Przez cały weekend gostyński tor kartingowy gościł uczestników Mistrzostw Polski Młodzików w kategorii dzieci i młodzieży. Na kartodrom zjechali młodzi kierowcy z całej Polski, którzy rywalizowali w czterech kategoriach mistrzowskich i dwóch o puchar prezesa Automobilklubu Leszczyńskiego. Ze względu na tropikalne upały sędziowie zdecydowali o skróceniu rund przejazdowych.
Po raz drugi w Gostyniu zorganizowano zawody kartingowe w ramach współzawodnictwa sportowego dzieci i młodzieży. Mistrzostwa odbyły się w czterech kategoriach - Mini Rok, Micro Max, Mini Max, Easykart 60. – Wypadła kategoria Młodzik 60 ze wzglądu na brak zawodników. Wpływ na to mają przepisy, które zabraniają zawodnikom jazdy w dwóch kategoriach podczas tych samych zawodów. Tak się składa, że kategoria Młodzik 60 jest pokrewna kategorii Mini Rok, ponieważ ścigają się w niej zawodnicy w tym samym przedziale wiekowym. Zawodnicy musieli z czegoś zrezygnować - tłumaczy Lechosław Dudka z AL, dyrektor zawodów.
O puchary rywalizowali zawodnicy w wieku 8-13 lat, ale na torze zaprezentowali się również najmłodsi kierowcy, jeszcze bez licencji w wieku od 4 do 6 lat, którzy dopiero wdrażają się w sport kartingowy. - Nazywam ich "jeżdżące kaski", bo sprzęt widać, kask też, ale zawodnika nie bardzo - mówi z uśmiechem Lechosław Dudka. Ponadto, w pucharze prezesa można było podziwiać kategorię Baby Rok, gdzie dzieci mogą startować od 7 lat oraz kategorię Junior Rok w przedziale wiekowym od 13 do 15 lat.
Tradycyjnie w zawodach wystartowali też dwaj młodzi kierowcy z powiatu gostyńskiego, Jaś Galeja i Maciek Banaś. Po dwóch rundach Maciek w kategorii Easykart60 uplasował się tuż za podium, na czwartym miejscu. - Po raz pierwszy startował w tej kategorii i uważam, że to rewelacyjny wynik. Należy podkreślić, że w sobotniej rundzie znalazł się na "pudle", w niedzielę nieco gorzej, na miejscu piątym - mówi dyrektor zawodów. Mniej szczęścia miał Jaś Galeja, startujący w kategorii Mini Rok.
Tegorocznym wyścigom towarzyszyły tropikalne upały, dlatego zawody decyzją sędziów zostały skrócone. Wysoka temperatura sprawiła, że kilkukrotnie przerywano wyścigi, częściej dochodziło też do kolizji. - Znaliśmy prognozy pogody, wiedzieliśmy, że zawody będą się odbywać w ekstremalnych warunkach, dlatego z pewnej części okrążeń zrezygnowaliśmy, skrócone zostały przedfinały i finały - mówi Lechosław Dudka z AL. - Najważniejsze było bezpieczeństwo młodych zawodników - dodaje.
MiS
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz