Uczestnicy 33 samochodowego Rajdu Yeti zawitali wczoraj do Gostynia. Po kilku latach śnieżnej posuchy rajdowcy amatorzy mogli spróbować swoich sił w prawdziwie zimowych warunkach, co było okazją do wyśmienitej zabawy.
Rajd Yeti to wyścig w którym udział biorą amatorzy. Trasa tegorocznej rywalizacji zaczynała się przy leszczyńskim Metalplaście, po kilku próbach sprawnościowych zawodnicy przejeżdżali do Gostynia, gdzie próbowali swoich sił między innymi na terenie toru kartingowego.
- Warunki dzisiaj są idealne, nareszcie można się pobawić ? cieszył się Tomasz Sierpowski z Automobilklubu Leszczyńskiego.
Faktycznie często można było zobaczyć auta pokonujące zakręty efektownym ślizgiem, nie brakowało też piruetów. Okazało się, że specyficzne warunki mogą się okazać handicapem dla niektórych kierowców. ? Pług odgarniając śnieg z toru utworzył bandy, bardziej doświadczeni zawodnicy wykorzystują je żeby sobie pomóc w zakrętach ? mówił Sierpowski.
Rywalizacja na torze czasami nie miała zbyt wiele wspólnego z poważnymi rajdami. Brakowało umiejętności, ale tego typu zabawy mają służyć między innymi sprawdzaniu siebie, niejednokrotnie w ekstremalnych warunkach. W obliczu często oglądanych na polskich ulicach nielegalnych ulicznych wyścigów Rajd Yeti jest możliwością do realizacji swojej miłości do szybkiej jazdy w warunkach bezpiecznych i dla kierowców i dla postronnych.
Tekst/foto: TomBa
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz