Dziennikarz radiowy, telewizyjny, podróżnik i autor książek - Roman Czejarek spotkał się dziś z młodzieżą na warsztatach dziennikarskich. Swobodną i otwartością ujął zebranych opowiadając o kulisach swojej pracy. - Bardzo często jest tak, że młody człowiek rzuca się do pracy w mediach nie znając jej od kulis, wtedy okazuje się, że jest zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażał - mówił Roman Czejarek.
Roman Czejarek, pochodzący ze Szczecina dziennikarz radiowy (Program Pierwszy Polskiego Radia) oraz telewizyjny (TVP1, TVP2, TVN), również podróżnik, autor książek, gościł po raz trzeci w regionie gostyńskim. Tym razem poprowadził warsztaty dziennikarskie dla młodzieży z Borku Wlkp. i Gostynia.
Była to niepowtarzalna okazja, do posłuchania wskazówek od doświadczonego praktyka, jednego z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy w kraju. Młodzi ludzie mogli się przekonać czy wyobrażenia o tym zawodzie faktycznie spełniają ich oczekiwania. Dziennikarz pokazał z jakim sprzętem pracuje, jak wygląda studio radiowe, tworzenie audycji. Roman Czejarek podzielił się też z zebranymi swoją wiedzą na temat warsztatu pracy dziennikarza, nie szczędząc przy tym anegdot i zabawnych historyjek. Dziennikarz przedstawił pokrótce, jak funkcjonują media, w których pracował. - Bardzo często jest tak, że młody człowiek rzuca się do pracy w mediach nie znając jej od kulis, wtedy okazuje się, że jest zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażał. - mówił Roman Czejarek - To nie jest praca dla każdego - dodał.
Na koniec obu spotkań młodzież czekał test na radiowca. Przyszło im się zmierzyć m.in z takim tekstem - "Wypatrzyła naddniestrzńskiego prestidigitatora, który włączając się w przedbiegach biegów przez grząskie grządki poprzecznie grzęznął. Zagrzmiało , zawrzało i...było już po tym upiornym sprawdzianie spikerskim!!!". Jak myślicie młodzież sobie poradziła?
Roman Czejarek przyjechał do Gostynia na zaproszenie Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Gostyń.
Bez wody i na krótkim łańcuchu. Właścicielka bez...
Po zdjęciu domyślam się że to jest gospodarstwo rolne, a właścicielka nie tutejsza i ona nic o niczym nie wie. Daliby spokój, w kraju ojczystym wojna, a w jakich warunkach oni tutaj przyjechali to nikt nie pamięta albo nie chce. Pociągiem towarowym wagony z grubych dech, to było ich jedyne wyjście, wyjazd na tereny odzyskane. Jechali kilka dni ( jaka woda, przecież już wtedy w towarowych nie było (WARS). Zero zrozumienia(tam pies), świniaki wytuczone, buraki na polu ogromne, kot bardzo łowny(prawdziwa Poska wieś).
XXX
21:05, 2026-01-30
Ferie zimowe coraz bliżej. Wiemy na ile wyceniono jeden
Ale zaszaleli...
Ojtam
20:43, 2026-01-30
Bez wody i na krótkim łańcuchu. Właścicielka bez...
To jak mandat 600 zł to teraz piesek będzie jadł do Wielkanocy tz będzie na suchym chlebie i wodzie
Arth
20:27, 2026-01-30
Bez wody i na krótkim łańcuchu. Właścicielka bez...
Straszaki i nawiedzone ,,klementyny ,,skupiły siły na wioskach ,ile już pisano że w bloku spać po pracy nie można bo psy wyją szczekają ,i co ktoś się pofatygował zobaczyć czy zwierzątko nie cierpi ,odwagi zabrakło ..
Sid
20:21, 2026-01-30
3 1
Jak mnie ten Romek wkurza.
0 2
Odnośnie dzisiejszego wypadku w Puszczykowie współczuje , jednocześnie mam żal że to nie Alicja G. Byra,Poloch, i Sosnowski zgodnie z lewą przestępczą kartą na zlecenie tej pierwszej, uwierzyłbym w Boga że jest nierychliwy ale sprawiedliwy.
0 2
Ta lewa karta jest w archiwum szpitala Gostyń wypełniona i wypisana bez żadnych podstaw prawnych co potwierdza na piśmie adresat wskazany w karcie i wyjaśnia że nie zna powodów , że to była prywatna inicjatywa Alicji G . psychuszki z Puszczykowo i czy ona nie jest konkubiną teraz ale kogo ? kogo państwo utrzymuje za grubą kase ? , a mężuś nie lepszy jeszcze gorsze numery wykręca areszt śledczy takie bydło zafundowali obywatelom czerwoni i to jest opłacane krociowo miast gnić w więzieniu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz