Zamknij
NEWS

Już na starcie mieli 50 tys., ale sobota to dopiero początek. Dziś Wielki Finał!

sg 08:21, 25.01.2026 Aktualizacja: 09:58, 25.01.2026
Skomentuj Już na starcie mieli  50 tys., ale sobota to dopiero początek. Dziś Wielki Finał! Foto: Gostyn24

Choć większość Polaków utożsamia Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy głównie z niedzielnym finałem, to w Gostyniu od lat gra się nieco dłużej. Sobota w gostyńskim "Hutniku” to sprawdzony prolog, w którym na scenę wchodzą najmłodsi, a przy okazji organizowane są też liczne licytacje darów.
 

Mirosław Sobkowiak, szef sztabu WOŚP Gostyń, jak co roku zwraca uwagę, że gostyńskie granie ma swój wyjątkowy kontekst. 
 

- Gramy 34. Finał, ale gramy po raz 35., bo ten rok wcześniej to nie był Finał, tylko była akcja na rzecz orkiestry - tłumaczy szef gostyńskiego Sztabu.


Co ważne, jeszcze zanim rozpoczęła się sobotnia część wydarzeń w "Hutniku”, Sztab mógł mówić o mocnym starcie. 

 

- Już na samym starcie mieliśmy 50 tys. złotych. To jest działanie szkół i przedszkoli, które u siebie zrobiły imprezy wewnętrzne dla rodziców, dla babć i dziadków. I tam się już udało taką kwotę zebrać - podkreśla Mirosław Sobkowiak. 


Sobotnie granie w "Hutniku” tradycyjnie miało rodzinny charakter. Były koncerty maluchów i zespołów tanecznych.
 

- Ale w tym wszystkim chodzi nie tylko o występ, ale o lekcję, która zostaje na dłużej. Występują dzieci i to jest sympatyczne, bo one trochę się też uczą tego, że jest coś takiego jak pomaganie przez zabawę, przez to, że poświęcają swój czas - zaznacza Mirosław Sobkowiak.


Poza występami ważnym elementem były też licytacje. Darów jak co roku jest sporo i w zdecydowanej większości to efekt mobilizacji lokalnej społeczności. Wśród propozycji, które budzą największe emocje, są zarówno klasyki WOŚP, jak i rzeczy, które potrafią zaskoczyć wartością. 
 

- Będziemy licytować w niedzielę sztandarowe złote gostyńskie serduszko - zapowiada Mirosław Sobkowiak.


Pojawiają się też loty balonem, liczne vouchery do lokali gastronomicznych, salonów fryzjerskich i kosmetycznych czy klubów sportowych, a w tym roku wyjątkowo mocno wybrzmiewa też sprzęt AGD. 
 

- Mamy airfryery, odkurzacze, ekspresy do kawy. To są rzeczy, które kosztują - mówi Mirosław Sobkowiak.


Podczas sobotniego grania, nie zabrakło stoisk m.in. harcerzy i rodziny Maciejewskich, gdzie częstowano słodyczami, kawą i herbatą. Największe emocje zaplanowano jednak na dziś, bo niedziela w "Hutniku" zapowiada się równie intensywnie. Na ulicach pojawią się wolontariusze z puszkami. W Sztabie, który obejmuje Gostyń, Pępowo i Pogorzelę jest ich 150. Kolejnych 100 w pozostałych Sztabach w powiecie gostyńskim.
 

- W tym roku prawie 1/3 wolontariuszy w Sztabie gostyńskim to są osoby dorosłe, pełnoletnie. To nie tylko ci, którzy "urośli” w WOŚP, ale też rodzice z dziećmi, a nawet osoby, które przyszły same, bo po prostu chciały zagrać. Na scenie w "Hutniku" grają już pokolenia - grał dziadek, gra syn i gra wnuczka - mówił Mirosław Sobkowiak, podkreślając, że po ponad trzech dekadach WOŚP w Gostyniu stała się tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie.


[WIDEO]2888[/WIDEO]

[ALERT]1769263022877[/ALERT]

[ZT]86917[/ZT]

[ZT]86902[/ZT]

[ZT]86866[/ZT]

(sg)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%