Zamknij
REKLAMA

Dwa tygodnie po katastrofie. Smród nie do zniesienia, aż się na wymioty zbierało

12:57, 08.07.2020 | MiS
Skomentuj
REKLAMA

Po dwóch tygodniach od pożaru hali magazynowej w Waszkowie, mieszkańcy mogą w końcu odetchnąć pełna piersią. Wczoraj usunięto miliony zepsutych jaj,  magazynowanych wcześniej w obiekcie. - Śmierdziało w całej okolicy, nie tylko w Waszkowie. Wszystko zależało od tego jak wiatr zawiał. Smród był niemiłosierny, szczególnie w gorące, słoneczne dni - usłyszeliśmy od mieszkańców tej miejscowości.

W poniedziałek 22 czerwca miejscowość Waszkowo w gminie Poniec stało się centrum medialnej uwagi. Powodem był pożar hali magazynowej. Obiekt spłonął doszczętnie, a wraz z nim jajka oraz ziemniaki które były tam magazynowane. Stary wyceniono wstępnie na około 8 mln złotych. Przez dwa dni pogorzeliska pilnowali strażacy, a dopiero potem mogła ruszyć rozbiórka.

Czas płynął, ale smród nie znikał i stawał się nie do wytrzymania. - Niech pani sobie wyobrazi jak zapach unosi się wokół terenu, na którym leżą niezabezpieczone, zepsute jajka...Śmierdziało w całej okolicy, nie tylko w Waszkowie. Wszystko zależało od tego jak wiatr zawiał. Smród był niemiłosierny, szczególnie w gorące, słoneczne dni - zaczęła Marlena Żurawska, sołtys wsi Waszkowo. - Do pierwszego tygodnia po pożarze nie reagowaliśmy, wierzyliśmy że na pewno zależy firmom na szybkim posprzątaniu tego wszystkiego, ale też liczyliśmy się z tym, że muszą załatwić sprawy formalne, miejsce utylizacji itd...tyle, że czas mijał, a psujące się jajka nie znikały. Dlatego w zeszłym tygodniu jako sołtys wsi zaczęłam działać, bo tego smrodu zepsutych jaj nie było można znieść - mówiła sołtys wsi Waszkowo

Marlena Żurawska podjęła też rozmowy z firmami do których należy zniszczony budynek, ale i spalony towar. W odpowiedziach za każdym razem słyszała, że sprawa zostanie wkrótce załatwiona  - Liczyłam na ich dobrą wolę i jak najszybsza reakcję - mówiła sołtys Marlena Żurawska. Czas jednak mijał, a smród się nasilał. Sołtys Waszkowa przekonuje, że zwróciła się o pomoc do gostyńskiego Sanepidu. Ten jednak uznał, iż  sprawą powinien zająć się Powiatowy Inspektor Weterynarii. 

Problemem zainteresował się za to poniecki magistrat.  Może dlatego 6 lipca, późnym popołudniem na pogorzelisku pojawiła się ładowarka i sprzęt rolniczy, a firma, do której należy spalony obiekt zaczęła wywozić jaja  -  Dwa tygodnie czekaliśmy...Cieszymy się, że zaczęli działać. Praktycznie w poniedziałek wywieziono większość tych odpadów, a we wtorek resztę - mówi Marlena Żurawska, sołtys wsi Waszkowo. - Baliśmy się, że w końcu pojawi się robactwo czy inne gryzonie, ale jeszcze gorszy był smród, przy którym zbierało się na wymioty. Dzisiaj już problem mamy rozwiązany - podsumowała sołtys Marlena Żurawska.  

Według nieoficjalnych informacji jeszcze w tym roku, w miejscu pogorzeliska ma stanąć nowy obiekt magazynowy.

[ALERT]1594198176050[/ALERT]

(MiS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (15)

Zielo yZielo y

7 6

Czy ktoś monitorował, gdzie to zostało wywiezione 13:22, 08.07.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Anonim1990Anonim1990

0 1

A co cię to obchodzi? Czy to ty musisz się borykać z tym smrodem codziennie? Nie.. Więc miejsce gdzie to wywieźli nic nie zmieni i tak śmierdzi. I póki tego nie odbudują i nie zadbają o warunki sanitarne będzie siedzieć bo to jednak jajka. 22:32, 10.07.2020


grzesgrzes

5 1

to powiatowy inspekltor sanitarny nie wspoldziala z sanepidem?Myslalem ze instytucje sa sobie podlegle 13:47, 08.07.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

OlekOlek

0 0

Pomyśl zanim coś napiszesz. I to bez sensu. Sanepid jest od ludzi, ich chorób i zagrożeń. A inspekcja weterynaryjna - od "nieludzi". A powiatowy inspektor sanitarny to właśnie szef "sanepidu". 12:50, 11.07.2020


jaja

4 3

napewno wywiezli do Kunowa albo innego dzikiego wysypiska podleglego p.G z gostynia-i natychmiast zasypane ziemią 13:49, 08.07.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

10001000

7 4

Na górach gnojówą wali od wczoraj. Nikt się tym nie marwi. Każdy przywykł, jakby tak miało być. 13:55, 08.07.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Juunek Juunek

6 1

Tak miało byc i tak bedzie 14:30, 08.07.2020


Do 1000 Do 1000

6 7

A góry to gdzie to jest?
Ludzie myślą że jak mieszkają na granicy miasta to będzie fiołkami pachnieć.. weź łopate i idź przekopac pole jak Ci przeszkadza. Było trzeba się w środku miasta osiedlić a nie teraz płakać 14:40, 08.07.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

NsjdievrhdjfjvjkNsjdievrhdjfjvjk

0 3

Gupi chłopku gupiś śmierdzisz i śmierdzący umrzesz boś prosty i gupi śmierdzący kmiotek 22:55, 08.07.2020


Krzychu35Krzychu35

1 0

JAKIE ODETCHNĄĆ PEŁNĄ PIERSIĄ JAJA POJECHALY 400 M DALEJ POD LAS I TERAZ TO DOPIERO SMIERDZI W OKOLICY 22:15, 08.07.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

BlablablaBlablabla

0 0

No i tu się mylisz kolego. Jestem tam prawie codziennie i nie da się ukryć ze tam nie zutylizowali tych resztek bo nie dało by się isc w stronę lasu a jednak nie czuć smrodu jak się idzie dookoła tego lasku co jest niedaleko lasku. Każdy mądry jakby tam mieszkał i znał każdy zakątek tej wioski. Są niestety w bledzie 22:35, 10.07.2020


do blablablado blablabla

0 0

my mieszkamy w okolicy i smród to teraz. jest wszystko wywiezione pod las niby przykryte folią ale nadal śmierdzi bo ziemia przesiąkła tym co wypływało wiec jeśli nie wiesz nie pisz lub się doinformuj 12:20, 13.07.2020


pppppp

2 0

Bardzo proszę sprawdzić, gdzie to zutylizowano. 22:30, 08.07.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JajaJaja

1 0

Właściciel jaj, pewna znana ferma, ociąga się z odbiorem z tego co wiem. Właściciel spalonego obiektu naciska, ale to nic nie daje. 10:32, 09.07.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JajcarzJajcarz

1 0

Q r w a ale jaja !!!! 11:50, 09.07.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA