Wiadomości z regionu Gostyn24, najważniejsze informacje, wiadomości i wydarzenia

Zamknij

Przegrali na własne życzenie - zdjęcia

14:31, 26.05.2013

Błędy w obronie, a także słaba postawa bramkarza zadecydowały o ostatecznym wyniku meczu Kani Gostyń z PKS Racot. Spore kontrowersje wzbudzały też decyzje trójki sędziowskiej. Najbardziej zapamięta sobotni mecz kierownik gostyńskiej Kani - Włodzimierz Kaczmarek, którego sędzia odesłał na trybuny.

Kania Gostyń przystępowała do sobotniego meczu z Racotem osłabiona brakiem kilku zawodników. Świadomi tego piłkarze wyszli na boisko niezwykle zmotywowani i gotowi walczyć o zwycięstwo. Mecz nie rozpoczął się jednak dla nich najlepiej .

Już w 5 minucie spotkania na skutek kontuzji boisko musiał opuścił obrońca Adam Kluczyk. Po kilku chwilach na boisku miała miejsce sytuacja, która w obozie gospodarzy wywołała sporo kontrowersji. Wychodzącego na czystą pozycję Roberta Przewoźnego faulował jeden z obrońców Racotu. Sędzia pozostał jednak niewzruszony i nakazał grać dalej. Po tej decyzji doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy kierownikiem Kani Gostyń Włodzimierzem Kaczmarkiem a sędzią głównym.

Mimo niesprzyjających okoliczności to właśnie Kania w 15 minucie mogła objąć prowadzenie. W znakomitej sytuacji znalazł się Krzysztof Pakosz, jednak z pięciu metrów fatalnie przestrzelił. Kilka minut później swojej sytuacji do strzelenia bramki nie wykorzystali także goście. Po rzucie rożnym dobrze główkował jeden z zawodników z Racotu, jednak piłka zatrzymała się na słupku. Kania wyszła z natychmiastową kontrą. Znakomicie z dystansu uderzył Pakosz, trafiając jednak w poprzeczkę.

Pierwsza bramka w meczu Kani z PKS-em padła w 31 minucie i była wynikiem braku komunikacji pomiędzy bramkarzem a obrońcami zespołu z Gostynia. – W tej sytuacji błąd popełnił bramkarz, który niepotrzebnie wyszedł z bramki. Mój zawodnik dobrze się zachował i przelogował bramkarza – oceniał trener Racotu, Dawid Dominiczak. Pomimo straconej bramki gospodarze nie tracili wiary na korzystny rezultat. Okazje do strzelenia bramek mieli Przewoźny i Bujak. Niestety do przerwy więcej bramek nie padło.

Obraz gry w drugiej połowie nie uległ zmianie. Drużyna z Racotu grała wysoko pressingiem, co sprawiało, że gospodarze mieli problem w konstruowaniu akcji ofensywnych. Kania zdołała jednak wypracować znakomitą sytuację do strzelenia bramki. W 60 min. dobrze główkował Narcyz Gendera, lecz piłkę z linii bramkowej wybił obrońca.

W dalszej części meczu było już tylko gorzej. Najpierw w 68 min. błąd przy strzale z rzutu wolnego popełnił Damian Wujczak i było 0:2. Cztery minuty później goście ustalili wynik. Nieporozumienie dwóch stoperów Kani wykorzystał jeden z zawodników Racotu, który przejął piłkę i pewnie pokonał Wujczak. Ostatecznie Kania kończyła mecz w „osłabieniu”, gdyż w drugiej połowie za komentowanie orzeczeń sędziego głównego na trybuny odesłany został Włodzimierz Kaczmarek, kierownik gostyńskiej Kani.

Kania przegrała mecz na szczycie 0:3. Swojego wzburzenia po meczu nie krył trener Kani Zbigniew Kordus, komentując to lakoniczną wypowiedzią: – Gratuluję Racotowi awansu do czwartej ligi!

Zadowolenia ze zwycięstwa w Gostyniu nie krył za to trener zespołu z Racotu, Dawid Dominiczak. – Przystępowaliśmy do meczu z takimi założeniami, aby wyłączyć z gry Macieja Bujaka. W miarę to się udało. Pierwsza połowa była bardzo dobra w wykonaniu obu zespołów. Wydaje się, że druga bramka przesądziła o naszym zwycięstwie. Muszę przyznać, że dobra postawa Kani w tym meczu mnie zaskoczyła – komentował.

Damian Woźniak



Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (6)

wwwwwwwwwwwwwwww

0 0

Widać że wzmocnienia dają skutek.

18:16, 26.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kibickibic

0 0

Kordus do dymisji !!!!!!!

18:22, 26.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

pogońpogoń

0 0

Kania już w Śmiglu powinna przegrać, miała więcej szczęścia niż rozumu i przychylnych sędziów, zresztą główny był z Gostynia heh dobre !!!!

14:46, 28.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

do pogondo pogon

0 0

Widać, ze Ty rozumu nie masz i nie chodzisz na mecze ! ...

20:20, 28.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

zdenerwowany kibiczdenerwowany kibic

0 0

Kierownika drużyny winno się wysłać na krótki kurs przpepisów gry w piłkę nożną i kulturalnego zachowania się w miejscu publiicznym.A co on wyrabiał wl lidze halowej,jak odnosił się do sędziów!.Wstyd panie Włodku!!!

11:53, 29.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kibolkibol

0 0

Kania ma słabą runde i w tym meczu skończyło sie wywieranie presji na sedziach przez pana Włodka, który tylko to potrafi. Ale jezeli sedziują koledzy z gostynia to można tak się zachowywać a przyjechał raz młody i nieznany sedziai nie dał sobie w kasze dmuchać. rawo dla takich młodych sędziów. Wstyd Panie Włodku wstyd...

22:35, 03.06.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%