Zamknij
NEWS

Koń by się uśmiał? Niekoniecznie. Za to ryzyko się opłaciło! Takiej imprezy jeszcze w Poniecu nie było

sg 08:38, 08.02.2026 Aktualizacja: 08:53, 08.02.2026
1 Koń by się uśmiał? Niekoniecznie. Za to ryzyko się opłaciło! Takiej imprezy... Foto: Gostyn24

W Poniecu zorganizowano zawody jakich dotąd nie było... Hala OSiR po raz pierwszy gościła Hobby Horse Cup. Impreza ściągnęła do miasteczka uczestniczki z różnych stron Polski i pokazała, że ta nietypowa dyscyplina ma w sobie więcej sportu, emocji i ambicji, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. 

Na parkurze rządziły zasady znane z klasycznych zawodów jeździeckich. Były przeszkody, kategorie wiekowe i walka o najszybszy czas przy jak najmniejszej liczbie błędów. Zamiast prawdziwego konia był hobby horse, czyli koń na kiju. I choć były to pierwsze takie zawody zorganizowane w Poniecu, to wzięło w nich udział około 120 zawodniczek.
 

- Jesteśmy naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczeni odzewem, bo organizujemy to pierwszy raz - podkreślał Łukasz Idowiak, dyrektor OSiR w Poniecu i dodawał,  że sam początkowo nie był przekonany, czy frekwencja dopisze. - Ale już po pierwszym tygodniu zapisów było jasne, że impreza "się obroni” - dodał.


Niektóre z zawodniczek przyjechały z bardzo daleka. Oliwia z Warszawy, Klara spod Poznania, a Natasza z Miękini koło Brzegu Dolnego. Dla nich Hobby Horse to nie egzotyka, a normalny element sportowego kalendarza. Jedna z nich przyznała, że jeździ na zawody regularnie, inna mówiła, że trenuje zależnie od pogody, czasem trzy razy w tygodniu, a czasem nawet sześć. Wszystkie powtarzały za to jedno.
 

- To fajny sport, po prostu go lubimy, fajnie się skacze - mówiły.


Hobby horse może być dla wielu alternatywą prawdziwej jazdy konnej, bo nie każdy może mieć konia. Nie wszyscy mają też czasu i możliwości, by się nim opiekować.
 

- To jest fajna alternatywa, żeby to wszystko czuć, jakby miało się swojego konia - tłumaczyła jedna z uczestniczek.

 

Za tym, że Hobby Horse Cup zawitał do Ponieca, stoi 9-letnia Zosia - córka Łukasza Idowiaka, która podsunęła tacie pomysł organizacji imprezy.

 

- Już jestem w tym wieku, że chyba nie nadążam za wszystkimi trendami i ona mi to podpowiedziała - mówił Łukasz Idowiak.


Zosia też wystartowała w zawodach i jak mówiła, było "bardzo fajne”.
 

- Skakałam i galopowałam - mówiła z pełnym przekonaniem. 


Pierwsza edycja w Poniecu pokazała, że ryzyko się opłaciło. W hali było widać sportową rywalizację, ale też klimat rodzinnego wydarzenia, w którym dzieci i rodzice przyjeżdżają razem, żeby kibicować i spędzić czas. Niewykluczone, że zawody jeszcze zawitają do Ponieca.

[WIDEO]2910[/WIDEO]

[ALERT]1770467543857[/ALERT]

[ZT]87416[/ZT]

[ZT]87404[/ZT]

[ZT]87377[/ZT]

(sg)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Boże miej litość Boże miej litość

0 0

Jak dorosną to sobie poskacza na prawdziwych

09:10, 08.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%