Dużym zainteresowaniem kibiców cieszyły się niedzielne derby Korony Piaski z Wielkopolanką Szelejewo. Na piłkarskim boisku nie zabrakło emocji, a mecz zakończył się remisem. Wielkopolanka kończyła pojedynek w dziesiątkę po tymm jak za niesportowe zachowanie czerwoną kartę otrzymał kapitan zespołu Bartosz Wabiński.
Mecz z Wielkopolanką był dla drużyny z Piasków istotny z dwóch powodów. Korona chciała zrewanżować się za jesienną porażkę w Szelejewie. W przypadku wygranej zespół z Piasków zrównałaby się punktami z Awdańcem Pakosław i dalsza walka o awans do klasy okręgowej byłaby sprawą otwartą.
Jako pierwszy na listę strzelców Korony Piaski mógł wpisać się Mikołaj Bonawenturczyk. Już w pierwszej akcji swojego zespołu znalazł się tuż przed bramką Porzucka, jednak jego uderzenie było zbyt lekkie i nie zaskoczyło bramkarza Wielkopolanki. Zespół z Szelejewa odpowiedział dobrą akcją w 12 min. Zdobył nawet gola, jednak nie został on uznany, gdyż zawodnik gości znalazł się na pozycji spalonej.
W 24 min. przed utratą bramki uratował Koronę jej bramkarz Jakub Przybylak, który wygrał pojedynek sam na sam z zawodnikiem Wielkopolanki. Następnie do głosu doszli gospodarze, mając dwie dobre okazje do strzelenia bramki. Najpierw Porzucek obronił strzał Mikołaja Bonawenturczyka, a tuż przed przerwą po strzale Dariusza Naskręta piłka została wybita z linii bramkowej.
Druga część niedzielnych derbów przyniosła jeszcze większą dawkę emocji. W 54 min. za niesportowe zachowanie czerwoną kartkę zobaczył kapitan Wielkopolanki Bartosz Wabiński. – Nie widziałem tego zdarzenia i trudno mi oceniać tę sytuację. W interpretacji mojego zawodnika nie był to złośliwy faul i za takie zagranie nie pokazuje się czerwonej kartki - oceniał trener Wielkopolanki Jan Wabiński. Zaistniałą sytuację pozwolił sobie również skomentować Marcin Skorupski, prezes Korony Piaski. – Moim zdaniem czerwona kartka była ewidentna. Bartosz Wabiński kopnął zawodnika bez piłki i za takie zagranie sędzia musiał pokazać czerwoną kartkę – komentował.
Od tego momentu Korona grała z przewagą jednego zawodnika i wydawało się, że będzie miała ułatwione zadanie. Nic bardziej mylnego. Wielkopolanka zagrała bardzo nieustępliwie, a prym wśród drużyny gości wiódł Przemysław Pawlaczyk, który nie tylko znakomicie grał w odbiorze, ale również wyprowadzał groźne kontrataki. Po jednej z takiej akcji oko w oko z bramkarzem Korony stanął Marcin Hetman, który następnie skierował piłkę do pustej bramki, wyprowadzając Wielkopolankę na prowadzenie 1:0.
Radość gości nie trwała jednak długo. W 72 min. rzut karny wywalczył najlepszy tego dnia piłkarz Korony, Mikołaj Bonawenturczyk. Karnego na bramkę zamienił Bartosz Wojciechowski i było 1:1. – Mój zawodnik twierdzi, że była to walka bark w bark. Ja osobiście za coś takiego bym karnego nie podyktował – komentował trener Wabiński. Korona miała jeszcze sporo czasu, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak sztuka ta się nie udała, a mecz zakończył się remisem 1:1.
Z końcowego rezultatu bardziej zadowolona była Wielkopolanka, która choć kończyła mecz w osłabieniu, to potrafiła walczyć jak równy z równym. – Przez pełne dziewięćdziesiąt minut trwała walka o zwycięstwo. Mecz mógł się podobać kibicom. Chciałbym, aby mój zespół w każdym meczu grał z takim zaangażowaniem – oceniał niedzielny mecz trener Wabiński. Remis w meczu z Wielkopolanką znacznie skomplikował drużynie z Piasków drogę do klasy okręgowej.
Damian Woźniak
0 0
Uczciwie powiem tak. Kartka dla wabisia zaluzona, ewidentny atak na nogi, nie byl zainteresowany pilka tylko wyrzadzeniem krzywdy rywalowi. Karny dla korony to cyrk, typowe zanurkowanie w polu karnym,a arbiter dal sie nabrac na teatrzyk i glosne ala.
0 0
Trener korony co mecz powinien byc wyproszony na trybuny ale sedziowie sopbie daja pluc.
0 0
Heciu był najlepszy i strzelił gola
0 0
trener korony się ośmiesza..
0 0
liga podwórkowa,panowie z werblami i fafirami,czym tu sie podniecać
0 0
do wqwq : twój komentarz zbędny :) jeśli tak uważasz to zapraszam na trening bo jestem pewny że potrafisz tylko krytykować bo w gre w piłkę ( przepraszam w kopanie piłki) to jestes looser :)
0 0
liga podwórkowa to mało powiedziane na piaskach to są sami kopacze i udawacze ała a co do trenera tak korona nie wejdzie do okręgówki czym się tu podniecać
0 0
Nie może wam dojść do świadomości to, że jest to praktycznie nowy zespół i jest jednym z liderów A klasy.. żałosne.
Do Piasków jeszcze wrócą czasy IV Ligii :)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz