Błędy w obronie oraz brak atutów w ofensywie sprawiły, że Kania Gostyń wysoko przegrała ze Spartą Miejska Górka. Tak dotkliwej porażki nie pamiętają nawet najstarsi kibice gostyńskiego klubu. Szansa na rehabilitację już w najbliższą środę 24 kwietnia w meczu z Gromem Czacz.
Dwa zwycięstwa, cztery strzelone bramki oraz żadnej straconej. Takim bilansem mogła pochwalić się przed meczem z Kanią Sparta Miejska Górka. Zapowiadało to niełatwą przeprawę dla zespołu z Gostynia, której skali trudności nikt się nie spodziewał.
Pierwsze minuty meczu zdominowali goście z Miejskiej Górki. To Sparta lepiej rozgrywała piłkę i częściej przebywała na połowie gostyńskiej Kani. Pierwszą okazję do objęcia prowadzenia goście mieli już po upływie 10 min., po niepewnym wyjściu z bramki Damiana Wujczaka.
Wraz z upływem czasu gra nieco się wyrównała. Kania miała nawet okazję do strzelenia bramki, jednak piłka uderzona przez Pakosza poszybowała nad poprzeczką. Mimo słabej gry to gospodarze mieli znakomitą okazję do objęcia prowadzenia. W 30 min., piłkę na połowie przeciwnika wywalczył Pakosz, który pomknął w kierunku bramki Sparty, lecz jego strzał obronił bramkarz gości.
Koszmar gostyńskiej Kani rozpoczął się w 38 min. spotkania W zamieszaniu na przedpolu bramkowym po raz pierwszy do bramki Wujczaka trafili spartanie. Tuż przed przerwą goście dołożyli jeszcze jedno trafienie i było jasne, że o trzy punkty w tym meczu będzie niezmiernie trudno.
Po przerwie gra Kani wyglądała jeszcze gorzej. Brakowało pomysłu na rozgrywanie akcji ofensywnych, zaczęły mnożyć się również błędy w obronie. Z kolei w poczynaniach Sparty było widać jeszcze większą determinację w dążeniu do zwycięstwa. Piłkarze z Miejskiej Górki grali swoje i dołożyli kolejne trzy bramki, pokonując Kanię aż 5:0! Zwieszona głowa trenera Kordusa oraz zakryta twarz kapitana gostyńskiej jedenastki Damiana Wujczaka znakomicie obrazowały, jakie nastroje panowały po tym meczu w obozie gospodarzy. – Linia obrony byłą naszą mocną stroną w rundzie jesiennej. Zarówno w meczu z Obrą, jak i w meczu ze Spartą blok defensywny popełniał straszliwe błędy. Miejmy nadzieję, że był to wypadek przy pracy i w meczu z Czaczem zagramy lepiej i wywalczymy trzy punkty – komentował po meczu prezes Kani Gostyń, Arkadiusz Krzyżostaniak.
Sparta Miejska Górka obnażyła w sobotę wszystkie braki Kani Gostyń. Wyraźnie w zespole z Gostynia brakuje lidera, który w trudnych momentach wziąłby ciężar gry na siebie. – Odnoszę wrażenie, że ta drużyna jest trochę za grzeczna – ocenia prezes Krzyżostaniak. „Nie ważne jak upadłeś, ważne jak się podniosłeś” - zwykł mawiać nestor polskich trenerów – Orest Lenczyk. Z porażki ze Spartą Miejska Górka trzeba szybko wyciągnąć wnioski. W środę pierwsza okazja do rehabilitacji. Do Gostynia przyjedzie zespół Gromu Czacz.
Damian Woźniak
0 0
Ojoj trener załamany
0 0
Głowa w górę Panie Kordus; może jakieś zgrupowanie przed tym Czaczem! ...
0 0
No tak zmiana koncepcji zespołu znów stawianie na innych wychowankowie odeszli po wioskach , pozorne wzmocnienia taka jest prawda.
0 0
jak Polska extraliga jest na słabym poziomie i nawet tego nie oglądam to się dziwie ludziom którzy chodzą na okręgówkę
0 0
jaki trener taki zespół, jaka drużyna taki wynik... jaki dyrektor taki.... basen
0 0
Takich "znawców" jak Ty jaro to w Polsce jest wielu. Krytykujesz coś o czym nie masz zielonego pojęcia. Nawet nazwy ligi, którą krytykujesz nie znasz. Piszesz żeby sprowokować, bo na piłce to Ty się chłopie z pewnością nie znasz.
0 0
chłopaki głowa do góry :) szkoda tych straconych punktów ale to nie koniec świata, każdy ma swój gorszy dzień.
0 0
Spójrzcie na gostyńską ligę halową,tam może powinni poszukać piłkarzy wśród amatorów.Bo umiejętności piłkarskie na tym poziomie są zapewne te same.
0 0
do kania: niczego nie prowokuje bo po co? stwierdzam fakty, nie powiesz mi chyba że Polska liga, najwet extraliga zasluguje na porównanie do niemieckiej, holenderskiej, hiszpańskiej, włoskiej? Wszystko widać jak czarne na białym jak jest z Polską piłką, brak drużyny w lidze mistrzów, którą można oglądać i podziwiać rewelacyjne drużyny, już we wtorek i srode. Po reprezentacji również widać jaki poziom panuje w polskiej piłce nożnej i szkoda czasu i nerwów by to oglądać
0 0
Jaro - To nie oglądaj ! W każdej dziedzinie jesteśmy 100 lat za "murzynami" za Europą Zachodnią, więc dlaczego w piłce ma być inaczej ? Ja się cieszę , że jest taka Kania, która gra na poziomie na jaki obecnie ją stać, dzieciaki mają gdzie trenować i przynajmniej kilka razy w tygodniu pobiegają a nie siedzą przed kompem. W sporcie raz się wygrywa, a raz przegrywa i z tego powodu nie ma co robić tragedii.
0 0
Skoro Ci jaro szkoda czasu to po co zawracasz sobie głowę komentarzami. Daj sobie spokój.
0 0
przecież napisałem że nie oglądam, wyraziłem swoje zdanie że dziwię się ludziom którzy tak się tym emocjonują. sport to zdrowie i niech chłopaki go uprawiają, dobrze że to robią, ale czym tu się podniecać?
0 0
PANOWIE KANIA MIAŁA JUŻ SWOJE 5 MINUT TYLKO JAKIŚ BURMISTRZ ZAMIAST WYŁOŻYĆ PIENIĄDZE NA KLUB TO POROZDZIELAŁ PO SWOICH ZNAJOMYCH URZĘDASACH
0 0
nie wy pierwsi i nie ostatni przegraliście mecz!!! wyciągnąć wnioski i do przodu!!! a durne komentarze "kanapowych skautów piwnych "olejcie!!!
0 0
W polsce nie ma "Extraligi" jest EKSTRAKLASA !
0 0
dobra wycofuje swój komentarz bo widzę że chyba wszedłem kilku osobom na ambicje.
niektórzy zadowolą się Chomarem, a niektórzy kurczakiem...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz