Obchody dożynek w tej wiosce od dawna ograniczały się jedynie do zabawy tanecznej. W tym roku, wraz z nastaniem nowego sołtysa, święto plonów zorganizowano tak, jak… przed kilkudziesięciu laty. Organizatorzy zadbali o to, aby praktycznie przez cały dzień coś się działo. Uroczystość poprzedziły przygotowania i próby, w które chętnie angażowali się mieszkańcy w każdym wieku.
Nad organizacją tegorocznych dożynek czuwał sołtys Gogolewa Adam Franciszczak wraz z członkami rady sołeckiej oraz paniami z KGW. W dniach poprzedzających imprezę młodzież z Gogolewa uczestniczyła w warsztatach, podczas których uczono się sztuki tworzenia wieńców dożynkowych oraz wypieku ciastek. Układano też dowcipne przyśpiewki, które zazwyczaj stanowią gwóźdź programu podczas tradycyjnych obrzędów.
Świętowanie w Gogolewie rozpoczęło się na sportowo. Dożynkowy mecz piłkarski, w którym Kawalerowie konfrontują się z Żonatymi, od kilku lat stanowi swoistą świecką tradycję, której mimo skwaru nie zaniechano także w tym roku. Jak to zwykle bywa w tego typu rozgrywkach, nie wynik był najważniejszy, a sama idea, która z całą pewnością zasługuje na pochwałę.
W godzinach popołudniowych zaplanowano uroczysty przemarsz korowodu dożynkowego, który oficjalnie przypieczętował powrót do tradycji. Barwny orszak wyruszył spod bramy parku przy akompaniamencie Orkiestry Dętej z Miejskiej Górki i przeszedł przez całą wioskę aż do świetlicy, gdzie odbyła się dalsza część uroczystości. Wyjątkowy dla społeczności wiejskiej dzień uświetnili swą obecnością zaproszeni goście: Damian Walczak reprezentujący Urząd Miejski w Krobi, Katarzyna Andrzejewska z ODR-u w Krobi, radna Genowefa Skrobała oraz ks. Józef Dutkowiak – proboszcz parafii pw. Św. Piotra i Pawła w Nieparcie. Wszystkich zebranych serdecznie powitał gospodarz imprezy - sołtys Adam Franciszczak. Następnie młodzież przedstawiła przygotowane na tę okazję przyśpiewki, w których jednych chwalono, a innym… zmyto głowy - wszystko to w lekkiej, dowcipnej konwencji, przy muzyce Mieczysława Gembiaka. Po zakończeniu występów, ksiądz proboszcz poświęcił wieńce dożynkowe, które wręczono następnie Pawłowi Bela, Mirosławie i Leszkowi Gembiakom, Renacie i Jarosławowi Przybylskim oraz strażakom z miejscowej jednostki OSP.
Duża, wyremontowana sala wiejska okazała się tego dnia wybawieniem dla organizatorów, którzy mimo przejścia nawałnicy i kłopotów z prądem nie musieli odwoływać zabawy dożynkowej. Tańce zaczęły się z opóźnieniem, jednak nie zepsuło to wspaniałych nastrojów uczestnikom, którzy bawili się do późnych godzin nocnych.
JK, foto: IKW Gogolewo
0 0
Na drugi rok barbórka
0 0
dzięki!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz