Zamknij
REKLAMA

Takich rzeczy już się dziś nie robi, dlatego wszystko wykonano na zamówienie...

13:48, 01.12.2020 | M.S
Skomentuj Archiwum Gostyn24/fotomontaż
REKLAMA

"Biskupiankom jaczki, kopki - Biskupianom zaś wołoszki" - pod takim hasłem Biskupiański Zespół Folklorystyczny z Domachowa i Okolic realizował projekt w ramach, którego grupa wzbogaciła się o nowe komplety strojów. Uszyto je z myślą o członkach zespołu, ale też osobach, które z czasem do niego dołączą.

Biskupiański Zespół Folklorystyczny z Domachowa i Okolic zakończył realizację projektu "Biskupiankom jaczki, kopki - Biskupianom zaś wołoszki". Zadanie polegało na wykonaniu strojów biskupiańskich. W skład uszytych kompletów weszły zarówno letnie jak i zimowe wersje ubioru, buty, kopki,  kryzy, wołoszki i kapelusze, a poza tym oczywiście wszystkie spódniki, jaki, westki, czy spodnie.

- Tak dużego przedsięwzięcia związanego z szyciem strojów na Biskupiźnie jeszcze nie było. - mówi Krzysztof Polowczyk, kierownik Biskupiańskiego Zespołu Folklorystycznego z Domachowa i Okolic. - Dostaliśmy dofinansowanie w wysokości 53 tys. złotych z Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Etno Polska 2020. Dołożyliśmy 3 tys. zł jako wkład własny i za te pieniądze uszytych zostało 16 kompletów strojów biskupiańskich - 8 damskich i 8 męskich. Są to komplety letnie i zimowe - wyjaśnia Krzysztof Polowczyk.

Stroje, zgodnie z biskupiańskim wzorem wykonała Ewa Filipiak z Pracowni Krawieckiej w Piaskach, specjalizująca się szyciu kostiumów historycznych, teatralnych czy ludowych. - Z panią Ewa Filipiak współpracowaliśmy już wcześniej i wiedzieliśmy, że wkłada serce w swoją pracę. Chodziło nam o to, żeby te stroje były szyte zgodnie ze starodawną formułą...Przekazaliśmy pani Ewie stroje, które już mamy jako wzór i spotkaliśmy się podczas ich tworzenia kilkukrotnie. Chodziło przede wszystkim o dobór materiałów, bo część z nich nie jest już produkowana i musiała zostać zastąpiona zamiennikami - tłumaczył Krzysztof Polowczyk. 

Z kolei buty uszył Biskupianom szewc z Bieżynia - Fryderyk Leciej, który jak się okazuje miał z nimi poważny orzech do zgryzienia. - Takich butów już się nie szyje dzisiaj, a nam bardzo zależało na takich jakie były szyte przed wojną. Pan Fryderyk sprostał temu zadaniu - mówi Krzysztof Polowczyk. Kopki i kryzy biskupiańskie również wyszły spod ręki mistrzyni. Komplety uszyła jedyna biskupiańska kopczarka - Beata Kabała - członki zespołu. 

Biskupiański Zespołu Folklorystycznego z Domachowa i Okolic liczy obecnie około 30 członków. - Te stroje powstały właśnie z myślą o członkach zespołu, ale też osobach, które z czasem do niego dołączą - podsumował Krzysztof Polowczyk, kierownik zespołu.

[ALERT]1606826851310[/ALERT]

(M.S)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (5)

PoetaPoeta

12 0

Aby tradycja ta, przekazywana z pokolenia na pokolenie nigdy nie zaginęła. Tak trzymać. A TO POLSKA WŁAŚNIE. 14:40, 01.12.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

pgspgs

5 0

covid przeminie a BISKUPIZNA POZOSTANIE 18:11, 01.12.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PatriotaPatriota

6 1

Wielki szacunek za kultywowanie naszej tradycji 18:14, 01.12.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

asas

6 1

Bardzo pozytywna działalność. Brawo! 18:52, 01.12.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tyop Tyop

1 0

Brawo, że chce im się chcieć 12:03, 16.12.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA