Było sportowo, żywiołowo i z dużą dawką wspomnień o futbolu, który dla wielu osób wciąż pozostaje czymś więcej niż tylko grą. Majówka w Krobi połączyła więc kilka światów - rodzinny piknik, lokalną aktywność, piłkarską rywalizację i spotkanie z wyjątkowym gościem, najbardziej rozpoznawalnym komentatorem w Polsce - Dariuszem Szpakowskim.
Na stadionie w Krobi odbywały się mecze piłki nożnej z udziałem dzieci, młodzieży oraz seniorskich drużyn z gminy Krobia. Do wspólnego sportowego świętowania zaproszono także gości. Była rywalizacja, emocje, wspólne kibicowanie i okazja do rozmów o futbolu, tym lokalnym, ale również tym największym, reprezentacyjnym i światowym. Największą uwagę uczestników przyciągał Dariusz Szpakowski. Legendarny komentator spotkał się z publicznością, odpowiadał na pytania i dzielił się wspomnieniami z lat pracy przy największych wydarzeniach sportowych. Rozmowa szybko wykroczyła poza same kulisy komentowania meczów. Pojawiły się pytania o radio, telewizję, internet, reprezentację Polski, Roberta Lewandowskiego i kondycję współczesnego sportu.
Jedno z pytań zadał młody uczestnik spotkania, student dziennikarstwa. Chciał wiedzieć, co sprawiło, że Dariusz Szpakowski, który zaczynał w radiu, związał się przede wszystkim z komentowaniem meczów piłkarskich. Komentator przyznał, że w dużej mierze zdecydował przypadek i moment, w którym trafił do redakcji.
- Szczęśliwie się tam znalazłem. A co mnie interesowało? Głównie futbol - mówił Dariusz Szpakowski.
W swojej odpowiedzi zwrócił też uwagę na ogromną zmianę, jaka zaszła w sposobie odbioru sportu. Dawniej radio było dla wielu kibiców podstawowym źródłem relacji. Telewizja zmieniła wszystko obrazem, a dziś kolejną rewolucję przyniósł internet.
- Telewizja to jest obraz. Jak powstała telewizja, to ludzie odchodzili od radia w momencie, kiedy mogli coś zobaczyć. Dziś ludzie w waszym wieku oglądają telewizję w internecie. Wszystkie stacje mają swoje aplikacje. Internet jest absolutnie przyszłością - podkreślał Dariusz Szpakowski.
Komentator nawiązał również do niedawnej internetowej akcji charytatywnej prowadzonej przez Łatwoganga na rzecz dzieci chorych onkologicznie. Jak przyznał, obserwował ją z ogromnym wzruszeniem.
- Oglądałem tę całą akcję, pojawianie się poszczególnych osób, a przede wszystkim rosnącą sumę zbiórki dla dzieci chorych na raka. Miałem łzy w oczach. Chyba nigdy w życiu się tak nie wzruszyłem, jak podczas oglądania, jak ludzie reagowali na żywo i pomagali - mówił Dariusz Szpakowski.
Nie zabrakło również pytań o historię polskiej piłki. Jeden z uczestników spotkania przypomniał największe sukcesy reprezentacji Polski z lat 70. i 80., w tym złoty medal olimpijski w Monachium, trzecie miejsce na mistrzostwach świata w 1974 roku, srebro olimpijskie w Montrealu oraz kolejny mundialowy medal w 1982 roku. Rozmowa zeszła na reprezentację Jacka Gmocha z 1978 roku, którą wielu kibiców uważa za jedną z najmocniejszych w historii polskiego futbolu.
- Mieliśmy wtedy najlepszą w historii reprezentację Polski - ocenił Dariusz Szpakowski.
Komentator mówił, że do dziś warto pytać dawnych selekcjonerów, co zrobiliby inaczej i dlaczego pewne decyzje zapadły tak, a nie inaczej. Wspomniał, że chciałby przygotować cykl rozmów z byłymi trenerami reprezentacji, właśnie po to, by spojrzeć na tamte turnieje z dystansu.
- Pogadać z tymi ludźmi, którzy są już starszymi panami. Zapytać: co by zrobili, co by zmienili, żeby zrobić coś lepiej? - mówił Szpakowski.
Podczas spotkania padło też pytanie o Roberta Lewandowskiego i jego przyszłość. Dariusz Szpakowski podkreślił, że nie zna decyzji piłkarza i nie próbowałby jej za niego podejmować. Jego zdaniem na tym etapie kariery znaczenie mają nie tylko sport i pieniądze, ale przede wszystkim rodzina.
- To jest rodzinna decyzja. Wiadomo, że on kiedyś skończy karierę, a musi tę rodzinę zabezpieczyć. Pieniądze to nie wszystko. One są potrzebne, ale na tym etapie kariery najważniejsze jest też to, co będzie dobre dla rodziny, dzieci i przyszłości - mówił komentator.
Szpakowski zwracał uwagę, że Robert Lewandowski jest zawodnikiem spełnionym klubowo, ale nadal może mieć przed sobą sportowe cele. Wspomniał między innymi możliwość pozostania w Barcelonie, wyjazdu do innej ligi albo zakończenia kariery w miejscu, które będzie najlepsze dla jego bliskich.
Obecność Dariusza Szpakowskiego nadała sportowej majówce w Krobi wyjątkowy wymiar. Dla starszych kibiców była to okazja do spotkania z głosem, który przez lata towarzyszył największym piłkarskim emocjom. Dla młodszych szansa, by zadać pytanie człowiekowi, który komentował mecze reprezentacji Polski, największe turnieje i występy piłkarskich legend.
Tymczasem na murawie toczyło się lokalne piłkarskie święto. Mecze dzieci, młodzieży i seniorów pokazały, że sport w gminie Krobia ma solidne podstawy i potrafi łączyć pokolenia. Jedni grali, inni kibicowali, a jeszcze inni korzystali z atrakcji przygotowanych w ramach „Dnia Żywiołów” przy bibliotece.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"91250"}
::news{"type":"see-also","item":"91226"}
::news{"type":"see-also","item":"91178"}
0 0
"Gtatulacje" dla rodziców Lech Future Rawicz (rocznik chyba 2015) mecze o godz 10:30-12:00, którzy najpierw przez pół godziny odgadywali swojego trenera, który nie mógł być obecny, a następnie trenera który przyjechał w zastępstwie, że nic się nie interesuje i że nie ma szkolen. Wszystko im się nie podobało, czemu dawali glosny wyraz. Szczególnie upasiona Pani w białym topie. Niezłe z Was Ameby umysłowe 👎🤣
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz