Po zamknięciu schroniska w Sobolewie w sieci zawrzało, a razem z emocjami pojawiły się też krzywdzące opinie o innych placówkach. Schronisko Dalabuszki odpowiada wprost, że tutaj każde zwierzę ma imię, historię i znaczenie. W tle są trzy kontrole w jednym tygodniu, konkretne liczby podopiecznych i apel.
W ostatnich dniach temat schronisk i opieki nad zwierzętami wrócił z ogromną siłą. Po zamknięciu schroniska w Sobolewie w sieci pojawiły się pytania, emocje i narastające obawy o los zwierząt, a przy okazji także krzywdzące opinie dotyczące innych placówek. W odpowiedzi na te nastroje Schronisko Dalabuszki zabrało głos, podkreślając, że nie chce budować przekazu na strachu, tylko na faktach.
- U nas każde zwierzę ma imię, historię i znaczenie. To nie są numery w ewidencji, lecz istoty, które czują, tęsknią, boją się, cieszą i ufają ludziom, często mimo trudnych doświadczeń - czytamy we wpisie schroniska.
W tym tygodniu odbyły się aż trzy kontrole podgostyńskiej placówki. Jak podkreślają pracownicy, Dalabuszki są małym schroniskiem, co sprawia, że warunki i sposób traktowania podopiecznych można dokładnie zweryfikować. Obecnie placówka opiekuje się 40 psami i 15 kotami. Zwierzęta mają zapewnioną codzienną opiekę, karmienie, leczenie oraz stałą dbałość o porządek w boksach. Każdego dnia ktoś poświęca zwierzętom czas i uwagę, a dzięki wsparciu około 20 wolontariuszy każdy pies, bez wyjątku, codziennie wychodzi na spacer.
W swoim wpisie Dalabuszki piszą też o adopcjach. Podkreślają, że szukają domów dla wszystkich zwierząt, także tych „trudniejszych”, które potrzebują więcej czasu, spokoju i cierpliwego opiekuna.
- Nie ukrywamy prawdy i nie koloryzujemy, bo adopcja to odpowiedzialność, nie impuls - zaznaczają.
Na koniec schronisko apeluje, żeby nie wydawać wyroków z internetu. Prosi, by zanim ktoś zacznie oceniać, najpierw przyjechał, zobaczył na własne oczy, zapytał i po prostu porozmawiał.
- To nie jest tylko schronisko. To miejsce codziennej walki o zaufanie i nowe życie - podkreślają przedstawiciele placówki, dziękując wszystkim, którzy wspierają ich działania "cicho, skromnie, ale z prawdziwą miłością do zwierząt”.
Jeśli ktoś chce pomóc, najprościej zacząć od wizyty, rozmowy i poznania podopiecznych schroniska.
[ALERT]1769811670855[/ALERT]
[ZT]87278[/ZT]
[ZT]87272[/ZT]
[ZT]87266[/ZT]
Przełom w Łęce Wielkiej! Trzeci kocioł już na miejscu!
Pani sołtys znów zaczyna przypisywać sobie cudze laury, to chyba jej koniec. Łęka Wielka w końcu na to czeka :) Aktualny Zarząd Łęki minął już swą erę ;D
Robin Hood
04:06, 2026-01-31
Znikają drzewa przy drodze w stronę Gostynia. Dlaczego?
Stego jest wycinka drzew bo pojadą do Niemiec, złożyli zamówienie.
Pol
23:15, 2026-01-30
Bez wody i na krótkim łańcuchu. Właścicielka bez...
Xyz I tutaj pokazałeś całą tę hipokryzję tych obrońców zwierząt co nawet nie potrafią odpowiedzieć prostym zdaniem co oni zrobili dla psiaków po za szczekaniem? Zupełnie nic nie zrobili. Dają się podpuszczać artykułom a nie widzą że w schronisku psiak w klatce 0,5 * 0,5 nie ma co zjeść przez cały dzień zimą marznie a latem się góruje jeśli dożyje tego lata. Psy całe wychudzone, klateczki z odchodami itd a tutaj piesek widać w bardzo dobrej formie i taka afera
Prawa w oczy
23:00, 2026-01-30
Groźny błąd na nowej obwodnicy krajowej "dwunastki"...
Jak się jedzie od Drzęczewa na Poznań to Google też różne dziwne rzeczy każe robić. Poza tym został drogowskaz na Poznań przy skręcie w Europejską. Po co pcha kierowców od Rawicza i Borku w środek Poznańskiej? My miejscowi wiemy, ale obcy kierowcy mają niezłą zagwozdkę na tej obwodnicy.
...
22:55, 2026-01-30
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz