Blisko 200 kobiet spotkało się w gostyńskim kinie podczas kolejnej edycji wydarzenia "Siła jest kobietą". Był czas na ważne rozmowy o zdrowiu psychicznym i fizycznym, chwila na śmiech, konkursy, kawę i film, ale przede wszystkim na zatrzymanie się i spojrzenie na siebie z większą uważnością. Jak podkreślali organizatorzy, właśnie o to w tym spotkaniu chodziło najbardziej, by kobiety wyszły z sali silniejsze, spokojniejsze i z iskrą w oku.
Już od pierwszych chwil było wiadomo, że to nie będzie zwykłe wydarzenie z okazji Dnia Kobiet. Konferansjerka Patrycja Wachońska podkreślała, że w tym spotkaniu jest miejsce zarówno na radość, jak i na ważne, poważne tematy. Najpierw uczestniczki wysłuchały prelekcji. Jednym z najważniejszych punktów programu było wystąpienie psycholog i terapeutki Reginy Chojnej, która mówiła o wewnętrznej gracji kobiet. Jej prelekcja mocno wybrzmiała wśród uczestniczek, bo dotykała spraw bardzo codziennych i bardzo bliskich wielu kobietom.
- Święto Kobiet jest idealną okazją do tego, żeby o tej wewnętrznej gracji z wami porozmawiać - mówiła Regina Chojna.
Psycholog zwracała uwagę, że kobiety bardzo często są mistrzyniami zajmowania się światem zewnętrznym, potrzebami bliskich, pracą i obowiązkami, ale znacznie trudniej przychodzi im zatroszczenie się o siebie.
- Gracja zaczyna się od poznania siebie - podkreślała podczas spotkania.
Mówiła też o tym, że kobiety często funkcjonują w trybie zadaniowym, stawiają siebie na końcu i przez to tracą kontakt ze swoimi potrzebami, emocjami i własnym wnętrzem. Jej wystąpienie nie było tylko teorią, ale praktycznym zaproszeniem do refleksji nad sobą, swoim ciałem, granicami i codziennym zmęczeniem.
Organizatorzy podkreślali, że właśnie taki był cel tegorocznej odsłony wydarzenia. Jolanta Karaś z Mondi Simet w Grabonogu tłumaczyła, że formuła spotkania została nieco zmieniona. Ważnym elementem była profilaktyka
- Dzisiejsze spotkanie dalej nosi nazwę "Siła jest kobietą", ale zmienia się formuła. Dlatego są dzisiaj z nami dziewczyny ze stowarzyszenia Jestem, Amazonki i jest Sanepid. Chcemy mówić o zdrowiu kobiet zarówno psychicznym, jak i fizycznym. Chcemy iść w tym kierunku, że siła w kobiecie jest wtedy, jeżeli kobieta jest zdrowa. Wtedy naprawdę może być dla siebie i może być dla innych. Z pełną gracją - mówiła Jolanta Karaś z Mondi Simet.
Jej zdaniem same spotkania w tak dużym kobiecym gronie mają ogromną wartość, bo pozwalają wymieniać doświadczenia, zobaczyć, że inne kobiety mierzą się z podobnymi problemami, a jednocześnie poczuć się mniej samotnie ze swoimi emocjami i codziennymi wyzwaniami.
- Chciałabym, żeby kobiety wychodząc z tej sali, były skupione głównie na sobie i wiedziały, że tak jak ja będę szczęśliwa, to wszyscy wokół mnie będą też szczęśliwi - mówiła.
Wśród uczestniczek były kobiety związane z Mondi, żony pracowników, przedstawicielki stowarzyszenia Jestem, Amazonki, a także kobiety z sanepidu. Jak podkreślano, bilety rozeszły się bardzo szybko, co tylko potwierdza, jak duża jest potrzeba takich inicjatyw. Nie zabrakło również lżejszych akcentów. Po poważniejszej części przyszła pora na rozrywkę i relaks. Był stand-up, który jak oceniali organizatorzym idealnie wpisał się w charakter wieczoru, bo pozwolił kobietom po prostu się pośmiać i odetchnąć.
O znaczeniu wydarzenia mówił również Krzysztof Jakubowski, dyrektor Mondi Simet w Grabonogu, który nie ukrywał, że po tak udanej edycji trudno wyobrazić sobie, by zabrakło kolejnej.
- Po tak udanym wydarzeniu jak dzisiaj, kolejnym z serii, to ja myślę, że nie ma szans, żeby nie było kolejnego - mówił dyrektor Krzysztof Jakubowski.
Podkreślał także, że kobiety odgrywają bardzo ważną rolę także w życiu zawodowym i codziennej pracy.
- Panie mają tę szczególną cechę, że działają na wielu "szufladkach", na wielu połączeniach i ogarniają dużo więcej tematów, których my faceci byśmy w codziennym życiu pewnie nie dali rady - mówił z uśmiechem szef firmy z Grabonoga.
Tegoroczna odsłona "Siła jest kobietą” pokazała, że to wydarzenie jest czymś więcej niż tylko kolejnym spotkaniem z okazji Dnia Kobiet. To przestrzeń, w której jest miejsce na rozmowę o emocjach, zdrowiu, codziennym przeciążeniu, ale też na śmiech, odpoczynek i zwykłą kobiecą wspólnotę. A właśnie takich chwil, jak przyznawały same uczestniczki, w codziennym biegu często najbardziej brakuje.
- Dzisiaj była to chwila dla nas. Kobiety mają moc - powtarzały uczestniczki ciesząc wieczorem w koleżeńskim gronie.
[ALERT]1773395501328[/ALERT]
[ZT]88805[/ZT]
[ZT]88793[/ZT]
[ZT]88784[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz