Większość z nas za ekstremalne uważa zupełnie inne dyscypliny sportu niż pochodzący z Gostynia dziennikarz sportowy, dla którego jednym z najbardziej niebezpiecznych jest... kolarstwo. Swoje spojrzenie na tę dyscyplinę ukazał w reportażu "Kolarstwo - niebezpieczna gra", za który otrzymał nagrodę na opolskim Festiwalu Reportażu Sportowego "Patyk" oraz nagrodę publiczności. - Jurorzy głównie docenili mój reportaż za zupełnie inne spojrzenie na sport i pokazanie kolarstwa z innej strony – ze strony jakiej nie znali - mówi Piotr Markowski.
W tym roku do konkursu nadesłano ponad 90 filmów, z których wybrano 20 najlepszych. Wśród nich znalazł się reportaż pochodzącego z Gostynia Piotra Markowskiego pt. "Kolarstwo - niebezpieczna gra" za który otrzymał II miejsce i "Srebrny Patyk" czyli nagrodę publiczności.
- Byłem miło zaskoczony. Jurorzy głównie docenili mój reportaż za zupełnie inne spojrzenie na sport i pokazanie kolarstwa z innej strony – ze strony jakiej nie znali. Usłyszałem wiele fajnych słów na temat mojej pracy. Nigdy nie postrzegałem sportu w kategoriach – 1:0 do przerwy-czyli podawaniu wyniku. Mnie bardziej interesuje walka o zwycięstwo, okoliczności wydarzenia, nakład sił jaki dany zawodnik włożył by być tam, gdzie jest. Sporo ludzi podziwia sportowców za stan ich konta, sławę i medale. Niewielu zastanawia się nad drogą jaką musieli pokonać by być tam gdzie są. Mnie ta droga interesuje zawsze najbardziej. I to fajne ,że moje spojrzenie zostało docenione. - mówi Piotr Markowski. - Tak prawdę mówiąc wysyłałem mój reportaż z pewna taką nieśmiałością, nie spodziewałem się, że zostanę nagrodzony. Gdy z grona 97 reportaży, zostałem zakwalifikowany do finałowej 20 –tki byłem już turbo zadowolony. - dodaje gostynianin.
Jak podkreśla Piotr Markowski, do Opola początkowo pojechał tylko dlatego, że zaproszono go na panel dyskusyjny z widzami. - To był dzień przed wręczeniem nagród. Pomyślałem, że zostanę na Gali by zobaczyć, kto wygrał. Za chwilę okazało się ,że tylko jeden punkt przewagi zdecydował o pierwszym miejscu. Byłem bardzo bliski zwycięstwa. Do tego za moment otrzymałem nagrodę publiczności. Jeszcze do teraz nie mogę w to wszystko uwierzyć. Dodam, że w konkursie brali udział znani reportażyści , prawdziwe sławy – już samo znalezienie się w 20-tce to jak spełnienie marzeń. Obie statuetki to już jak lot w kosmos. - wspomina nasz rozmówca, który zyskał ogromną motywację do dalszej pracy. - Ostatnio nie wszystko układało się najlepiej . Czasami planowałem, że zwolnię się z pracy, wyprowadzę do Albanii i będę zarabiał grając na giełdzie. A teraz widzę mnóstwo tematów jakie chciałbym zrealizować. Jeszcze nie czas na słodką emeryturę. - dodaje gostynianin.
Dlaczego jego zdaniem kolarstwo to niebezpieczna gra, a wręcz igranie ze śmiercią? - Niewiele osób postrzega kolarstwo jako sport niebezpieczny czy ekstremalny. Gdyby zrobić ankietę i poprosić o wskazanie na najbardziej niebezpieczny sport - niewiele osób wytypuje kolarstwo. Większość ludzi za niebezpieczne uważa sporty walki i sporty motorowe. Kolarstwo i rower większość kojarzy z wycieczką za miasto, ale jeśli zastanowimy się, ile rzeczy może wydarzyć się podczas wyścigu, jak wiele niebezpieczeństw czeka na kolarzy, ile zmiennych musi się zgodzić by zawodnik dojechał do mety - to już inaczej patrzymy na kolarzy. - wylicza Piotr Markowski. - Kolarze to najtwardsi ludzie na planecie, potrafią znieść ogromny ból. Często ze złamaniami kończą wyścigi. - zaznacza. - Często wyścig zaczyna się w słońcu, a potem toczy się w śniegu , deszczu i gradzie. A gdy zawodnik ominie wszelkie niebezpieczeństwa, czeka go zagrożenie ze strony kolumny wyścigu – to brzmi absurdalnie, ale każdego roku jest spora grupa zawodników potrąconych przez pojazdy techniczne, kolumnę wyścigu i przez motocykle. - dodaje.
Dla zdobywcy "Srebrnego Patyka" kolarze to współcześni gladiatorzy. - Ryzykują każdego dnia – jadąc w peletonie, zjeżdżając 120 km \h nawet po mokrej nawierzchni, ścigając się w śniegu czy deszczu albo po prostu wychodząc na trening. W peletonie wystarczy nieprzemyślany ruch jednego zawodnika i już cała grupa ląduje na jezdni, a peleton często jedzie ponad 50 km\h. Wystarczy sobie wyobrazić upadek na motocyklu bez kasku i w krótkich spodenkach, by poczuć skalę. - wyjaśnia dziennikarz. - Dodatkowo w sportach moto pojawiają się innowacje i zabezpieczenia. Bolidy i samochody wyścigowe są coraz bezpieczniejsze, kierowcy wychodzą bez zadrapań z wypadków, w których 20 lat temu straciliby życie. W żużlu są dmuchane bandy. Kolarze mają do dyspozycji tylko kask i okulary. Nie mogą zakładać żadnych ochraniaczy bo to utrudniało by ściganie, a o zwycięstwie decydują sekundy. - wylicza różnice Piotr Markowski. - Dodatkowym niebezpieczeństwem są treningi . Niewielu sportowców wychodząc na trening ryzykuje życiem , a każdego roku wielu kolarzy ginie potrąconych przez samochody. O tym reportażu zacząłem myśleć, gdy latem 2018 roku mój kolega – kolarz amator został potrącony przez samochód i zmarł. W tym samym tygodniu zginęła kolarka. Pomyślałem, że powinienem coś zrobić. Chciałem wymyślić reportaż atrakcyjny dla widzów, który przy okazji zwraca uwagę na bezpieczeństwo. Statuetki i wyróżnienia są miłe, ale dla mnie największą nagrodą i spełnieniem marzeń byłoby, gdyby choć jeden kierowca po obejrzeniu reportażu zaczął omijać kolarzy z zachowaniem odległości 1 metra. - opowiada Piotr Markowski.
Piotr Markowski z uwagą śledzi poczynania gostyńskich sportowców - kolarzy, bokserów i karateków czy sztangistów. - Kilka razy namawiałem kierowników na tematy związane z Gostyniem, na razie bezskutecznie - ale moim kolejnym marzeniem jest, by przyjechać do mojego ukochanego miasta z kamerą i zrobić tu fajny reportaż. I jestem pewny, że to się uda bo mam to szczęście, że spełniają mi się wszystkie marzenia, choć na realizacje niektórych trzeba dłużej poczekać. Na wyróżnienie któregoś z moich reportaży czekałem 15 lat. - podsumowuje Piotr Markowski.
Gratulujemy! I mamy nadzieję, że do zobaczenia w Gostyniu!
[ALERT]1633256271134[/ALERT]
Po zamknięciu porodówki w Gostyniu przyszłe mamy...
Likwidatorzy muszą być dumni z siebie. Pamiętamy i będziemy pamiętać
Urjoza
07:54, 2026-02-11
Alarm w Urzędzie Miejskim w Gostyniu. Zadziałały...
info o straży miejskiej - zbędne...
hhaaaa
07:25, 2026-02-11
Fotoradar w Piaskach robi wyniki! Tyle wykroczeń...
Poczekajmy tylko droga w Piaskach stanie się gminną czy powiatową to fotoradar zniknie. To jest maszynka do zarabiania. Wiadomo że wolą ustawić tam gdzie zarejestruje 21 tyś. wykroczeń niż tam gdzie 200.
RAF
06:41, 2026-02-11
Alarm w Urzędzie Miejskim w Gostyniu. Zadziałały...
la la la odwilż, brr nie chce sie na to pracować, a koszty jakie paliwo dniówki wszystko za moje , za moje jeszcze mnie aresztuje i po sklepach teraz bydełko się przystawia, a na tym w.p ale maja gwarę widać że kobiety gospodarskie. Cłe he, obok śmietnika kot, malutkie działeczki pod oknami obsiane obsadzone ziemniakami, zagospodarowane wszystko. Lesie co dzień ciężkozasuwają pod lewiatanem, obok czesto do relaksu przejeżdza kija ze sztylami i szipami. Premier po szansie na szukces u mana (lulaj że jezuniu) dostał angaż w Brukseli prawdziwy talent man siedzi.
Bronek
02:08, 2026-02-11
11 0
Nie z Gostynia tylko z Pępowa. Skąd wy macie te bzdurne informacje.
5 0
No właśnie. Z PĘPOWA!!!!!!Szopen.
2 4
Z Gostynia też.
4 2
Dowiedziałem się, że pan Piotr jest z okolic Gostynia. Kolarstwo nie jest łatwe. Nie chodzi o zawody, gdzie ruch innych pojazdów jest zamknięty. Raczej kwestie treningu. Nie jestem kolarzem, ale raczej turlam się rekreacyjnie :) Moje dróżki to spokojne drogi (kulam się na "szosie" lubię mieć pod kołami gładko), gdzie mało prawdopodobne jest bliskie i bardzo bolesne spotkanie z autem, lecz omijam 12 i 434. Boję się. Nawet droga z Gostynia do Ponieca dwa lata temu sprawiła uraz w mojej nieco dysfunkcyjnej głowie, gdyż chciałby jeszcze pożyć... O tym może innym razem.
Reasumując. Kierowcy aut powinni szanować rowerzystów (TERAZ HEJT wysypie się na mnie), ponieważ ja szanuję pieszych na ścieżkach. Dla złagocenia wojny auta vs rowery. W większości przypadków kierowcy są sympatyczni, ale bywa, że jestem "osrany" :) :)
0 2
Gratuluje Panie Piotrze👍 . Mam pytanie tylko, (oczywiście nie do Pana) , gdzie jest kwintesencja kobiecości i "piekny" umysł w tym miejscu lub raczej chyba jego brak u p. F z Ż.G ? Może poprostu "Szyny były zle a podwozie, podwozie tez było zle "?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz