Jedenaście psów czeka w przytulisku w Poniecu na nowych opiekunów. Każdy z nich ma za sobą inną drogę, ale cel jest ten sam... bezpieczny dom. Drzwi otwarte były okazją, by poznać te zwierzaki, porozmawiać z wolontariuszami i zobaczyć, ile pracy potrzeba, zanim pies będzie gotowy do adopcji.
Drzwi otwarte to zawsze okazja, by zajrzeć za bramę przytuliska, poznać psy, porozmawiać z wolontariuszami i zobaczyć, jak wygląda ich codzienna praca. Jak podkreśla Anna Glonek-Busz, wolontariuszka koordynująca działania przytuliska, takie spotkania są bardzo ważne, bo pomagają pokazać psy nie jako anonimowe zwierzęta zza krat, ale jako gotowych do adopcji towarzyszy.
- My nie mamy nic do ukrycia. Cieszymy się, że ludzie przychodzą, oglądają, pokazujemy nasze psy. Im więcej będzie się pokazywać te zwierzaki i dobrostan u nas, tym większa szansa na adopcje - mówiła Anna Glonek-Busz.
Obecnie w przytulisku przebywa jedenaście psów. Wszystkie mogą zostać adoptowane, choć każda adopcja odbywa się według określonych zasad. Najpierw jest zapoznanie z psem, potem ankieta i wizyta przedadopcyjna i dopiero później decyzja o przekazaniu zwierzęcia do nowego domu.
- To nie jest tak, że my psa wydamy i koniec. Interesujemy się tym, jak one później mają. Prosimy, a nawet wymagamy, żeby ludzie przesyłali zdjęcia i informacje, co dzieje się u psa po adopcji - podkreśla wolontariuszka.
Od początku tego roku udało się znaleźć dom dla pięciu psów. Wolontariusze przyznają, że chcieliby, aby takich historii było więcej, ale adopcje nie są łatwe. Psy z Ponieca trafiały już jednak nie tylko do okolicznych miejscowości, ale także do większych miast i różnych części Polski, między innymi do Warszawy, Poznania, Wrocławia, Gniezna czy Dąbrowy Górniczej.
Każdy pies, który trafia do przytuliska, przechodzi kwarantannę, szczepienia i proces oswajania z człowiekiem. Niektóre zwierzęta potrzebują na to więcej czasu, szczególnie jeśli wcześniej były zaniedbane albo skrzywdzone.
- Były tak wylęknione psy, że wolontariusze przychodzili z książkami, siadali przy klatce i czytali. Małymi krokami oswajali psa, żeby w ogóle chciał spojrzeć na człowieka, potem podejść, powąchać rękę, a później dać się pogłaskać - opowiada Anna Glonek-Busz.
Wolontariusze obawiają się, że w najbliższym czasie psów może przybywać. Powodem są m.in. zmiany przepisów dotyczących trzymania psów na uwięzi i konieczności zapewnienia im odpowiednich warunków. Jak mówi Anna Glonek-Busz, część właścicieli zamiast poprawić warunki zwierzętom, może po prostu próbować się ich pozbyć.
- Boję się tego. Ludzie nie będą budować kojców, tylko będą wywalać psy. Może nie wszyscy, ale spodziewam się, że po zmianie tych przepisów tak może być - przyznaje wolontariuszka.
Na szczęście w Poniecu nie brakuje osób, które chcą pomagać. Przy przytulisku działa około 30 wolontariuszy. Jedni przychodzą częściej, inni rzadziej, ale wspólnie tworzą miejsce, w którym psy mają opiekę, spacery, kontakt z człowiekiem i szansę na nowe życie.
- Są osoby, które bardzo mocno uczestniczą w wolontariacie, pomagają i się udzielają. Jest też młodzież, są dzieci wolontariuszy. Ta grupa ludzi tworzy takie fajne, przyjazne miejsce dla tych zwierząt - mówi Anna Glonek-Busz.
Przytulisko cały czas się zmienia. Poza kontenerem, który poprawił warunki pracy i bezpieczeństwo, pojawiły się też nowe wybiegi dla psów. Dzięki temu część kojców ma dodatkową przestrzeń, w której zwierzęta mogą swobodniej się poruszać.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"93929"}
::news{"type":"see-also","item":"93926"}
::news{"type":"see-also","item":"93914"}
5 0
Adopciaki to bardzo wdzięczne i kochające Psiaki. Oby znalazły świadomych i odpowiedzialnych opiekunów. Najbardziej życzyłabym wszystkim czworonogom, żeby takie miejsca jak schroniska czy przytuliska, nie musiały istnieć. Ale póki są i robią dobra robotę dla Zwierząt-ogromny szacunek dla pracowników i wolontariuszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz