W bloku anonimowość bywa wygodna. Można wejść, wyjść, minąć sąsiada na klatce schodowej i udawać, że człowiek żyje sam na planecie. Problem zaczyna się wtedy, gdy jedna osoba wrzuca odpady tam, gdzie nie powinna, a zapłacić mają wszyscy mieszkańcy budynku. Tym razem jednak na osiedlu Tysiąclecia w Gostyniu sprawiedliwość dopadła konkretnego sprawcę. I to dosłownie przy śmietniku.