Kaniasiatka podejmowała w niedzielę Kangura Nowy Tomyśl. Mecz piątej kolejki Ligi Kadetów zakończył się kolejną przegraną gostynian, którzy nie mogą przerwać złej passy w tym sezonie.
W niedzielę na parkiecie sali sportowej SP 5 w Gostyniu pojawili się wszyscy zawodnicy UKS Kaniasiatki, oprócz Krystiana Łagódki, którego zastąpił Kuba Wolny. Od samego początku mecz z drużyną z Nowego Tomyśla nie przebiegał po myśli gospodarzy, dlatego pierwsza partię Kangury pewnie wygrały 25:16.
Po uwagach trenera gostynianie zaczęli realizować w końcu przedmeczowe założenia. Skuteczna zagrywka, spokojna gra w polu, dokładne rozegranie i kończenie ataków w pierwszym tempie oraz duże ilości błędów własnych "Kangurów" sprawiły, że kadeci Kaniasiati wygrali seta do 20.
W trzeciej odsłonie podopieczni trenera Migdalskiego znów stracili skuteczność i przegrali do 18. - Szwankowało przyjęcie oraz dokładne rozegranie, co skutkowało złymi atakami, bądź oddawaniem piłek "za darmo". Również gra w polu pozostawiała wiele do życzenia – komentuje trener Kaniasiatki.
Najbardziej emocjonująca okazała się czwarta partia. Gra toczyła się praktycznie punkt za punkt, przy dużej ilości błędów własnych po obu stronach siatki. W końcówce w poczynania gospodarzy wkradła się nerwowość, uniemożliwiając tym samym dokładną grę. Ostatnią partię wygrały "Kangury" do 22 i cały mecz 3:1.
– Przegrywamy kolejny mecz, niestety znów po słabej grze. W dalszym ciągu mamy problem z przyjęciem i grą w obronie. Dodatkowo zepsuliśmy dziś 20 zagrywek robiąc tylko dwa bezpośrednie punkty w tym elemencie. Nie liczyłem innych błędów własnych, ale myślę, że było ich około 15 – mówił po meczu trener Tomasz Migdalski. - Musimy w dalszym ciągu pracować nad przyjęciem i grą obronną. Te elementy na dzień dzisiejszy są naszymi najsłabszymi – dodał.
Kolejne spotkanie ligowe UKS Kaniasiatka zagra dopiero 15 listopada, kiedy to w przełożonym meczu w Poznaniu zmierzy się z UKS Rataje ZSO4. Natomiast w niedzielę 16 listopada podejmować będzie przed własną publicznością MKS Puszczykowo.
RŚ, foto: Tomasz Biernat
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz