Zamknij

Żeby się liczyć muszą wygrywać! Za nimi dwa trudne dni po Zamojszczyźnie...

10:48, 18.07.2020 | MiS
Skomentuj Foto: KKS Gostyń
REKLAMA

Wyścig kolarski po Zamojszczyźnie okazał się bardzo udany dla zawodników Kolarskiego Klubu Sportowego w Gostyniu. Dwójka młodych sportowców stanęła na podium, pozostali również dobrze się spisali udowadniając, że należą do młodzieżowej czołówki polskiego kolarstwa.

Wyścig kolarski "Po Ziemi Zamojskiej" miał rangę Pucharu Polski i składał się z dwóch etapów. W obu na szosę wyjechali kolarze gostyńskiego Kolarskiego Klubu Sportowego. Pierwszego dnia odbyła się jazda indywidualna na czas. W kategorii młodzików na 4. miejscu przyjechał Marcel Kożyczak przegrywając o sekundy z zawodnikiem z Mińska Mazowieckiego.

W juniorach na 5. pozycji uplasował się Kacper Majewski. - Z powodu pandemii był to jego pierwszy start na szosie w tym sezonie. Przyjechał na 5. miejscu, ale żeby się liczyć do Mistrzostw Europy i Świata to trzeba wygrywać albo przynajmniej być drugim. Wiem, że nie znosi presji i nad tym musi popracować ...Dzień wcześniej Kacper dosłownie fruwał na trasie, a w dniu zawodów jak sam mówił czuł, że nie mógł ukręcić nogami... - komentuje Waldemar Minta, trener KKS Gostyń.

Jeżdżący w tej samej kategorii Tobiasz Zaremba przyjechał na metę 13. W juniorach młodszych na 7. miejscu przyjechał Tomasz Listwoń. - Zrobił duży postęp i już myśleliśmy, że będzie 5. przez chwilę - mówił trener Waldemar Minta. Za nim na pozycji 13. przyjechał Tomasz Andrzejczak. Ponadto miejsce 24. zajęła Julka Biskup. Na szosę nie wyjechała Zuzanna Olejniczak, która dzień wcześniej wróciła z czeskiego Brna, gdzie zajęła 6. miejsce w pięcioetapowym wyścigu kolarskim.

Drugiego dnia rozegrany został wyścig ze startu wspólnego. Startujący w strugach deszczu młodzik Marcel Kożyczak zajął 2. miejsce pokonując dystans blisko 42 kilometrów z czasem 1:09:52. W juniorach młodszych, gdzie wystartowała potężna grupa zawodników, do mety dojechało tylko 50. Tomasz Andrzejczak był 12. Patryk Struczak 22., Tomasz Listwoń 27., a Mikołaj Skorupiński dojechał na 38. pozycji.

W kategorii juniorów do mety dotarło zaledwie 30 zawodników w tym Kacper Majewski i Tobiasz Zaremba. - Kacper próbował zaatakować na kilka kilometrów do mety, ale ten dojazd był zbyt szybki. Również Tobiasz podjął walkę, bo ma ku temu potencjał, ale nadal ma obawy przed tłokiem na szosie i potworną prędkością. W kolarstwie wystarczy, że jeden zawodnik popełni błąd, a inni dosłownie mogą lecieć w powietrze...Po zderzeniu z asfaltem zawodnik może dochodzić do siebie nawet kilka miesięcy. - mówi trener Waldemar Minta.

W juniorkach na 2. pozycji przyjechała Zuzanna Olejniczak. - Pojechała dobrze, dojechała w peletonie, a dodam że juniorki jechały na trasie z elitą kobiet...Gdyby Zuza jechała w elicie byłaby na 8. pozycji - podsumował trener Waldemar Minta.

W ten weekend gostynianie walczą na szczecińskich trasach, a od poniedziałku biorą udział w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w Pruszkowie, a następnie w Koziegłowach.

Foto: KKS Gostyń

[ALERT]1595062114571[/ALERT]

(MiS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz