Po raz kolejny gmina Krobia pochwaliła się tym, co najlepsze i zarazem wyjątkowe – tradycją oraz folklorem. Nie zabrakło barwnych strojów, tańców, przyśpiewek, regionalnych przysmaków. Na scenie zaprezentowali się nie tylko seniorzy. Młodzi Biskupianie pokazali, że są dumni ze swych ludowych korzeni.
W minioną niedzielę odbył się IV Festiwal Tradycji i Folkloru połączony z Dożynkami Gminnymi – II Światowym Zjazdem Biskupian. Obyczaj nakazuje rozpocząć dożynki mszą świętą, co też się stało. Barwny korowód wyruszył z domachowskiego kościoła na pobliskie boisko. Najpierw wystąpili najmłodsi Biskupianie, potem na scenie pojawił się burmistrz Sebastian Czwojda wraz z całą rodziną. Wszyscy ubrani w tradycyjne stroje biskupiańskie. – Bardzo ważny jest dla nas szacunek dla ziemi. Mamy świadomość, że ta ziemia jest nam pożyczona. Teraz jest nasz czas, aby ją rozwinąć, a potem przekazać kolejnym pokoleniom, żeby za 200-300 lat na takim festiwalu jak ten, ktoś wspominał nas – powiedział burmistrz Krobi otwierając festiwal.
Zaraz potem wszyscy na stojąco wysłuchali hymnu biskupiańskiego w wykonaniu chóru „Harmonia” z Krobi pod dyrekcją Agnieszki Szymkowiak. Podczas imprezy nie zabrakło tradycyjnych przyśpiewek, do których przygrywała biskupiańska kapela. Doskonale zaprezentowali się też gospodarze festiwalu - Zespołów Folklorystyczny in crudo z Domachowa i okolic. - Kiedy mówimy o tradycji, kojarzy się ona najczęściej z kartami historii. Tymczasem tutaj tradycja jest żywą lekcją historii. Chciałem Państwu podziękować za to, że jesteście żywymi przykładami, jak historia i tradycja może być pielęgnowana i przekazywana następnym pokoleniom. Na Biskupiźnie wszystko to, co jest związane z budowanie tej tradycji, to nie tylko dudy, skrzypce i piękne stroje, ale przede wszystkim ludzie – powiedział Robert Marcinkowski, starosta gostyński.
Podczas festiwalu zaprezentowali się także goście z Polski i zagranicy. Zabrzmiała muzyka celtycka i białoruska, a Kapela z Przyprostyni zagrała na koźle weselnym. - Biskupianie grają na dudach, ale nie każdy nosi także dudy w nazwisku. Państwo Elżbieta i Rafał Duda, starostowie dzisiejszych dożynek, mają siedmioro dzieci i wszyscy są ubrani w ludowe stroje. Dzięki takim ludziom możemy być pewni, że tradycja i folklor nie zanikną – mówiła prowadząca festiwal Agnieszka Wujek, dyrektor centrum kultury w Krobi.
RŚ
0 0
co to był na dj?
0 0
Znów Maryjan z Pępowa lat , po imprezach i się promuje, kampanię czas zacząć, a Robercik starosta zmienił uczesanie, już nie jest w ząbek czesany, nawet lepiej wygląda. HE,HE,HE.
0 0
Spora część tych niby Biskupian to farbowane lisy z urzędu! Pewnie burmistrz im kazał. Dziwie się, że Ci rdzenni się nie zbuntują przeciw ośmieszaniu tak cennej kultury. Umiłowanie i pozdrowienia serdeczne dla tych prawdziwych, pracujących na roli. Dziękujemy Wam za tę prace :)
0 0
Każdy kto chce nosić strój biskupiański ,jest bardzo mile widziany wśród nas rodowitych biskupianów. Cieszymy się z tego ogromnie i całym sercem zachęcamy.Zjadaczu jak sam się nazwałeś zajmuje cię tylko zjadanie ,uważaj żeby zazdrość Cię nie zjadła.Lepiej spożytkuj energię na coś twórczego
0 0
Ostatni komentarz to chyba ktoś z przydupasów burmistrza z pałacu na fosie!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz