Zamknij
NEWS
Jedni wyśmiewają tankowanie na zapas, inni alarmują, że diesel znika również w okolicznych miejscowościach. W całej tej sytuacji jedno jest jednak pewne ceny paliw po prostu rosną z dnia na dzień, a bywa, że zmieniają się nawet z godziny na godzinę. I trudno nie odnieść wrażenia, że to wszystko dzieje się za szybko i zbyt nerwowo.
Po historii mieszkanki Gostynia obciążonej fakturą na blisko 200 zł sprawdziliśmy w Gostyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, jak to działa. Prezes spółdzielni tłumaczy, skąd biorą się rachunki i co pokazuje monitoring zamontowany przy wiatach.
Rodowity gostynianin, który doszedł na szczyt polskiej nauki i wciąż nie zwalnia. Prof. dr hab. Marian Gorynia (69l.), były rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, a dziś m.in. wiceprzewodniczący Rady Doskonałości Naukowej i prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, ma na koncie wiele nagród i wyróżnień. Ostatnie, ministerialne, nie traktuje jako finału. Wręcz przeciwnie. Profesor mówi, że nie zamierza zwalniać, a nauka jego zdaniem powinna docierać dalej niż do wąskiego grona specjalistów.
Na dworcu kolejowym w Gostyniu pojawiły się wiaty peronowe. To wyraźny znak, że kolejowa inwestycja postępuje i stacja zaczyna wyglądać jak punkt, z którego znów będzie można normalnie ruszyć w drogę. Na pierwszych pasażerów trzeba jednak jeszcze poczekać, bo modernizacja linii Gostyń-Kąkolewo wciąż trwa.
Po raz pierwszy w Gostyniu odbył się bieg "Tropem Wilczym”. Jak podkreślali organizatorzy, nie chodziło wyłącznie o wynik sportowy, ale o połączenie aktywności fizycznej z przypomnieniem ważnego fragmentu historii. Zawodnicy mieli do wyboru dwa dystanse. Krótszy, symboliczny, liczył niespełna 2 kilometry, a dłuższy miał 5 kilometrów.
W blokach Gostyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wraca temat, który potrafi poróżnić sąsiadów szybciej niż... polityka. Wystarczy przepełniony kontener, kilka kartonów zostawionych obok i nagle robi się dyskusja o tym, kto jest winny, kto ma sprzątać i czy spółdzielnia może "karać” mieszkańców fakturą.
W świetlicy wiejskiej w Brzeziu wydarzyło się coś, czego w tej okolicy jeszcze nie było. Wiosenny pokaz mody, który przygotowały panie z Koła Gospodyń Wiejskich wraz z gostyńskim butikiem, przyciągnął komplet publiczności. I tak zwykłe popołudnie zamieniło się w prawdziwe święto kobiecej odwagi, koloru i pewności siebie. Na widowni zasiadło około 140 osób.
Wiadomo już, kto wystąpi podczas Dni Gostynia 2026. Organizatorzy odsłonili karty, zapowiadając dwa dni koncertów, które mają przyciągnąć zarówno młodszą, jak i starszą publiczność.
Gostyńska Spółdzielnia Mieszkaniowa przygotowuje się do prac modernizacyjnych w kilku budynkach. Właśnie ogłoszono postępowania na remont balkonów w pięciu lokalizacjach na terenie Gostynia i w Pudliszkach.
Parkowanie na osiedlach w Gostyniu to temat, który wraca  co jakiś czas jak bumerang. Miejsc często brakuje, auta "rozlewają się" po każdym wolnym skrawku, a gdy ktoś stanie, jak twierdzi na chwilę... zaczyna się nerwówka. Właśnie taka sytuacja rozpaliła dyskusję, po wpisie jednej z mieszkanek os. Tysiąclecia w Gostyniu.
W zaledwie dwa dni zbiórka uruchomiona dla pogorzelców z Gostynia przekroczyła już 50 tysięcy złotych. To szybka i mocna odpowiedź mieszkańców na dramat Halinki i Krzysztofa Dolińskich - emerytowanego małżeństwa, które w pożarze straciło dom i dorobek życia. W sieci ruszył też specjalny challenge - "Jedziemy dalej", który ma dodatkowo napędzić pomoc.
To, o czym jakiś czas temu informowaliśmy, staje się faktem. Rossmann przygotowuje się do otwarcia drogerii w parku handlowym przy ul. Nowe Wrota. W nowej lokalizacji pojawił się już szyld drogerii. Na budynku widać charakterystyczne podświetlane logo "ROSSMANN”, co potwierdza, że przygotowania do uruchomienia sklepu są na zaawansowanym etapie.
Jeszcze kilka dni temu to był ich spokojny dom. Wystarczyło kilka godzin, by zostały po nim zadymione wnętrza, okopcone ściany i cisza. Halinka i Krzysztof, emerytowane małżeństwo z Gostynia, stracili dach nad głową po pożarze przy ul. Górnej. Nie proszą o pomoc, bo całe życie woleli radzić sobie sami, dlatego ich bliscy zrobili to za nich i uruchomili zbiórkę, żeby mogli odzyskać choć namiastkę bezpieczeństwa i wrócić do miejsca, które nazywali domem.
Wrócił dziś nad ranem, ale emocje z włoskich aren jeszcze z niego nie zeszły. 14-letni Igor Dawidziak z Kosowa był jednym z kibiców, którzy na żywo oglądali Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediola-Cortina. Do Włoch pojechał z grupą z Racotu w ramach wyjazdu organizowanego przez SKS Jantar. Na co dzień jest uczniem Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Rydzynie, a sport to jego codzienność również poza szkołą, bo należy do klubu koszykarskiego.
Wyjechał do Tanzanii z myślą o pracy przy budowie, wrócił z historią, która bardziej przypomina reportaż o cierpliwości, niepewności i kraju żyjącym w politycznym napięciu niż klasyczny wolontariat. "Obieżyświat” z Kunowa - Szymon Przebinda zobaczył Afrykę bez pocztówkowego filtra i wraca z opowieścią, która stawia niewygodne pytanie - czy pomagamy tak, by ludzi wzmacniać, czy tylko na chwilę uciszać problem?