Wiadomości z regionu Gostyn24, najważniejsze informacje, wiadomości i wydarzenia

Zamknij

Chlapatucha, H2O i księgowy ru…cz. Tak mieli mówić o dolewaniu wody do mleka

mis 14:12, 21.05.2026 Aktualizacja: 14:17, 21.05.2026
1 Chlapatucha, H2O i księgowy ru…cz. Tak mieli mówić o dolewaniu wody do mleka Foto: Gostyn24

- "Machlojki na mleku trwają od lat" - tak w odczytanych przed sądem wyjaśnieniach miał mówić jeden z kierowców związanych ze Spółdzielnią Mleczarską w Gostyniu. Podczas kolejnej rozprawy ,w czwartek 21 maja, wróciły szczegółowe opisy mechanizmów, które według śledczych i części wyjaśnień składanych w postępowaniu przygotowawczym miały służyć do oszukiwania przy odbiorze mleka od rolników. Na sali sądowej padły też określenia, które najlepiej pokazują swoisty język tego procederu. Wodę dolewaną do mleka kierowcy mieli nazywać "H2O”, "chlapatuchą" albo "chlabarą”, a wąż omijający licznik... "księgowym ru...czem".

To była druga rozprawa w tej sprawie. Podobnie jak poprzednio, odbyła się nie w budynku sądu, lecz w gostyńskim kinie. Powód jest prozaiczny, ale dobrze pokazuje skalę procesu. Sąd Rejonowy w Gostyniu nie dysponuje salą, która pomieściłaby wszystkich oskarżonych wraz z obrońcami.

Podczas posiedzenia odczytywano obszerne wyjaśnienia składane na wcześniejszym etapie postępowania. Jeden z podejrzanych częściowo przyznawał się do części zarzutów, ale jednocześnie kwestionował wysokość wyliczonych kwot oraz okresy, w których miał uczestniczyć w procederze. Wielokrotnie powtarzał, że od stycznia 2019 roku, po zwolnieniu jego syna z pracy w mleczarni, miał „przestać kombinować”.

Z odczytywanych fragmentów wynikało, że mechanizm miał mieć kilka wariantów. Jeden z nich polegał na pobieraniu części mleka z pominięciem licznika, a następnie dopisywaniu powstałej nadwyżki umówionemu rolnikowi.

- Pierwszy sposób polegał na tym, że oprócz fabrycznie zamontowanej aparatury do pomiaru pobranego ze zbiornika u rolnika mleka, było w aparaturze cysterny zamontowane dwa zawory połączone wężem - odczytywano z protokołu.

Według tych wyjaśnień kierowca miał pobierać od rolnika określoną ilość mleka, ale przez aparaturę pomiarową przepuszczać mniej litrów. Pozostała część miała trafiać do cysterny dodatkowym wężem, z pominięciem licznika. Powstała w ten sposób nadwyżka miała być następnie przypisywana innemu, umówionemu dostawcy. Drugi opisywany sposób miał polegać na pobieraniu mleka i wody.

- Drugi sposób to było pobieranie mleka i wody - wskazywano w odczytywanych wyjaśnieniach.

Według tej relacji rolnicy mieli ustawiać w pobliżu zbiorników z mlekiem dwustulitrowe beczki napełnione wodą, ale tak, aby nie znalazły się w zasięgu kamer zamontowanych na cysternach. Pieniądze miały być dzielone między rolnika i kierowcę.

- Z reguły było tak, że rolnik dostawał więcej. Przykładowo, jak sto litrów mleka kosztowało 133 złote, kierowca dostawał 60 złotych, a reszta na korzyść rolnika - brzmiał jeden z odczytywanych fragmentów.

W sądzie padły też mocne słowa dotyczące skali sprawy.

- Proceder oszukiwania na mleku trwa od wielu lat. Ja w nim uczestniczyłem od kilkunastu lat - miał wyjaśniać jeden z podejrzanych.

W kolejnych fragmentach wskazywano, że proceder miał obejmować nie tylko część kierowców i rolników, ale również osoby związane z laboratorium surowcowym. Według odczytanych wyjaśnień za "załatwienie” pozytywnego wyniku mleka z antybiotykiem lub substancjami hamującymi miało się płacić od 200 do 300 złotych. Jeden z podejrzanych twierdził, że pieniądze miały być przekazywane "z ręki do ręki”, a wiedza o możliwości poprawiania wyników miała być powszechna wśród części rolników i kierowców.

Szczególnie mocno wybrzmiały fragmenty dotyczące wiedzy ówczesnych władz spółdzielni. Jeden z podejrzanych twierdził, że byli prezesi mieli "od wielu lat” wiedzieć o nieprawidłowościach w Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu. Jak wskazywał, chodziło zarówno o "oszustwa kierowców na mleku”, jak i o rzekome fałszowanie prób mleka w laboratorium surowcowym. W odczytanych wyjaśnieniach pojawił się też opis zebrania z udziałem prezesów i kierownictwa transportu. Według tej relacji prezes miał przekazać kierowcom, że zgłaszają się do niego rolnicy narzekający na zmniejszenie ilości oddawanego mleka.

- Prezes powiedział nam, żebyśmy skończyli współpracować z rolnikami, po czym prezesi wyszli - odczytano z protokołu.

Nie wszyscy oskarżeni przyznają się jednak do winy. Część stanowczo zaprzeczała udziałowi w procederze, część odmówiła składania wyjaśnień, a niektórzy odpowiadali wyłącznie na pytania swoich obrońców. W ich wypowiedziach powtarzał się argument, że system odbioru mleka był zabezpieczony plombami, wydrukami, ważeniem pojazdów i kamerami.

Jeden z kierowców szczegółowo opisywał codzienną procedurę pracy. Przed wyjazdem w trasę kierowca miał pobierać kasetę z próbami, następnie samochód był ważony i plombowany przez ochronę. Plombowane miały być zarówno górne pokrywy komór, jak i dół aparatury, zawory oraz miejsce, w którym znajdowała się kaseta z próbkami. Po powrocie z trasy plomby miały być sprawdzane, samochód ważony, a próbki przekazywane do laboratorium.

- Nie ma takiej możliwości. Żeby dostać się do komory, tam gdzie znajdowała się kaseta, należało zerwać plomby - mówił jeden z kierowców, odnosząc się do opisu manipulowania próbkami.

Inny wskazywał, że wyłączenie mechanizmu poboru próbek zostałoby odnotowane na wydruku.

- W momencie przerwania dopływu prądu, zasilania, pojawiały się zera. Mogło też wystąpić podwójenie prób. I wtedy ilość prób była niezgodna z wydrukiem - wyjaśniał.

Oskarżeni podważali również wiarygodność jednego z głównych źródeł obciążających relacji. Wskazywali, że był osobą konfliktową i nie cieszył się zaufaniem wśród kierowców. Padały sugestie, że miał pożyczać pieniądze od rolników i ich nie oddawać.

- Nie wiem, skąd ma takie wiadomości, skąd on to wziął - mówił jeden z przesłuchiwanych.

- J. był strasznie konfliktową osobą i musiało być wszystko po jego myśli - mówił inny kierowca.

W materiale odczytywanym na rozprawie pojawił się także głos rolników. Jedna z osób stanowczo zaprzeczała udziałowi w oszustwach i tłumaczyła, że różnice w dziennym oddawaniu mleka mogły wynikać z naturalnych przyczyn. Wskazywała na stan zdrowia krów, wycielenia, zapalenia wymion, temperaturę oraz sposób żywienia.

- Krowy się cielą. Czasami są zapalenia wymienia, to też nie mogę takiego mleka odstawić - mówił rolnik.

Rolnik kwestionował też logikę zarzutów dotyczących wcześniejszego okresu kwot mlecznych. Jak mówił, w czasie obowiązywania limitów przekroczenie kwoty wiązało się z karami, więc zawyżanie ilości oddawanego mleka byłoby dla niego ekonomicznie niekorzystne.

- W ostatnim roku kwotowania zapłaciłem35 tysięcy kary z tytułu przekroczenia kwoty - wyjaśniał.

Zaprzeczał również, by kiedykolwiek pojawiły się wobec niego zarzuty dotyczące wody w mleku. Podkreślał, że zarówno przed okresem objętym zarzutami, jak i po nim, jego mleko miało klasę ekstra.

Sprawa odsłania dwie zupełnie różne narracje. Z jednej strony są odczytywane wyjaśnienia, w których mowa o wieloletnim procederze, wodzie w mleku, obchodzeniu liczników, gotówkowych rozliczeniach i rzekomym "załatwianiu” wyników badań. Z drugiej strony są oskarżeni i rolnicy, którzy zaprzeczają, wskazują na procedury kontrolne, plomby, kamery, wydruki, ważenie samochodów oraz naturalne wahania produkcji mleka.

Sąd będzie musiał rozstrzygnąć, które z tych relacji są wiarygodne. Kolejna rozprawa w tzw. aferze mlecznej została zaplanowana na 18 czerwca. Na następnych terminach mają być przesłuchiwani kolejni podejrzani.

::addons{"type":"alert"}

::news{"type":"see-also","item":"88772"}

::news{"type":"see-also","item":"88787"}

::news{"type":"see-also","item":"86944"}

(mis)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Mirosław.Mirosław.

2 0

Wyjaśnić i skazać ,skoro był proceder to kto za niego odpowiada ,być może naiwnie ale liczę na sprawiedliwość i surowa karę dla oszustów

14:33, 21.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%