W kościołach trwa dziś święcenie pokarmów. W Wielką Sobotę wierni tradycyjnie przychodzą ze święconką, by poświęcić pokarmy, które jutro znajdą się na wielkanocnych stołach. Tak było również na Świętej Górze, gdzie nie brakowało rodzin, dzieci z koszyczkami i osób, które chcą w ten sposób wejść w świąteczne przeżywanie Zmartwychwstania.
Podczas święcenia pokarmów kapłan przypomniał, że ten zwyczaj nie jest tylko piękną tradycją, ale ma głębokie znaczenie religijne. Jak podkreślał, Wielkanoc to przede wszystkim radość ze zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, a święconka ma być znakiem tej radości, którą wierni zabierają potem do swoich domów.
- Chrystus umarł i zmartwychwstał, aby uwolnić nas od grzechu i abyśmy my też kiedyś mogli zmartwychwstać. Dzisiaj spotkamy Go żywego, kiedy ogłosimy radośnie światu na Eucharystii informację, że Jezus żyje i pokonał śmierć. I radość związaną właśnie z tym naszym świętowaniem chcemy zanieść do naszych domów i podzielić się tą radością z naszymi bliskimi - mówił ksiądz podczas liturgii.
Kapłan zwracał uwagę, że święcone pokarmy są czymś więcej niż tylko elementem wielkanocnego zwyczaju. To także okazja do wdzięczności za codzienne dary i za tych, dzięki którym mogą one znaleźć się na świątecznym stole.
- Dlatego na pamiątkę Chrystusa, który spożył ze swoimi apostołami Ostatnią Wieczerzę i który zostawił nam prawdziwy pokarm, swoje ciało i swoją krew, chcemy dziś poświęcić te pokarmy, którymi będziemy dzielić się i które z radością będziemy spożywać w niedzielny poranek. I chcemy także podziękować Bogu za te dary i za wszystkich tych, którzy przyczyniają się, że one mogą znaleźć się na naszych stołach w takim pięknym kształcie - podkreślał.
Podczas nabożeństwa odczytano również fragment Ewangelii według św. Mateusza: "Nie troszczcie się zbytnio i nie mówcie, co będziemy jeść, co będziemy pić. Przecież Ojciec wasz Niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o Królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane".
Nie zabrakło też modlitwy za Kościół, świat, ludzi starszych, samotnych i wszystkich zgromadzonych, aby mogli przeżyć święta w pokoju, wdzięczności i bliskości z drugim człowiekiem. Wspólna modlitwa nawiązywała nie tylko do świątecznego stołu, ale też do szerszego wymiaru Wielkanocy jako czasu nadziei, wspólnoty i życia.
W błogosławieństwie pokarmów szczególne znaczenie nadano temu, co od pokoleń trafia do wielkanocnych koszyczków. Kapłan modlił się nad chlebem i pieczywem, mięsem i wędlinami, solą oraz jajkami, które są znakiem nowego życia.
- Chryste, nasze życie i zmartwychwstanie, pobłogosław te jajka, znak nowego życia, abyśmy dzieląc się nimi w gronie rodziny, bliskich i gości, mogli się także dzielić wzajemnie radością z tego, że jesteś z nami - mówił kapłan.
Wielka Sobota i święconka pozostają jednym z tych momentów, które wciąż bardzo mocno gromadzą ludzi w kościołach. Dla jednych to przede wszystkim ważny religijny znak, dla innych także rodzinny zwyczaj, bez którego trudno wyobrazić sobie święta.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"90015"}
::news{"type":"see-also","item":"90006"}
::news{"type":"see-also","item":"89982"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz