W rozegranych w Borku Wlkp. derbach powiatu gostyńskiego Klub Sportowy Ludwinowo pewnie pokonał miejscową Wisłę. Do zwycięstwa zespół z Ludwinowa poprowadził Nikodem Kozak, strzelec dwóch bramek. Z kolei „antybohaterem” spotkania był Cezary Tomczak, który za brutalny faul otrzymał czerwoną kartkę i już w pierwszej połowie opuścił plac gry, w znaczący sposób osłabiając swój zespół.
Pierwsza połowa niedzielnych derbów pomiędzy KS Ludwinowo a Wisłą Borek Wlkp. przebiegała pod dyktando gości, którzy dobrze operowali piłką, w konsekwencji czego stwarzali dużo groźnych sytuacji pod bramką Wisły. Po raz pierwszy o sile ofensywnej Ludwinowa gospodarze przekonali się w 15 min. Wtedy to piłka minęła Szymona Andrzejczaka i trafiła do Nikodema Kozaka, który w sytuacji sam na sam z Adamkiewiczem dopełnił tylko formalności i goście prowadzili 1:0. Jak się później okazało, był to dopiero początek popisu strzeleckiego napastnika z Ludwinowa.
W 20 min. goście powinni prowadzić 2:0, jednak znakomitej okazji nie wykorzystał zawodnik Wisły, który nieczysto trafił w piłkę i ostatecznie poszybowała obok słupka. Najbardziej istotny moment meczu nastąpił jednak w 35 min. Wówczas za brutalny faul na Karolu Lisiaku czerwoną kartkę obejrzał Cezary Tomczak, który resztę spotkania musiał oglądać z trybun. – Od tego momentu zaczęło się całe nasze nieszczęście. Cezary zasłużył na czerwoną kartkę. Jest on w naszym zespole kluczowym zawodnikiem i przed kolejnymi meczami będę musiał dokonać roszad w składzie – wyjaśniał po meczu trener Gawroński. Chwilę później w wyniku kontuzji boisko musiał opuścić Łukasz Łączny i sytuacja Wisły stała się nie do pozazdroszczenia. Taki obrót sprawy zmotywował gości do jeszcze lepszej gry, co udokumentowali zdobyciem drugiej bramki.
Trener Gawroński widząc, co się dzieje, dokonał w przerwie meczu znaczących zmian w składzie oraz w ustawieniu zespołu, co znacznie poprawiło grę Wisły. Mecz się wyrównał , a gospodarze mieli nawet okazję do strzelenia bramki, jednak zespół z Ludwinowa nie dał się zaskoczyć przeciwnikowi.
Trzecia i ostatnia bramka meczu padła w 67 min. Piłkę na własnej połowie stracił Tomasz Gawroński. Piłkarze z Ludwinowa wymienili kilka podań, po których piłka trafiła do Kozaka. Napastnik gości wyłożył piłkę Karolowi Lisiakowi, a ten umieścił ją w bramce, ustalając wynik meczu na 3:0 dla KS Ludwinowo. – W drugiej połowie zagraliśmy przyzwoicie. Bramki padły po naszych błędach. Bezmyślna kartka Czarka Tomczaka miała również znaczenie - komentował po meczu trener Gawroński.
Damian Woźniak
0 0
brawo Kozaaaaaa!!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz