Przez lata bardziej się zamulał, niż spełniał swoją rolę. Wystarczył jeden większy deszcz, by mieszkańcom kilku posesji zaczęło zalewać piwnice, bo woda nie miała gdzie odpływać. Do pracy ruszyła duża koparka, muł trafił na brzeg, a sołtys Żytowiecka przekonuje, że lepiej było działać od razu, niż czekać na kolejne podtopienia i później pytać, dlaczego nikt nic nie zrobił.