Wiadomości z regionu Gostyn24, najważniejsze informacje, wiadomości i wydarzenia

Zamknij

Było jak w dobrym thrillerze - zdjęcia

14:47, 17.03.2014

Siatkarze UKS Kaniasiatka rozegrali na własnym boisku pierwszy mecz półfinałowy III Ligi Mężczyzn. Ich przeciwnikiem był doskonale znany gostynianom z fazy eliminacyjnej zespół PKS MOS Zbąszyń. Licznie zgromadzeni kibice obu drużyn byli świadkami naprawdę emocjonującego widowiska.

Pierwszy mecz półfinałowy III ligi piłki siatkowej mężczyzn zapowiadał się bardzo interesująco. Zarówno siatkarze UKS Kaniasiatka Gostyń, jak i trener zespołu Dariusz Smektała spodziewali się trudnej przeprawy, mimo że w fazie eliminacyjnej udało im się pokonać PKS MOS Zbąszyń dwukrotnie. Tradycyjnie do boju zagrzewali ich żywiołowo gostyńscy kibice, jednak od początku gostynianom nie szło najlepiej. Przeciwnik wspomagany również przez silną ekipę dopingującą na trybunach od pierwszej piłki narzucił ostre tempo. Po stronie gostyńskiego zespołu panowała dość nerwowa atmosfera, która przełożyła się na wynik dwóch pierwszych partii spotkania, które zapisali na swe konto zbąszynianie.

W trzecim secie podopieczni trenera Dariusza Smektały wrócili pod siatkę zmotywowani i skoncentrowani. Dzięki poprawie niemal wszystkich elementów gry, a jednocześnie przy narastającym zmęczeniu przeciwnika gostynianie wygrywają zarówno trzecią, jak i czwartą partię meczu. Prawdziwe emocje przyniósł jednak mający rozstrzygnąć o zwycięstwie tie-break. Ostatecznie w końcówce to gostynianie utrzymali nerwy na wodzy i wygrali piątą partię, zwyciężając tym samym cały pojedynek. - Był to mecz, który na pewno podobał się kibicom. Pięciosetowy, zacięty, rozgrywany na niezłym poziomie z zaskakującymi zwrotami akcji i happy endem jak w dobrym thrillerze. Był to mecz, który wygrała drużyna, każdy ze zmienników wszedł na boisko i wniósł coś dobrego do gry. Ci zawodnicy, którzy ten mecz zaczynali, grali dobrze, ale coś trzeba było zmienić, żeby poprawić grę. Bo dobrze zagrać z zespołem ze Zbąszynia to za mało, musiała być jakaś wartość dodana – ocenia trener Dariusz Smektała. - Szkoda trochę pierwszego seta, ponieważ w końcówce popełniliśmy trzy błędy, które nie powinny się zdarzyć. To rzutowało trochę także na drugiego. Na szczęście w trzecim poprawiliśmy te niedociągnięcia i było już dobrze, w końcówce tie-breaka mieliśmy trochę szczęścia – dodaje.

Rewanżowy pojedynek gostynianie stoczą w Zbąszyniu 22 marca. - Rewanż w Zbąszyniu będzie trudny, ale do wygrania – twierdzi trener Smektała. Zespół UKS Kaniasiatka Gostyń zagrał w składzie: Krystian Michalczyk(K), Michał Wujek, Łukasz Mischke, Bartosz Maszyna, Patryk Michalczyk, Michał Hechmann, Szymon Mrozek, Eryk Kucharski, Adam Rolnik, Wojciech Łaszkowski i Eryk Szperlik(L).

Wynik meczu: UKS Kaniasiatka Gostyń - PKS MOS Zbąszyń 3:2 (24:26; 22:25; 25:14; 25:23; 16:14)

AS, fot. Adam Biernat

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%