O tym, że integracja służy współpracy, wiadomo nie od dziś. Przedstawicielki KGW Pudliszki poszły o krok dalej – zamiast bawić się we własnym gronie, zorganizowały I Biesiadę Kół Gospodyń Wiejskich Gminy Krobia, na którą zaprosiły koleżanki z pozostałych wiosek. W rezultacie powstała wspaniała impreza, która ma szansę stać się doroczną tradycją oraz… inspiracją dla kobiet z innych gmin.
Pomysłodawczyniami I Biesiady Kół Gospodyń Wiejskich Gminy Krobia są członkinie KGW w Pudliszkach. To właśnie w tamtejszym Domu Strażaka odbyło się historyczne dla lokalnej społeczności wydarzenie, w którym uczestniczyły także przedstawicielki kół z Chumiętek, Chwałkowa, Gogolewa, Posadowa, Potarzycy, Niepartu, Starej Krobi, Sułkowic, Domachowa i Żychlewa. Do wspólnego biesiadowania zaproszono także przedstawicieli samorządu gminnego j jednostek samorządowych z burmistrzem Sebastianem Czwojdą na czele oraz sołtysa Leszka Włodarczyka. Wśród przybyłych gości nie zabrakło Mai Moskwa-Loman, do niedawna naczelnik Wydziału Spraw Społecznych w UM w Krobi, a obecnie - sekretarz Gminy Śmigiel.
Przewodnicząca KGW Pudliszki Anna Hajduk serdecznie powitała wszystkich zebranych i zachęciła do wspólnej zabawy. - Mam nadzieję, że dzisiejsze spotkanie pomoże nam się zintegrować, umożliwi pogawędkę i wymianę doświadczeń zwykłych ludzi -takich, którzy pragną miło spędzić czas przy poczęstunku, śpiewie i muzyce. Życzę sobie i wszystkim, aby nie zabrakło nam zapału do dalszych wspólnych działań – mówiła. Impreza rozpoczęła się mocnym artystycznym akcentem w wykonaniu dzieci z Przedszkola Samorządowego w Pudliszkach. Program zaprezentowany przez grupę „Biedronek” składał się ze śpiewu, tańca i recytacji, a całość z powodzeniem mogłaby nosić nazwę „Serce na dłoni”.
Burmistrz Sebastian Czwojda w swoim krótkim wystąpieniu docenił kreatywność członkiń KGW oraz ich zaangażowanie w pracę na rzecz lokalnej społeczności. - Liczę, że ta aktywność będzie się rozwijać, że będzie coraz więcej nowych i ciekawych pomysłów i będziemy wspólnie zmieniać tę rzeczywistość wokół nas, tworzyć Gminę mieszkańców, naszą wspólnotę lokalną. Bez Pań to na pewno się nie uda – mówił włodarz Krobi. - Integrujmy się ku temu, by w przyszłości lepiej działać – dodał.
Zanim zabawa rozpoczęła się na dobre, odbyło się kilka krótkich prezentacji. Adam Sarbinowski z Urzędu Miejskiego w Krobi opowiedział o cyfryzacji administracji samorządowej, dyrektor Gminnego Centrum Kultury i Rekreacji przedstawiła ofertę na sezon jesienno-zimowy, a przewodnicząca KGW Pudliszki Anna Hajduk wyświetliła migawki z działalności tej organizacji. Gdy zespół „KAMBO" zaczął przygrywać do tańca, niemal wszyscy jak jeden mąż ruszyli na parkiet. Zaplanowano także… karaoke.
Anna Hajduk ma nadzieję, że w przyszłym roku ktoś inny przejmie pałeczkę, ponieważ taki jest zamysł całego przedsięwzięcia. – Chciałybyśmy, żeby podobne spotkania odbywały się co roku gdzie indziej. Impreza ma być cykliczna – zaznacza. Sądząc po szampańskich nastrojach biesiadników, inicjatywa ta nieprędko pójdzie w zapomnienie.
JK
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz