Wiadomości z regionu Gostyn24, najważniejsze informacje, wiadomości i wydarzenia

Zamknij

Przerwana passa - zdjęcia

17:23, 15.08.2013

Poniżej oczekiwań zaprezentowała się Dąbroczanka Pępowo w swoim pierwszym meczu w sezonie rozegranym przed własną publiczności. Spotkanie z Olimpią Koło zakończyło znakomitą passę meczów bez porażki na własnym boisku. Teraz przed zespołem z Pępowa trzy wyjazdowe spotkania, w których o punkty będzie bardzo trudno.

W poprzednim sezonie Dąbroczanka Pępowo dwukrotnie pokonała zespół z Koła. W rundzie jesiennej wygrała na własnym boisku 3:0, natomiast wiosną w Kole zwyciężyła 2:1. Dodając do tego fakt, że drużyna z Pępowa była najlepszą spośród wszystkich zespołów czwartej ligi na własnym boisku, to przed środowym meczem faworyt mógł być tylko jeden. Niestety po meczu kibice nie mieli powodów do zadowolenia.

Początkowe minuty środowego spotkania to przede wszystkim gra w środku boiska. Żaden z zespołów nie potrafił narzucić swojego stylu gry i przeprowadzić składnej akcji ofensywnej. Dąbroczance gra nie układała się dobrze, a na domiar złego boisko w 10 min. musiał opuścić Konrad Kędziora. – Palec Konrada został dość mocno wytknięty. Na całe szczęście obyło się bez złamania, ale będzie wyłączony z gry na najbliższe dwa, trzy tygodnie – wyjaśnia trener Roszak.

Przebudzenie gospodarzy nastąpiło w 22 min. Dobrego wrzutu z autu Marcina Roszaka nie wykorzystał co prawda Jakub Borowczyk, strzelając nad poprzeczką, ale był to pierwszy symptom lepszej gry zawodników z Pępowa. Chwilę później w polu karnym piłkę dotknął ręką obrońca Olimpii, jednak sędzia nie podyktował rzutu karnego. – W tej sytuacji nie ma żadnej dyskusji, że powinien być karny. Sędzia boczny widział całą sytuację, ale nie zareagował – komentował zaistniałą sytuację trener Roszak.

Dwie najlepsze okazje do zdobycia bramki zespół Dąbroczanki zmarnował w samej końcówce pierwszej połowy spotkania. Jakub Borowczyk, czyli popularny „Bubu” najpierw przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gości, a chwilę później piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Składnych akcji było niewiele, a mecz stawał się coraz nudniejszy. Swoją szansę na strzelenie gola mieli też piłkarze Olimpii. Po strzale zawodnika Olimpii piłka trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Dembskiego. Gospodarze także szukali swojej szansy do zdobycia bramki, lecz tego dnia nie było ich stać na wiele - oprócz strzału Norkiewicza piłkarze z Pępowa nie zagrozili w znaczący sposób bramce gości.

Wszystko rozstrzygnęło się w 84 min. Nieporozumienie w środkowej części boiska zawodników Dąbroczanki wykorzystali goście, którzy wyszli z natychmiastową kontrą, skutecznie wykończoną przez Michała Rutkowskiego. Po zdobyciu prowadzenia piłkarze Olimpii nie oddali go do końca meczu, wywożąc z Pępowa jakże cenne trzy punkty. - W tej sytuacji nieodpowiedzialnie zachował się Przemek Ptak. Goście wyszli z szybką kontrą i niestety strzelili bramkę – oceniał po meczu trener Roszak.

Teraz przez zespołem z Pępowa seria spotkań wyjazdowych. W niedzielę Dąbroczanka wyjeżdża do Słupcy, następnie czekają ją mecze w Koźmińcu oraz Wrześni. – Chcieliśmy przed tymi trzema spotkaniami wyjazdowymi zainkasować trzy punkty z Olimpią, niestety ta sztuka nam się nie udała – dodał po meczu trener Roszak.

Damian Woźniak


Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%