Kibice gostyńskiej Kani z niecierpliwością wyczekują poprawy pogody, aby mogli oglądać swój zespół w rozgrywkach ligowych. Ogrom pracy, która została wykonana podczas zimowego okresu przygotowawczego, powinien przynieść efekty w meczach ligowych. Trener Kordus jest dobrej myśli i zapowiada walkę o najlepsze miejsce.
Kania Gostyń przygotowania do rundy wiosennej rozpoczęła 14 stycznia. Zimowy okres przygotowawczy jest dla drużyn piłkarskich w Polsce niezwykle wyczerpujący, gdyż podczas tych kilku miesięcy buduje się formę na cały rok. Pogoda nie rozpieszczała, więc i przygotowania do rozgrywek nie przebiegały bez problemów. Mimo tego trener Kordus jest zadowolony z przebiegu przygotowań. - Zimowy okres przygotowawczy był dla nas bardzo pracowity. Wykonaliśmy ogromną pracę. Pogoda nas nie rozpieszczała, jednak udało się nam zrealizować wszystkie założenia. Rozegraliśmy również wszystkie zaplanowane sparingi. Cieszę się też, że podczas okresu przygotowawczego obyło się bez większych kontuzji - informuje trener Kani Gostyń
Podczas zimowych przygotowań zespół Kani rozegrał pięć sparingów, z czego cztery wygrał. Przegrał tylko z czwartoligowcem z Pępowa. Podczas zimowego okienka doszło w gostyńskim klubie do kilku zmian kadrowych. Do zespołu dołączyło trzech zawodników GKS-u Krzemieniewo – Maciej Bujak, Jakub Chwaliszewski i Karol Lisiak. Szczególnie przydatny w zespole może okazać się Maciej Bujak, gdyż nie wiadomo, czy trener Kordus będzie miał do dyspozycji w rundzie wiosennej kontuzjowanych - Krzysztofa Strugałę oraz Roberta Przewoźnego. – Maciej wzmocni przede wszystkim rywalizację w zespole. Będzie bez wątpienia wzmocnieniem środka pola. Rywalizacja w zespole jest bardzo duża, co podnosi poziom sportowy - wyjaśnia trener Kordus.
Do drużyny seniorów dołączyło również ośmiu zawodników z drużyny juniorów - Jan Antczak, Mikołaj Smektała, Bartosz Pazoła, Łukasz Hajduk, Patryk Dopierała, Tomasz Hajduk, Łukasz Paszkowiak oraz Tomasz Nojman. – Bardzo się cieszę, że chłopacy dołączyli do zespołu. Poważnie podchodzą do treningów i z meczu na mecz czują się na boisku coraz pewniej - ocenia postawę młodych zawodników trener Zbigniew Kordus.
Tydzień temu zespół Kani miał zagrać pucharowy mecz z Obrą Kościan. Z kolei w ten weekend miał się odbyć pierwszy mecz ligowy. Niestety, w obu przypadkach pogoda uniemożliwiła rozegranie spotkań. Zamiast meczu ligowego udało się rozegrać mecz sparingowy z zespołem Alfy, która na co dzień rywalizuje w rozgrywkach halowych.
Kania nie dała rywalowi większych szans i zwyciężyła 7:1. Teraz trzeba mieć nadzieję, że w najbliższą niedzielę uda się rozegrać pojedynek derbowy ze Zjednoczonymi Pudliszki. – Mecze z lokalnymi rywalami zawsze wzbudzają dodatkowe emocje. Nie mniej będziemy w każdym meczu walczyć o trzy punkty. Po rundzie jesiennej zajmujemy drugie miejsce i zamierzamy deptać po piętach liderowi. Jeśli nadarzy się okazja awansu, na pewno z niej skorzystamy - wyjaśnia trener Kordus.
Damian Woźniak
0 0
Jak mozna sobie pograć na neutralnym boisku jak bramki na stadionie sa obwiazane łańcuchami i zapiete na kłudke . Po prostu wstyd
0 0
Kiedyś były ogólnodostępne, ale były niszczone, dobra decyzja, jak ktoś chce pograć, zgłasza się na OSiR , dostaje klucze i bierze odpowiedzialność za boisko i bramki.
0 0
łatwo możesz sprawdzić , podnieś tyłek i jazda na najbliższy Orlik ! ;-)
0 0
boiska należą do kani oni za to płacą jezeli tak bardzo zależy Ci na tym żeby pograć w piłkę to mozesz pograć na 2 orlikach
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz