Zamknij
NEWS
Trzy lata temu zapadła decyzja o ich wyłączeniu w godzinach porannych, a wszystko w ramach oszczędności. Teraz Ośrodek Sportu i Rekreacji wraca do pełnych godzin otwarcia saun. Decyzja, jak tłumaczy dyrektor OSiR-u ma związek zarówno ze zmianami cen energii, jak i oczekiwaniami klientów.
Powstaje projekt remontu i rozbudowy kina zarządzanego przez GOK "Hutnik”. Z wypowiedzi dyrektora Tomasza Bartona wynika, że to nie ma być tylko odświeżenie i malowanie ścian, ale remont, który przygotuje kino na kolejne lata mocnego użytkowania. Tylko w zeszłym roku kino odwiedziło 34 500 widzów.
Coraz więcej defibrylatorów AED pojawia się w miejscach, gdzie przewijają się ludzi. Tak jest również w Gostyniu. Urządzenia dostępne są m.in. na budynku Urzędu Miejskiego, przy Straży Miejskiej, czy GOK Hutnik. Nie ma informacji, by którykolwiek z tych ogólnodostępnych defibrylatorów musiał kiedykolwiek zostać użyty, ale właśnie o to chodzi. Mają być "na wszelki wypadek”, gdy liczy się każda minuta. Teraz takie AED pojawiło się na jednej z gostyńskich szkół.
W Gostyniu może szykować się spora roszada w handlu, o której póki co mówi się wyłącznie nieoficjalnie, ale temat już krąży wśród mieszkańców. Chodzi o trzy lokalizacje w mieście.
Początek roku w gostyńskim Hutniku upłynął pod znakiem klasyki, która ma swoich wiernych odbiorców. Koncert Noworoczny, przyciągnął około 200 osób i potwierdził, że operetkowo-wiedeński klimat wciąż działa na gostyńską publiczność.
Gostynianin Tomasz Dylak, selekcjoner kobiecej reprezentacji Polski w boksie olimpijskim, został Trenerem Roku 2025 w prestiżowym plebiscycie "Przeglądu Sportowego”. Wyróżnienie jest ukoronowaniem sezonu, w którym polskie pięściarki nie tylko potwierdziły olimpijską klasę, ale też dołożyły kolejny, historyczny rozdział podczas mistrzostw świata w Liverpoolu.
Na mapie Gostynia wkrótce pojawi się kolejny sklep pod szyldem Dino. Przy ul. Wrocławskiej, na wyjeździe w stronę Rawicza, trwa budowa szóstego punktu tej sieci w mieście. Tempo widać gołym okiem. Dziś obiekt ma już ściany i dach. Nic dziwnego, że mieszkańcy pytają, kiedy ruszy sprzedaż.
W centrum Gostynia zamknął się sklep obuwniczy, który działał tu przez wiele lat. Powód? Coraz więcej klientów wybiera zakupy w internecie i w galeriach, zamiast w lokalnych sklepach. I nie jest to jednostkowy przypadek, bo w śródmieściu sporo jest witryn z kartką "do wynajęcia".
Dziś w centrum Gostynia doszło do awarii wodociągowej. Woda zaczęła wybijać spod nawierzchni i rozlewać się po chodniku oraz jezdni w rejonie rynku. Problem jest tym bardziej uciążliwy, że cały czas utrzymuje się mróz, a rozlana woda szybko zamarza i tworzy śliską warstwę lodu. Na miejscu pojawili się pracownicy ZWiK, którzy od razu rozpoczęli działania.
W gostyńskim Urzędzie Stanu Cywilnego widać wyraźnie trend, który od kilku lat nie daje powodów do optymizmu. Urodzeń jest coraz mniej i rok 2025 tylko to potwierdził. Zgonów w Gostyniu zarejestrowano blisko dwa razy więcej niż narodzin.
Mieszkańcy Pożegowa, którzy od lat zimą wybierali górkę przy ul. Sportowej, mogą mieć teraz alternatywę do saneczkowych zjazdów. Chodzi o gminną działkę z górką w rejonie ul. Kochanowskiego. To miejsce już dziś jest wykorzystywane przez część mieszkańców, ale w urzędzie pojawił się pomysł, by docelowo przygotować je typowo "pod sanki”.
Wszystko wskazuje na to, że na zrewitalizowanym terenie zielonym przy ul. Sportowej w Gostyniu pojawią się tabliczki z prośbą o niekorzystanie z tego miejsca zimą. Powód jest prosty. To już nie jest zwykła \"górka\". Pod trawą znajdują się instalacje nawadniające, a świeże nasadzenia łatwo zniszczyć. Jednocześnie urzędnicy wskazują mieszkańcom alternatywę na sanki.
Mroźna aura nie zniechęciła mieszkańców Gostynia. We wtorek, 6 stycznia, już po raz kolejny ulicami miasta przeszedł Orszak Trzech Króli. Barwny korowód, pełen koron, anielskich skrzydeł i królewskich peleryn, wyruszył spod kościoła św. Ducha i przeszedł w kierunku fary, zatrzymując się po drodze na wspólne scenki na rynku.
W tym roku biskupiańskie kolędowanie wyszło poza Domachowo. Zamiast tradycyjnego chodzenia od domu do domu tylko w swojej miejscowości, Biskupianie ruszyli bryczkami do sąsiednich wsi.
W Kosowie odnowiono salę główną w świetlicy wiejskiej. Najbardziej nietypowe w tej historii jest jednak to, kto wykonał prace. Robót nie zlecono firmie, nie wykonali ich również mieszkańcy, jak to najczęściej bywa. Malowaniem ścian zajęła się osoba odbywająca prace społeczno-użyteczne w ramach wyroku sądowego, pod nadzorem Straży Miejskiej w Gostyniu.

OSTATNIE KOMENTARZE