Choć większość Polaków utożsamia Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy głównie z niedzielnym finałem, to w Gostyniu od lat gra się nieco dłużej. Sobota w gostyńskim "Hutniku” to sprawdzony prolog, w którym na scenę wchodzą najmłodsi, a przy okazji organizowane są też liczne licytacje darów.
Mirosław Sobkowiak, szef sztabu WOŚP Gostyń, jak co roku zwraca uwagę, że gostyńskie granie ma swój wyjątkowy kontekst.
- Gramy 34. Finał, ale gramy po raz 35., bo ten rok wcześniej to nie był Finał, tylko była akcja na rzecz orkiestry - tłumaczy szef gostyńskiego Sztabu.
Co ważne, jeszcze zanim rozpoczęła się sobotnia część wydarzeń w "Hutniku”, Sztab mógł mówić o mocnym starcie.
- Już na samym starcie mieliśmy 50 tys. złotych. To jest działanie szkół i przedszkoli, które u siebie zrobiły imprezy wewnętrzne dla rodziców, dla babć i dziadków. I tam się już udało taką kwotę zebrać - podkreśla Mirosław Sobkowiak.
Sobotnie granie w "Hutniku” tradycyjnie miało rodzinny charakter. Były koncerty maluchów i zespołów tanecznych.
- Ale w tym wszystkim chodzi nie tylko o występ, ale o lekcję, która zostaje na dłużej. Występują dzieci i to jest sympatyczne, bo one trochę się też uczą tego, że jest coś takiego jak pomaganie przez zabawę, przez to, że poświęcają swój czas - zaznacza Mirosław Sobkowiak.
Poza występami ważnym elementem były też licytacje. Darów jak co roku jest sporo i w zdecydowanej większości to efekt mobilizacji lokalnej społeczności. Wśród propozycji, które budzą największe emocje, są zarówno klasyki WOŚP, jak i rzeczy, które potrafią zaskoczyć wartością.
- Będziemy licytować w niedzielę sztandarowe złote gostyńskie serduszko - zapowiada Mirosław Sobkowiak.
Pojawiają się też loty balonem, liczne vouchery do lokali gastronomicznych, salonów fryzjerskich i kosmetycznych czy klubów sportowych, a w tym roku wyjątkowo mocno wybrzmiewa też sprzęt AGD.
- Mamy airfryery, odkurzacze, ekspresy do kawy. To są rzeczy, które kosztują - mówi Mirosław Sobkowiak.
Podczas sobotniego grania, nie zabrakło stoisk m.in. harcerzy i rodziny Maciejewskich, gdzie częstowano słodyczami, kawą i herbatą. Największe emocje zaplanowano jednak na dziś, bo niedziela w "Hutniku" zapowiada się równie intensywnie. Na ulicach pojawią się wolontariusze z puszkami. W Sztabie, który obejmuje Gostyń, Pępowo i Pogorzelę jest ich 150. Kolejnych 100 w pozostałych Sztabach w powiecie gostyńskim.
- W tym roku prawie 1/3 wolontariuszy w Sztabie gostyńskim to są osoby dorosłe, pełnoletnie. To nie tylko ci, którzy "urośli” w WOŚP, ale też rodzice z dziećmi, a nawet osoby, które przyszły same, bo po prostu chciały zagrać. Na scenie w "Hutniku" grają już pokolenia - grał dziadek, gra syn i gra wnuczka - mówił Mirosław Sobkowiak, podkreślając, że po ponad trzech dekadach WOŚP w Gostyniu stała się tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie.
[WIDEO]2888[/WIDEO]
[ALERT]1769263022877[/ALERT]
[ZT]86917[/ZT]
[ZT]86902[/ZT]
[ZT]86866[/ZT]
Każdego roku ta jedna aukcja budzi największe emocje...
Najgorsze jest to że te bzdury wypisują katolicy wstyd
jaś
08:59, 2026-01-26
Sztab WOŚP Gostyń, przekazał wstępne dane. Tegoroczna
Myślę, że nie ma zdziwienia, albowiem Gostyń to jedno z najgłupszych miast
Poznaniak
08:50, 2026-01-26
To już 8. serduszko w tej rodzinie! Do końca świata...
Chwala panu ze juz koniec dnia zebraka!!!!!!!!!!1
qqawee
08:32, 2026-01-26
Mur przy Farze "trzyma się" na palach. Decyzja na sesji
konserwator jak jest taki madry to niech doklada. tą instytucje juz dawno powinni zamknac
nd
08:25, 2026-01-26
0 0
Jestem b.szczesliwa,bo mam mały udział w tej zbiórce, atmosfera w hutniku była wspaniała i podziwialam naszych mieszkańców za hojność i dzięki wielkie dla organizatorów i biorących udział w występach.bylo super i ukłony dla Jurka Owsiaka...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz