Drużyna Sokoła Chwałkowo w niedzielne popołudnie spotkała się na swoim boisku z beniaminkiem z Kąkolewa. Podopieczni trenera Dawida Kaczmarka wysoko wygrali ten pojedynek, ale rywale szczególnie w pierwszej połowie mogli pokusić się spokojnie o dwie bramki i losy tego meczu mogły potoczyć się różnie.
Faworytem tego spotkania byli gospodarze, którzy po dwóch kolejkach mieli na swoim koncie cztery punkty, a goście ani jednego, jednak to przyjezdni jako pierwsi mogli wyjść na prowadzenie po rzucie rożnym, ale ich zawodnik uderzył z powietrza nad poprzeczką. Po chwili gospodarze cieszyli się z pierwszego gola. Piłka trafiła pod nogi J. Rejka, który przed polem karnym był nieatakowany i ładnym uderzeniem przy słupku pokonał golkipera rywali. Po dwóch minutach było już 2:0, tym razem Wojtkowiak zagrał przed bramkę do K. Jędryczki, który spokojnie umieścił piłkę w siatce.
Po tym trafienie miejscowi jakby uwierzyli, że jest już po meczu i całkowicie oddali inicjatywę rywalom, którzy raz po raz tworzyli sobie znakomite okazje. W 28 minucie fatalne nieporozumienie Henzela i Frąckowiaka sprawiło, że gracz z Kąkolewa znalazł się sam na sam z Cebulskim, ale świetnie interweniował bramkarz Sokoła. Po paru minutach Cebulski obronił mocne uderzenie z rzutu wolnego, oraz nieprzyjemny strzał zza „szesnastki”. Miejscowi w końcu wyprowadzili szybką akcję, ale strzał K. Jędryczki nogami obronił bramkarz. W końcówce pierwszej połowy jeszcze raz musiał wykazać się Cebulki, który obronił uderzenie rywala z okolic linii pola karnego.
Po zmianie stron goście nie byli już tak groźni i ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Sokoła 5:0. Na 3:0 podwyższył debiutujący w Chwałkowie Kłakulak, który dostał prostopadłe podanie od D. Krzyżosiaka. W 81 minucie na bramkę strzelał J. Rejek, jego uderzenie obronił jeszcze bramkarz, ale przy dobitce Dechnika był już bez szans. Wynik spotkania ustalił Kłakulak, który silnym strzałem po ziemi nie dał szans golkiperowi.
– Wynik lepszy niż gra. Źle zaprezentowaliśmy się po strzeleniu drugiej bramki, zlekceważyliśmy przeciwnika i oddaliśmy mu pole gry. Na szczęście dobrze dysponowany w tym meczu był Mateusz Cebulski, który kilkakrotnie ratował nas z opresji. W końcówce meczu zagraliśmy eksperymentalnym zestawieniem bloku defensywnego z nominalnymi pomocnikami i napastnikiem. To ustawienie wprowadziło wiele spokoju w naszej grze. Trzy gole w drugiej odsłonie były autorstwa zmienników, w tym dwa debiutującego w Sokole Mateusza Kłakulaka, więc po raz kolejny trafiliśmy z korektami w ustawieniu – powiedział po meczu Dawid Kaczmarek, trener Sokoła Chwałkowo.
Sokół Chwałkowo 5:0 Błękitni Kąkolewo
1:0 – Jarosław Rejek (13’)
2:0 – Krystian Jędryczka (15’)
3:0 – Mateusz Kłakulak (76’)
4:0 – Bartosz Dechnik (81’)
5:0 – Mateusz Kłakulak (84’)
Skład:
Cebulski – Henzel (70’ Kłakulak), Frąckowiak (60’ D. Krzyżosiak), Ł. Krzyżosiak, Kmiecik, J. Rejek, Stanisławski, M. Rejek, B. Jędryczka (60’ Dechnik), K. Jędryczka (82’ Dzięglewski), Wojtkowiak.
ŁuLi
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz