Wiadomości z regionu Gostyn24, najważniejsze informacje, wiadomości i wydarzenia

Zamknij

Przerażeni tumanami dymu- zdjęcia

08:42, 13.09.2014

Bardzo się wystraszyli, gdy zobaczyli tyle dymu. Sądzili, że pali się budynek gospodarczy. Dopiero, gdy wybiegli z domu, widzieli, że są bezpieczni. Straty mogły być większe, gdyby rolnik w porę nie zareagował. Resztę dokończyli strażacy.

Ogień pojawił się podczas transportu słomy z pola do gospodarstwa. - Bardzo się przestraszyliśmy, kiedy zauważyliśmy te tumany dymu. Byliśmy przekonani, że płonie nasz budynek gospodarczy - mówi właścicielka pola, na którym prowadzona była akcja gaśnicza. - Kiedy wybiegłam z domu, zobaczyłam, że płonie słoma na przyczepie - dodaje.

Gdy traktorzysta  zauważył pożar, zjechał z drogi na pobliskie pole pomiędzy budynki mieszkalne i  gospodarcze. Tam odczepił ciągnik i drugą przyczepę. Dokładnego powodu pożaru nie ustalono. - Prawdopodobną przyczyną pojawienia się ognia była iskra z układu wydechowego ciągnika i to ona spowodowała pożar słomy na jednej  przyczepie - mówi asp.sztab. Wojciech Idkowiak, dowódca akcji. -  Straty mogły być większe. Kierowca, który prowadził ten ciągnik, odhaczył pojazd i drugą przyczepę w odpowiednim momencie - dodaje. W interwencji udział wzięła jednostka ratowniczo-gaśnicza z Gostynia i zastęp OSP.

MiS 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

blooondynablooondyna

0 0

Gdzie to bylo w strumianach??????

13:27, 13.09.2014
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

jaja

0 0

Tak

20:50, 13.09.2014
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%