Fundacja "Dziecięca Fantazja" spełniła dziś marzenie 11-letniego Roberta, który choruje na guza mózgu. Chłopiec dużo czasu spędza w szpitalu, a pobyt w domu jest dla niego prawdziwym szczęściem. Choroba sprawiła, że jest bardzo osłabiony i większość czasu przebywa w łóżku. Chłopiec marzył o tym, by mieć własny telewizor, na którym mógłby oglądać ulubione bajki.
Choroba 11-letniego Roberta ujawniła się w styczniu tego roku i była ogromnym szokiem dla całej rodziny. W ciągu kilku dni od diagnozy chłopiec trafił do szpitala w Poznaniu. Tam potwierdziło sie najgorsze – to guz mózgu. Robert przeszedł ośmiogodzinną operację, niestety guza nie udało się usunąć w całości. Kilka tygodni temu otrzymał cztery dawki bardzo silnej chemii. Wczoraj 11-latek wrócił do domu, ale nie narzeka na swój los i dzielenie walczy z chorobą. Siły do walki dodaje mu rodzina. - Od stycznia prawie cały czas spędzamy w szpitalu. Staramy się być silni, nie poddajemy się. Robert to też silny chłopak, ma silny organizm, borykał się z zakażeniem krwi. Nie poddał się. Dziś, kiedy otrzymał tyle prezentów i kiedy widzę jego radość, myślę, że nawet jego jutrzejsze wyniki badań mogą być w końcu dobre. Na to cały czas oczekujemy, cała nasza rodzina - mówi tata Roberta.
Chłopiec spędza bardzo dużo czasu w szpitalach, a pobyt w domu jest dla niego prawdziwym szczęściem. W szpitalu czas bardzo się dłuży, a choroba uniemożliwia wszelką rozrywkę, dlatego Robert bardzo marzył o własnym telewizorze, na którym mógłby grać w gry i oglądać ulubione bajki. Z pomocą przyszła Fundacja "Dziecięca Fantazja".
Marzenie chorego chłopca spełniło się. Choć Robert był nieco onieśmielony wizytą wolontariuszy, to prezent w postaci nowego telewizora sprawił mu ogromną radość. Nie był to jednak jedyny prezent, który chłopak otrzymał z rąk wolontariuszy. Oprócz telewizora dostał także gry, książki i jego ukochane roboty. - Jestem bardzo szczęśliwy, jak tylko mój brat wróci ze szkoły, pokażę mu nowe roboty, ten czerwony jest super. Teraz będę oglądał bajki, może później pogram w gry - mówi Robert.
Fundacja "Dziecięca Fantazja" zajmuje się spełnianiem marzeń dzieci, często nieuleczalnie chorych, w całej Polsce. W ciągu 10 lat istnienia spełniła ponad 3000 marzeń. Podróżując po Polsce, wolontariusze z Kanady dzielą się z podopiecznymi swoimi doświadczeniami, dając im siłę do dalszej walki i pokazując, że w każdym tunelu tli się światło nadziei. Podopiecznymi fundacji są dzieci zmagające się z nowotworami, wadami wrodzonymi i chorobami genetycznymi. - To nasza misja. Spełniamy marzenia nie tylko dziecka. Dla każdej rodziny, którą odwiedzamy, niezwykłe jest to, że taka szalona grupa osób przyjeżdża, bo po prostu chce i wyrywa ich z tej smutnej rzeczywistości. Dla nas liczy się uśmiech na twarzy dziecka - mówi Anna Cieślańska, koordynator projektów z Fundacji "Dziecięca Fantazja". Należy podkreślić, że spełnianie marzeń podopiecznych jest możliwe dzięki marketom OBI i Media Markt, ich pracownikom oraz wolontariuszom fundacji.
MiS
0 0
Bądź dzielny Robercie i wracaj do zdrowia!
0 0
gdzie mieszka ten chłopak ?
0 0
Robert trzymaj się. Podziw dla wspaniałej grupy młodych wolontariuszy. Pokazują, że we współczesnym zwariowanym, zagonionym i brutalnym świecie jest jeszcze miejsce na wsparcie dla drugiej osoby. Oby jak najwięcej takich ludzi, szczególnie wśród młodzieży.
0 0
wracaj do zdrowia..
0 0
Dobrze że są ludzie o wielkich sercach, którzy niosą radość innym. Tak niewiele czasem potrzeba, aby wywołać uśmiech na twarzy dziecka ;)
0 0
Szybkiego powrotu do zdrowia dla Roberta!
0 0
Robert, wracaj szybko do zdrowia, trzymaj się!
Pomysłodawcom projektu - gratulacje za ten uśmiech dziecka, żeby ludzi o wielkich sercach było jak najwięcej...
0 0
:) :) :) :) ...
0 0
robert to ty dajesz sens życia dla mnie pozdrawiam jesteś wielkim człowiekiem mimo 11 lat
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz