Zamknij
REKLAMA

Zdobyła wszytko co możliwe. Wraca z Mistrzostw Polski z kilkoma tytułami!

13:38, 21.12.2019 | MiS
REKLAMA
Foto: arch. prywatne

Zdobyła wszystko co możliwe. Adrianna Borowczyk z Krobi, bo o niej mowa wraca z Mistrzostw Polski w Trójboju Siłowym z kilkoma medalami i rekordami Polski. Osiągnęła wyniki, o których starsze od niej rywalki mogły tylko pomarzyć. - Wiedziałam, że muszę i przede wszystkim chce dać z siebie wszystko - mówi Adrianna Borowczyk.

Szesnastoletnia sztangistka z Krobi Adrianna Borowczyk zaledwie trzy tygodnie temu startowała w kategorii (U18) 57 kilogramów. Była jedną z najmłodszych i najlżejszych zawodniczek w swojej kategorii, a mimo to osiągnęła kolejny życiowy rekord. Ada miała kilkanaście dni, by nabrać sił i przygotować się do Mistrzostw Polski w Trójboju Siłowym w Spale, które odbywały się w ten weekend. - Byłam już bardzo zmęczona przygotowaniami. Między wyjazdami na Litwę a Spała były tylko trzy tygodnie. Trzeba było naprawdę się spiąć. Był moment, że ciężko mi było rano wstawać z łóżka, już nie miałam siły, ale wiedziałam, że muszę, a przede wszystkim chce dać z siebie wszystko - mówi Adrianna Borowczyk.

Motywacja i świetne przygotowanie dały niesamowity rezultat. Adrianna Borowczyk wywalczyła w Spale wszystko co możliwe. Ada zdobyła tytuł Mistrzyni Polski w kategorii do 57 kg (do 18 lat) ważąc zaledwie 56,2 kg. Ponadto zwyciężyła w kategoriach Open wszystkich kategorii wagowych juniorek z wynikiem 352,5 kg i ustanowiła pięć rekordów Polski w kategorii do 57 kg (dwa rekordy w przysiadzie, dwa rekordy w martwym ciągu i poprawiła rekord Open)! - Ogromnym sukcesem była wygrana w kategorii Open, gdzie startowały dziewczyny w różnych kategoriach i dużo cięższe od Ady. Ona pokazała, że jest najlepsza, mimo że byłą dużo młodsza od rywalek - mówił Mariusz Fórmanowski, trener. To nie wszystko Adrianna jest od dzisiaj również Mistrzynią Polski Seniorek w kategorii do 57 kg. Jaki jest jej klucz do sukcesu? - Nie stresowałam się, myślę że to kwestia już pewnego doświadczenia. Wszystko robiłam ze spokojem. (...) Nie wszystko poszło po mojej myśli, ale i tak jestem z siebie dumna. Czuję, że to bardzo dobre zakończenie roku - komentowała Ada Borowczyk.

Teraz czas na zasłużony odpoczynek. Kolejny strat Adrianny na wiosnę. Gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów!

(MiS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone