Maturzyści z ZSO w Gostyniu nie zaczęli studniówki od..."witamy państwa”. Zrobili z tego start misji kosmicznej. Był raport z lotu, licznik dni, odliczanie do "ostatniej stacji” i hasło, które zostaje w głowie na długo... do matury zostały już tylko 92 dni. A zanim ruszył polonez i zabawa do rana, młodzi pokazali spektakl z muzycznymi przystankami. Potem już tylko dobrze się bawili.
Jak przekazano ta ekipa jest w podróży od 1 września 2022 roku i właśnie zameldowała się na ważnym przystanku - studniówce, od której odliczają dni do matury.
- Data wylotu na orbitę okołoziemską 1 września 2022 roku, godz. 9:00 - zaczęli. Potem poleciały kolejne liczby, jak z raportu misji. - Czas podróży 1248 dni - kontynuowali, a na końcu konkret, który wywołał uśmiechy i lekkie ciarki. - 92 dni do ostatniej stacji - dodali.
W tej opowieści studniówka była "lądowaniem w miejscu spełnienia marzeń” i "odprawą załogi” do dorosłości. Na sali nie zabrakło też tych, których uczniowie przedstawili jako przewodników tej szkolnej wyprawy. Gromkie brawa zebrał dyrektor ZSO Mikołaj Kulczak, nazwany "pierwszym pilotem i przewodnikiem podróży”, a także wicedyrektor Dagmara Grajczak-Marek - według uczniów "ikona porządku i układu wszystkich tras”. Zaraz potem uczniowie ruszyli ze spektaklem pełnym muzycznych przystanków. Na koniec dołączyli do nich wychowawcy.
Po muzycznym, humorystycznym, a jednocześnie bardzo dopracowanym wstępie przyszła chwila, w której na sali zrobiło się dużo cieplej. Maturzyści przeszli do podziękowań, najpierw dla rodziców, których nazwali "reżyserami pierwszych dróg” i "operatorami światła i blasku”.
- Dziękujemy za obecność. Za czas. Za ten dzień. Za te trudne i niezwykle wzruszające momenty. Dziękujemy, że jesteście - mówili.
Słowa wdzięczności popłynęły też w stronę dyrekcji, wychowawców i nauczycieli.
- Scenarzyści kolorowych dni, długich nocy i zadań tysięcy. Dziś dziękujemy wam szczególnie - podkreślali maturzyści, dziękując za przekazaną wiedzę i dodawanie skrzydeł.
Po nich głos zabrał dyrektor Mikołaj Kulczak. Mówił, że jeszcze niedawno cztery lata liceum wydawały się bardzo długie i do matury jeszcze daleko.
- Niektórzy z was myśleli, że matura to coś odległego jak emerytura - rzucił z uśmiechem, po czym dodał. - A dziś? Dziś, cóż, już tylko 92 dni do tego wielkiego momentu - dodał.
Dyrektor przytoczył też szkolne statystyki tej rocznikowej misji - prawie 30 tysięcy godzin w murach szkoły i co najmniej 5 tysięcy spojrzeń w zegarek na lekcji. Podkreślał jednak, że liceum to nie tylko sprawdziany, ale też przyjaźnie, pasje i codzienność, którą za chwilę będzie się wspominać z sentymentem. Nie zabrakło podziękowań dla wychowawców, nauczycieli i rodziców. A potem padło zdanie, na które czekali wszyscy.
- Dziś jednak nie mówimy o nauce, tylko o zabawie, bo ta noc już jest wasza - podkreślił dyrektor, życząc maturzystom, żeby to była noc śmiechu, tańca i wspomnień na wiele lat.
I wtedy już nie było odwrotu. Polonez zamknął część oficjalną, a parkiet szybko przejął resztę wieczoru. Teraz został tylko czas na zabawę, zdjęcia i rozmowy do późna. A z tyłu głowy to jedno zdanie, które wróci pewnie szybciej, niż by chcieli: do matury zostały 92 dni.
Dodajmy, że na studniówce gostyńskiego ogólniaka bawi się 118 maturzystów, z pięciu klas wraz z osobami towarzyszącymi.
[ALERT]1769885786417[/ALERT]
[ZT]87287[/ZT]
[ZT]87269[/ZT]
[ZT]87230[/ZT]
Złocenia, sztukaterie i malowidła. Gostyń dorzuci kasę?
A Fara nie jest zabytkiem historii? Przecież bazylika dostała przeogromne pieniądze .z różnych stron. Przestańcie już
Sandra
22:36, 2026-01-31
Politycy PiS w ogniu pytań sympatyków partii. Padały...
Pisu dał nam 800 pjuss i obywatel poliaka jak budiem mogin dawac glosa do damy na PiSu
Swieta
21:32, 2026-01-31
Politycy PiS w ogniu pytań sympatyków partii. Padały...
Apolityczna policja? Co szefostwo na to?
Grup
21:31, 2026-01-31
Zaczęło się jak w NASA. Potem piękny polonez...
Kiedy wreszcie ludzie nauczą się coś przeżywać na takich uroczystościach? Po to w końcu zamówili fotografa i kamerzystę by móc widzieć te dzieciaki "na żywo " mieli okazję wręcz w tym uczestniczyć. Na fotkach widać jednak większość (jak nie wszyscy) woleli bawić się w "reporterów" i zamiast widzieć to na własne oczy teraz zostanie im filmik z komórki. Przykre to bardzo ale taki świat sobie zgotowaliśmy
??????????????
21:02, 2026-01-31
5 1
Kiedy wreszcie ludzie nauczą się coś przeżywać na takich uroczystościach? Po to w końcu zamówili fotografa i kamerzystę by móc widzieć te dzieciaki "na żywo " mieli okazję wręcz w tym uczestniczyć. Na fotkach widać jednak większość (jak nie wszyscy) woleli bawić się w "reporterów" i zamiast widzieć to na własne oczy teraz zostanie im filmik z komórki. Przykre to bardzo ale taki świat sobie zgotowaliśmy
3 0
Przyznaje rację. Jak nagrania ze fajerwerek z sylwestra - ile razy później jeszcze je obejrzycie? Rozumiem ludzki odruch i chęć uwiecznienia czegoś ważnego, ale przecież ktoś płaci za tych fotografów i kamerzystów, wasze dziecko pewnie jest najlepsze, wygląda najcudniej, prezentuje się najlepiej i chcecie to zachować w pamięci na zawsze, ale przecież komuś zleca się dokumentowanie studniówki, prawda? Nie byłoby lepiej, gdyby pociechy, a teraz dorośli już ludzie widzieli Was - rodzicie, przyjaciele, znajomi - patrzących wprost na nich a nie kogoś, kto jest tam dla nich a wpatruje się w telefon? Ile ludzie macie zdjęć, czy nagrań zrobionych pod wpływem chwili i za cenę właśnie tej chwili do których nigdy więcej nie wracacie? Aparaty na klisze były fantastyczne - trzeba było szanować moment i ważyć to, co warte zachowania a co warte przeżycia.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz