Włosy odrosną. Wsparcie, które daje się innym, zostaje na dłużej. W Zespole Szkół Zawodowych w Gostyniu uczniowie i nauczyciele włączyli się w ogólnopolską akcję solidarności z podopiecznymi Fundacji Cancer Fighters. Były wpłaty, emocje, wielkie zaangażowanie młodzieży i symboliczny gest, który w szkolnych murach zrobił ogromne wrażenie. Głowę ogolił nauczyciel Michał Żurawski, a za maszynkę chwycili jego uczniowie.
Akcja, która odbyła się w czwartek 30 kwietnia w ZSZ w Gostyniu była odpowiedzią na internetową zbiórkę zainicjowaną przez Łatwoganga na rzecz Fundacji Cancer Fighters. Przez ponad tydzień transmisja na żywo poruszała tysiące osób w całej Polsce, a jej symbolem stało się golenie głów jako znak solidarności z dziećmi i młodymi ludźmi, którzy w trakcie leczenia onkologicznego tracą włosy nie z wyboru, lecz z konieczności.
W gostyńskiej szkole wszystko zaczęło się od prostego pomysłu. Z inicjatywą wyszedł nauczyciel Michał Żurawski, a Magdalena Jasik-Wiśniewska błyskawicznie pomogła zamienić ją w konkretne działanie.
- Bez długiego planowania, bez czekania na lepszy moment. Efekt tych działań widzimy tutaj wszyscy. To pokazuje, jaką siłę ma społeczność w naszej szkole - mówili uczniowie podczas wydarzenia.
Zasady były proste. Klasa, która wpłaci najwięcej, będzie mogła ogolić głowę nauczyciela. Rywalizacja miała jednak wyjątkowy sens, bo za każdą złotówką stała pomoc dla fundacji i gest wsparcia dla chorujących dzieci. Najwięcej zebrała klasa II TA, która wpłaciła aż 3850 złotych. To właśnie jej uczniowie dostąpili zaszczytu ogolenia głowy swojego wychowawcy, Michała Żurawskiego, przez uczniów nazywanego "Żurawiem”.
Łącznie podczas szkolnej zbiórki udało się zebrać 11 979,39 zł. Jak na społeczność jednej szkoły to wynik, który zrobił ogromne wrażenie zarówno na uczniach, jak i nauczycielach.
- To była fajna motywacja. Chłopacy i dziewczyny wszyscy się zjednoczyli. Wiadomo, gdyby to była akcja na zasadzie "zbieramy” i nie byłoby żadnego konkretnego funu, to ta akcja nie przyniosłaby aż tak dobrego efektu. Zebraliśmy niemal 21 tys. zł. Szał, jeżeli chodzi o szkołę, która ma niespełna 1000 osób. To jest więcej niż kiedykolwiek zebraliśmy na jakąkolwiek inną akcję - mówił Michał Żurawski, nauczyciel ZSZ w Gostyniu.
Po ogoleniu głowy przyznał z uśmiechem, że zrobiło się "trochę chłodniej”, ale sam gest miał dla niego głębszy sens. Jak podkreślał, decyzja była inspirowana tym, co działo się podczas internetowej akcji.
- Myślę, że zostałem zainspirowany przez tych wszystkich, którzy na live zrobili to samo. A mi włosy odrosną. Dzieci czasami będą żyły bez włosów przez długi czas - powiedział Michał Żurawski.
Samo golenie odbyło się w wyjątkowej atmosferze. Uczniowie klasy II TA, dla których Michał Żurawski jest wychowawcą, potraktowali zadanie z dużym zaangażowaniem. Był śmiech, emocje, zdjęcia i chwila, która z pewnością zostanie z nimi na długo. Uczniowie poprosili nawet, by na moment wygolić na głowie nauczyciela numer swojej klasy.
Jednym z uczniów, którzy tego dnia mieli wyjątkowo dużo pracy, był Tadeusz Cypryan z klasy III. To on od rana strzygł kolejne osoby, które zdecydowały się zgolić włosy i wesprzeć akcję choćby symboliczną wpłatą. Jak mówił, przed ogoleniem nauczyciela miał już za sobą osiem głów, a chętnych wciąż przybywało.
- Nie zwalniamy tempa i lecimy cały czas do przodu. Wiadomo, że każdy też czekał na pana Żurawskiego. Bardzo się cieszę, że mamy tak zorganizowaną szkołę, że potrafimy zrobić coś takiego - mówił Tadeusz Cypryan.
Uczeń na co dzień kształci się w zawodzie fryzjera. Jak podkreślał, wydarzenie było dla niego nie tylko okazją do pokazania swoich umiejętności, ale przede wszystkim do włączenia się w ważną sprawę.
- Jest to dla mnie niesamowite uczucie, że dostałem szansę, aby takich rzeczy dokonać. Cieszę się, że mogę dołożyć do tego swoje pięć groszy - podkreślał uczeń.
Na ogolenie głowy zdecydowali się także inni uczniowie. Wśród nich był Hubert Kalinowski z klasy I TA, który pożegnał się z długimi włosami. Jak mówił, nie chodziło o wielkie deklaracje, ale o prosty gest solidarności.
- Chciałem okazać swoje wsparcie każdemu, kto ma raka i podobne nowotwory. Chciałem pokazać, że też jestem w stanie pomóc, nie wpłacając jakiejś dużej kwoty pieniędzy, tylko pokazując solidarność - powiedział Hubert Kalinowski.
Podobnie mówił Kacper Topór z klasy I TB, który również spontanicznie zdecydował się zgolić głowę.
- Stwierdziłem, że to tylko włosy, że wsparcie nic nie kosztuje. Włosy odrosną - mówił Kacper Topór.
Dla klasy II TA wydarzenie miało dodatkowy wymiar. To właśnie oni zebrali najwięcej pieniędzy i mogli ogolić głowę swojego wychowawcy. Tobiasz Ptak z klasy II TA przyznał, że uczniowie bardzo chcieli wygrać ten szkolny "wyścig”, bo chodziło o ich nauczyciela.
- Mieliśmy takie coś w głowach, że to jest po prostu nasz wychowawca i my koniecznie chcieliśmy to zrobić. Dopiero w ostatni dzień uzbieraliśmy taką dość pokaźną sumę z naszej klasy. Na pewno będą z tego wspomnienia - mówił Tobiasz Ptak.
Akcja w ZSZ w Gostyniu pokazała, że młodzież potrafi błyskawicznie zjednoczyć się wokół ważnego celu. Nie potrzeba było wielomiesięcznych przygotowań, oficjalnych kampanii ani skomplikowanych planów. Wystarczył impuls, pomysł, odwaga nauczyciela i gotowość uczniów, by zrobić coś więcej niż tylko przyglądać się z boku.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"91148"}
::news{"type":"see-also","item":"91106"}
::news{"type":"see-also","item":"91121"}
5 4
Cyrk sobie robią to nie nauczyciele a uczniowe widac jakie to bezmyslne towarzystwo k
0 0
Kopia
1 0
Proponuję również obciąć sobie nogi na znak solidarności z osobami z amputacją albo zapuścić brzuch, żeby wesprzeć kobiety w zagrożonej ciąży. Mniej performensu, więcej myślenia.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz