Zamknij
NEWS
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla miejscowości Gostyń i dla okolic
Gołoledź i marznące opady sprawiły, że jezdnie oraz chodniki zamieniły się w "szklankę”. Kierowcy cały czas powinni uważać, mimo że drogowcy od godzin nocnych posypywali drogi solą i piaskiem. Piesi też nie mają łatwo.
Enea Operator wydała komunikat o planowanych wyłączeniach prądu w powiecie gostyńskim. Wynika z niego, że pomiędzy 20-23 stycznia, utrudnienia wystąpią w trzech gminach, ale to nie wszystko. Poinformowano też o odwołaniu części zapowiadanych wyłączeń prądu. Przerwy w dostawie energii mogą potrwać nawet kilka godzin i będą zależne od lokalizacji oraz zakresu prowadzonych prac. Poniżej publikujemy szczegółowy harmonogram.
Miniony weekend w powiecie gostyńskim był czasem intensywnym, barwnym i pełnym emocji. Grała największa charytatywna orkiestra na świecie, a mieszkańcy po raz kolejny pokazali, że potrafią pomagać z rozmachem, nawet wtedy, gdy pogoda nie zachęca do wyjścia z domu. Zimno, mżawka i przenikliwy wiatr nie przeszkodziły w tym, by finałowe granie miało swój klimat, energię i prawdziwie wspólnotowy wymiar.
W Gostyniu są takie chwile podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, kiedy sala cichnie, a potem w jednej chwili wybucha oklaskami. Jednym z nich od lat jest licytacja Gostyńskiego Złotego Serduszka. To najbardziej emocjonujący punkt programu, który rozgrzewa publiczność niezależnie od tego, ile już fantów poszło "pod młotek”. I nie inaczej było w tym roku.
Morsy Pępowo zagrały dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w swoim stylu, a więc hartując ciało i zbierając do puszek na szczytny cel. Było wspólne wejście do lodowatej wody, a wokół tego "zimowy piknik” z sauną, jacuzzi, ognisko i gorące napoje. Ale największe wrażenie robiło lodowe serce!
W niedzielny finał WOŚP w Gostyniu ma swój punkt, na który wiele osób czeka bardziej niż na niejedną atrakcję. To licytacja złotego serduszka, jedynego takiego przedmiotu przygotowanego specjalnie na gostyński finał, z historią, która od lat niesie za sobą coś więcej niż błysk kruszcu.
Choć wielu mieszkańców utożsamia Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy głównie z niedzielnym finałem, w Gostyniu od lat gra się dłużej. Sobota w gostyńskim "Hutniku” to sprawdzony prolog, w którym na scenę wchodzą najmłodsi i trwają liczne licytacje darów.
Choć Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy kojarzy się wielu osobom przede wszystkim z niedzielnym finałem, w Gostyniu granie zaczęło się wcześniej. Już w sobotę w gostyńskiej kręgielni odbył się "Turniej Wykulanych Gostyński Turniej Kręglarski na Rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy". Była sportowa rywalizacja, licytacje, strefa gastronomiczna i przede wszystkim cel, który co roku łączy ludzi niezależnie od wieku... pomoc dzieciom.
Przez Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych w Warszawie, zostało wydane ostrzeżenie meteorologiczne dla powiatów naszego województwa, w tym regionu gostyńskiego.
Można zaplanować środki, ogłosić konkurs, zostawić otwarte drzwi i czekać na inicjatywy, a mimo to zostać z niewykorzystaną pulą i pustymi rubrykami w najważniejszych społecznie obszarach. W Piaskach ten mechanizm widać jak na dłoni, gmina miała pieniądze na współpracę z organizacjami, ale w części zadań nie pojawił się nawet jeden projekt, który dałoby się wesprzeć. To nie jest opowieść o braku środków, tylko o braku pomysłów i chęci, które miały te środki uruchomić.
W Zespole Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Krobi odliczanie do matury weszło w najbardziej wyczekiwany etap. Maturzyści spotkali się na studniówce, która jak przystało na ten wieczór, miała dwa oblicza. Najpierw oficjalne przemówienia, życzenia i podniosły nastrój, a zaraz potem tradycyjny polonez, po którym zaczęła się już prawdziwa zabawa do białego rana.
Mroźna noc, ciemne pola w okolicach Witoldowa i pies, którego właściwie nie powinno nikt zauważyć. A jednak, kierowca ciężarówki jadącej po buraki wypatrzył na śniegu skuloną sylwetkę. Zatrzymać się nie mógł, ale zrobił coś, co w tej historii okazało się kluczowe, bo zadzwonił i wysłał "pinezkę" z lokalizacją.
Jak już informowaliśmy kino "Pod Kopułą" zamieni się... w salę sądową w związku z rozprawą w tzw. "aferze mlecznej". Wiemy, ile kosztuje godzina wynajmu sali kinowej. Rachunek za godzinę do tanich nie należy, a ostateczna suma zależeć będzie od tego, jak długo potrwa rozprawa i ile terminów zostanie wyznaczonych w tym miejscu.

OSTATNIE KOMENTARZE