Wszystko wskazuje na to, że Supeco w Gostyniu znika z handlowej mapy miasta. Przy kasach pojawiła się informacja dla klientów o planowanym zamknięciu sklepu z końcem czerwca. To oznaczałoby koniec kolejnego etapu w historii tego miejsca, w którym przed laty funkcjonowało pierwsze w historii Dino, Carrefour, a następnie właśnie Supeco.
Klientów robiących zakupy w gostyńskim Supeco "wita" obecnie komunikat ustawiony przy kasach. Z informacji wynika, że sklep, który otwarto w 2019 roku, za kilka tygodni się zamyka.
- W związku z planowanym zamknięciem sklepu z dniem 30 czerwca vouchery uzyskane ze zwrotu opakowań kaucyjnych będzie można wykorzystać wyłącznie do końca czerwca. Po tym terminie mają stracić ważność - czytamy w tej informacji.
Foto: Gostyn24

Na razie nie ma oficjalnej informacji, co stanie się z obiektem po zamknięciu Supeco, ale już teraz widać, że placówka przygotowuje się do wygaszenia sprzedaży. Półki pustoszeją, a w sklepie pojawiło się nie tylko sporo przestrzeni, ale też promocji.
Dla wielu mieszkańców to miejsce ma swoją handlową historię. W tym właśnie obiekcie funkcjonowało przed laty pierwsze Dino w Gostyniu. Później sklep działał m.in. pod szyldem Carrefour, a następnie został przekształcony w Supeco, czyli format należący do grupy Carrefour, łączący cechy dyskontu i hurtowni. Dodajmy, że to kolejna zmiana na handlowej mapie Gostynia. Przed laty z miasta zniknęło również Tesco, które działało w innej lokalizacji.
Supeco działa m.in. we Francji oraz Rumunii. W Polsce jednak nie rozwinął się na taką skalę, jak pierwotnie zakładano. Według branżowego portalu Wiadomości Handlowe jeszcze w 2021 roku sieć liczyła 10 placówek, a obecnie działa ich już mniej. Sklepy funkcjonowały przede wszystkim w mniejszych i średnich miastach, m.in. w Skarżysku-Kamiennej, Piekarach Śląskich, Tarnobrzegu, Gostyniu, Jaworznie czy Starogardzie Gdańskim.
Informacja o planowanym zamknięciu gostyńskiego sklepu pojawia się w czasie, gdy w mediach gospodarczych coraz częściej mówi się o przyszłości aktywów Carrefoura w Polsce. Wśród potencjalnych zainteresowanych przejęciem części działalności sieci wymieniane były m.in. Auchan, Kaufland, Netto, ukraińskie Silpo, Żabka oraz Jeronimo Martins, właściciel Biedronki. Nie wiadomo jednak, czy i w jaki sposób te doniesienia mogą mieć związek z lokalizacją w Gostyniu.
Foto: Gostyn24



::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"92567"}
::news{"type":"see-also","item":"92564"}
::news{"type":"see-also","item":"92525"}
10 3
Proszę mi wytłumaczyć. Na Ukrainie "pełnoskalowa wojna" a tu kolejna ich , ukraińska firma chce przejąć biznesy w Polsce?? O co w tym chodzi, czyli mają kasę... To dlaczego my ich utrzymujemy skora mają tyle gotówki ??????
3 4
Niejednego myślącego racjonalnie w chwili chwilowego uniesienia parę lat temu nazwali żeście ,,ruska onuca ,,i dali żeście przyzwolenie naszej,, elicie ,,na nieograniczoną pomoc ,kosztem naszych potrzebujących ...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz