Podziałem punktów zakończył się mecz derbowy pomiędzy Krobianką Krobia a Wisłą Borek Wlkp. Podczas całego meczu lepsze wrażenie sprawiała Wisła. Marne to jednak pocieszenie dla trenera Gawrońskiego, gdyż był to już siódmy mecz, w którym jego drużyna nie potrafiła odnieść zwycięstwa.
Rozegrane w Krobi derby nie przyniosły spodziewanych emocji. Zawodnikom obu drużyny udzieliła się atmosfera długiego weekendu i dość leniwie poruszali się po boisku.
W pierwszej połowie lepsze wrażenie sprawiała jednak Wisła, która częściej utrzymywała się przy piłce. Z optycznej przewagi niewiele wynikało, aż do 44 minuty spotkania, kiedy to Dawid Robak wykorzystał nieporozumienie dwóch obrońców Krobianki i sprytnym strzałem pokonał Wabińskiego.
Bramka „do szatni” wpłynęła mobilizująco na gospodarzy. Od pierwszych minut drugiej części meczu ostro ruszyli do odrabiania strat. Licznie zgromadzona publiczność czekała na wyrównującą bramkę. Mimo kilku okazji zawodnicy z Krobi nie potrafili jednak skierować piłki do bramki Osiewicza. Czas uciekał, a na tablicy nadal widniał wynik 0:1. Zniecierpliwienie kibiców gospodarzy było coraz większe. Wisła przyczajona na własnej połowie wyprowadziła kilka kontr, które spowodowały zamęt w szeregach obronnych gospodarzy. Swoje szanse do strzelenia bramki mieli Gawroński oraz Bryll.
Cierpliwość kibiców Krobianki została wystawiona na poważną próbę, gdyż na wyrównanie czekali aż do 91 min. Niezdecydowanie bramkarza Wisły wykorzystał Jędrzej Urbański i pojedynek derbowy zakończył się remisem. – Przed meczem remis wziąłbym w ciemno. Po meczu czuję niedosyt, ponieważ w moim odczuciu to my prowadziliśmy grę, a bramkę straciliśmy po naszym błędzie. Przy straconej bramce błąd popełnił Osiewicz, jednak wcześniej wybronił w trudnej sytuacji. Mecz przegrywa albo wygrywa cały zespół, a nie jeden zawodnik – oceniał niedzielne derby trener Wisły Tomasz Gawroński. - Byliśmy blisko przełamania. Niestety taki mecz zdołował nas psychicznie. W poprzedniej rundzie przy prowadzeniu nie dalibyśmy sobie strzelić bramki wyrównującej. Traktujemy ten remis jak porażkę, ponieważ jeden punkt nic nam nie daje – dodał.
Damian Woźniak
0 0
Gawron powieś buty na kołku, nie nadązasz za piłka i ratujesz się faulami! W taki sposób możesz zrobić komuś tylko krzywde. I Twoje wymuszanie karnych jest tragiczne, masz sędziów za nie normalnych? Już nawet przewracać się nie potrafisz. Daj pograć innym
0 0
Daj spokój trenerowi Gawrońskiego. Trener wykazuje się niezwykłym zaangażowaniem. Tak oddanego dla klubu trenera to każdy klub chciałby mieć. To, że forma już nie taka jak kiedyś, to nie oznacza, że można trenera z błotem mieszać.
0 0
Wisła Borek? Nie wiedziałem że przez Borek lub w pobliżu płynie Wisła....sama nazwa nie wystarczy by grać na poziomie Wisły Kraków
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz