Wracający z wczasów spędzonych nad morzem, kierowca opla astry, kilka kilometrów przed domem, zasnął lub zasłabł za kierownica, zjechał na pobocze i uderzył w słup energetyczny. Zdarzenie miało miejsce dziś rano w miejscowości Sidelec, gmina Pępowo. W samochodzie oprócz kierowcy przebywała także jego rodzina - żona i dwójka dzieci.
Do zdarzenia doszło o godzinie 6:50. Mieszkaniec Pępowa razem z żoną i dwójką małych dzieci wracali do domu z wczasów, które spędzili nad morzem. - Aby o tej godzinie dotrzeć znad morza do Siedlca, kierowca musiał wyjeżdżać w nocy. Być może był zmęczony jazdą, zasłabł lub zasnął za kierownicą, czego następstwem mogło być uderzenie w słup energetyczny - mówi oficer dyżurny KPP w Gostyniu.
0 0
JAK JESTES ZMECZONY ZA KIEROWNICĄ NIE CZEKAJ ANI CHWILI! ZJEDŹ NA POBOCZE, PARKING GDZIE TYLKO MOŻNA I ODPOCZNIJ -PRZEŚPIJ SIĘ KILKANAŚCIE MINUT! NAJCZĘŚCIEJ DO TAKICH WYPADKÓW DOCHODZI KILKA KILOMETRÓW PRZED DOMEM, GDZIE KIEROWCA JEST JUŻ U SIEBIE I CZUJE PEWIEN LUZ,ŻE ZNA DROGĘ NA PAMIĘĆ I DOJEDZIE A TU MASZ !!
0 0
DRUGI TAKI DZWON NA SIEDLCU W CIĄGU DWÓCH DNI !
0 0
fajne felgi.
0 0
jesteś zmęczony ,jest nauczka kilka kilometrów i tragedia, współczuję , szkoda dzieci ojciec , albo kierowca nieodpowiedzialny - szok
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz