Błędy w obronie, a także słaba postawa bramkarza zadecydowały o ostatecznym wyniku meczu Kani Gostyń z PKS Racot. Spore kontrowersje wzbudzały też decyzje trójki sędziowskiej. Najbardziej zapamięta sobotni mecz kierownik gostyńskiej Kani - Włodzimierz Kaczmarek, którego sędzia odesłał na trybuny.
Kania Gostyń przystępowała do sobotniego meczu z Racotem osłabiona brakiem kilku zawodników. Świadomi tego piłkarze wyszli na boisko niezwykle zmotywowani i gotowi walczyć o zwycięstwo. Mecz nie rozpoczął się jednak dla nich najlepiej .
Już w 5 minucie spotkania na skutek kontuzji boisko musiał opuścił obrońca Adam Kluczyk. Po kilku chwilach na boisku miała miejsce sytuacja, która w obozie gospodarzy wywołała sporo kontrowersji. Wychodzącego na czystą pozycję Roberta Przewoźnego faulował jeden z obrońców Racotu. Sędzia pozostał jednak niewzruszony i nakazał grać dalej. Po tej decyzji doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy kierownikiem Kani Gostyń Włodzimierzem Kaczmarkiem a sędzią głównym.
Mimo niesprzyjających okoliczności to właśnie Kania w 15 minucie mogła objąć prowadzenie. W znakomitej sytuacji znalazł się Krzysztof Pakosz, jednak z pięciu metrów fatalnie przestrzelił. Kilka minut później swojej sytuacji do strzelenia bramki nie wykorzystali także goście. Po rzucie rożnym dobrze główkował jeden z zawodników z Racotu, jednak piłka zatrzymała się na słupku. Kania wyszła z natychmiastową kontrą. Znakomicie z dystansu uderzył Pakosz, trafiając jednak w poprzeczkę.
Pierwsza bramka w meczu Kani z PKS-em padła w 31 minucie i była wynikiem braku komunikacji pomiędzy bramkarzem a obrońcami zespołu z Gostynia. – W tej sytuacji błąd popełnił bramkarz, który niepotrzebnie wyszedł z bramki. Mój zawodnik dobrze się zachował i przelogował bramkarza – oceniał trener Racotu, Dawid Dominiczak. Pomimo straconej bramki gospodarze nie tracili wiary na korzystny rezultat. Okazje do strzelenia bramek mieli Przewoźny i Bujak. Niestety do przerwy więcej bramek nie padło.
Obraz gry w drugiej połowie nie uległ zmianie. Drużyna z Racotu grała wysoko pressingiem, co sprawiało, że gospodarze mieli problem w konstruowaniu akcji ofensywnych. Kania zdołała jednak wypracować znakomitą sytuację do strzelenia bramki. W 60 min. dobrze główkował Narcyz Gendera, lecz piłkę z linii bramkowej wybił obrońca.
W dalszej części meczu było już tylko gorzej. Najpierw w 68 min. błąd przy strzale z rzutu wolnego popełnił Damian Wujczak i było 0:2. Cztery minuty później goście ustalili wynik. Nieporozumienie dwóch stoperów Kani wykorzystał jeden z zawodników Racotu, który przejął piłkę i pewnie pokonał Wujczak. Ostatecznie Kania kończyła mecz w „osłabieniu”, gdyż w drugiej połowie za komentowanie orzeczeń sędziego głównego na trybuny odesłany został Włodzimierz Kaczmarek, kierownik gostyńskiej Kani.
Kania przegrała mecz na szczycie 0:3. Swojego wzburzenia po meczu nie krył trener Kani Zbigniew Kordus, komentując to lakoniczną wypowiedzią: – Gratuluję Racotowi awansu do czwartej ligi!
Zadowolenia ze zwycięstwa w Gostyniu nie krył za to trener zespołu z Racotu, Dawid Dominiczak. – Przystępowaliśmy do meczu z takimi założeniami, aby wyłączyć z gry Macieja Bujaka. W miarę to się udało. Pierwsza połowa była bardzo dobra w wykonaniu obu zespołów. Wydaje się, że druga bramka przesądziła o naszym zwycięstwie. Muszę przyznać, że dobra postawa Kani w tym meczu mnie zaskoczyła – komentował.
Damian Woźniak
0 0
Widać że wzmocnienia dają skutek.
0 0
Kordus do dymisji !!!!!!!
0 0
Kania już w Śmiglu powinna przegrać, miała więcej szczęścia niż rozumu i przychylnych sędziów, zresztą główny był z Gostynia heh dobre !!!!
0 0
Widać, ze Ty rozumu nie masz i nie chodzisz na mecze ! ...
0 0
Kierownika drużyny winno się wysłać na krótki kurs przpepisów gry w piłkę nożną i kulturalnego zachowania się w miejscu publiicznym.A co on wyrabiał wl lidze halowej,jak odnosił się do sędziów!.Wstyd panie Włodku!!!
0 0
Kania ma słabą runde i w tym meczu skończyło sie wywieranie presji na sedziach przez pana Włodka, który tylko to potrafi. Ale jezeli sedziują koledzy z gostynia to można tak się zachowywać a przyjechał raz młody i nieznany sedziai nie dał sobie w kasze dmuchać. rawo dla takich młodych sędziów. Wstyd Panie Włodku wstyd...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz