Jeszcze kilka dni temu to był ich spokojny dom. Wystarczyło kilka godzin, by zostały po nim zadymione wnętrza, okopcone ściany i cisza. Halinka i Krzysztof, emerytowane małżeństwo z Gostynia, stracili dach nad głową po pożarze przy ul. Górnej. Nie proszą o pomoc, bo całe życie woleli radzić sobie sami, dlatego ich bliscy zrobili to za nich i uruchomili zbiórkę, żeby mogli odzyskać choć namiastkę bezpieczeństwa i wrócić do miejsca, które nazywali domem.