Błędy w obronie, a także słaba postawa bramkarza zadecydowały o ostatecznym wyniku meczu Kani Gostyń z PKS Racot. Spore kontrowersje wzbudzały też decyzje trójki sędziowskiej. Najbardziej zapamięta sobotni mecz kierownik gostyńskiej Kani - Włodzimierz Kaczmarek, którego sędzia odesłał na trybuny.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz