W przydrożnym rowie zakończył jazdę kierowca mitsubishi. Nie czekał, aż ktoś mu pomoże. Zbiegł z miejsca zdarzenia. Policjanci ustalają, kto siedział za kierownicą w momencie kolizji i dlaczego uciekł tuż po zdarzeniu.
Do zdarzenia doszło w piątek, 30 października, około godz. 14 w Leonowie, w gminie Borek Wlkp. Kierujący osobowym mitsubishi stracił panowanie nad kierownicą, zjechał z drogi i wpadł do przydrożnego rowu, gdzie dachował. Na miejsce wezwano straż pożarną i policję. Po przyjeździe na miejsce ratownicy przeszukali samochód. - Kierowcy nie było. Ustalane są personalia tej osoby. Byli świadkowie, którzy widzieli, że ucieka w kierunku drogi wojewódzkiej - mówi Marek Maśliński, dowódca akcji z KP PSP Gostyń. Więcej informacji w poniedziałkowym wydaniu Tygodnika Lokalnego Gostyn24.
MiS
0 0
(...) jak mesersmit był napewno hehe i uciekł w dodatku haha
0 0
i co z tego .zakret mu nie wyszedł i wielkie halo.i co miał zadzw na policje i narazac sie na koszty mandatu?
0 0
Pewnie pobiegł po pomoc.
0 0
przedtem szpanował,a potem wiał.......
0 0
Albo po trójkąt ostrzegawczy...
0 0
wiadome kto to byl
0 0
MIŚ GOGO
0 0
Przemysław R.to był gość bez prawa jazdy wsiadł i na dodatek pijany jak bela.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz