotkiem rytm melodii i rozgrzewając widownię do czerwoności. To był wieczór, po którym trudno wrócić do codzienności.
Scena CKiB w Piaskach na jeden wieczór zamieniła się w "loteryjne studio”, gdzie jak zapowiadali artyści mogło wydarzyć się dosłownie wszystko. Publiczność nie była tylko widzem, ale współreżyserem. Muzyczna zabawa toczyła się przy lekkich, błyszczących motywach operetkowych, a o przebiegu historii decydowały… wybory widowni. - Dziś nie jesteście tylko widzami, jesteście reżyserami. Zagramy wspólnie w "Loterię miłości" - usłyszeli na początku goście.
Na terenie Zespołu Szkół Rolniczych w Grabonogu powstała jesienna atrakcja, która już przyciąga uśmiechy i… obiektywy. Podczas zajęć praktycznych uczniowie technikum kształcącego w zawodzie technik architektury krajobrazu zbudowali plener dyniowy. Wyjątkowo przytulną scenerię do rodzinnych fotografii i szkolnych pamiątek.
Przegląd Piosenki Senioralnej w GOK Hutnik po raz czwarty wypełnił salę dobrą energią i śpiewem. To wyjątkowe spotkanie co roku gromadzi zespoły i solistów-seniorów, stając się świętem integracji, radości i muzyki. Tu wszyscy są zwycięzcami, bo liczy się wspólne przeżywanie piosenek i spotkanie pokoleń.

OSTATNIE KOMENTARZE

To była krótka piłka. Po tej interwencji pies pozbył...

Takie jest życie natura, a niektórych, jakiegoś gatunku nie wyposażono nawet w podstawową wersje mózgu i dlatego ma problem z rozróżnieniem zwierzęcia od człowieka bo jest tym pierwszym.

XXX

22:48, 2026-01-29

To była krótka piłka. Po tej interwencji pies pozbył...

Co to jest 600 zł mandatu, co najmniej to się kwalifikuje do 6000 euro w niemczech takie mandaty dawno są a tu co. W niemczech każdy UKR dostaje gratis mieszkanie i nie płaci za media za czynsz za nic wszystko na koszt państwa. Skąd na to mają hm dżentelmeni nie mówią o pieniądzach. I jak chce to może pójść i pracować. Dlatego jest żeby rasa kacapo-żyda przetrwała, a nie żeby ich rosjanie wszystkich pozabijali i nie byłoby rasy kacapo-żyda(gatunek chroniony)., co dalej chć na zimę też umieścić w mieszkaniach wszystkie gatunki leśnych zwierząt, nie żeby lisy zimą jadły zdechłe koty i piły wode z rowu. A na ludziach prowadzą eksperymenty medyczne dla dobra zwierząt.

XXX

22:44, 2026-01-29

Przełom w Łęce Wielkiej! Trzeci kocioł już na miejscu!

No Pani Karolino a gdyby Pani była w sytuacji mieszkańców?Wtedy inaczej się myśli!

Ja

19:36, 2026-01-29

Były dyrektor MGOK stanie przed sądem! Prokuratura...

Kiedyś ten cały dyrektorek na szkoleniu dla rolników powiedział że macie sale widowiskową udostępnioną tylko dzięki dobroci i łasce. Chyba zapomniał że dzięki podatnikom tam jest a nie żeby traktował to jako własność

Ero

19:31, 2026-01-29