Zawodnicy Gostyńskiego Klubu Rowerowego, uczestniczą w wielu wyścigach na terenie całej Polaki. Ostatnio ścigali się w Świnoujściu i w Lesznie. Te drugie były w tym roku tyleż samo emocjonujące, co dramatyczne. Na całej trasie grupy kibiców oklaskiwały kolarzy. To zachęcało do podejmowania ryzykownych akcji, których efektem były kraksy i upadki.
Tadeusz Przybylski był jedynym reprezentantem Gostyńskiego Klubu Rowerowego, na trasie rozgrywanego w Świnoujściu maratonu rowerowego. W kategorii M5, na dystansie 170 km zajął doskonałe 9 miejsce (114 startujących). - Wynik dość niespodziewany, tym bardziej, iż maraton w Świnoujściu rokrocznie stoi na wysokim sportowym poziomie, co jeszcze bardziej cieszy – informuje Radosław Frydryszak z GKR Gostyń.
Z kolei 27 maja w Lesznie, odbył się największy pod względem liczby uczestników, szosowy wyścig kolarski amatorów w Polsce. W tym roku zawody odbywały się poza formułą Pucharu Polski, za to ze startu wspólnego. Na całej trasie wyścigu, grupy kibiców oklaskiwały kolarzy, co zachęcało do podejmowania ryzykownych akcji, których efektem były kraksy i upadki.
- Zwiększona ochota powodowała czasem zbyt odważne decyzje, a w konsekwencji kraksy i upadki. Tuż po starcie Wojciech Furmann, podczas wyprzedzania, zmuszony był zjechać na pobocze i efektownym fikołkiem upadł, tracąc kontakt z grupą zasadniczą. Kilkanaście kilometrów dalej, jadący w samym czubie, Arkadiusz Bijak, łapie defekt, z którym boryka się już do samej mety. Podobnie Kornel Wika.- relacjonuje Radosław Frydryszak.
Największym pechowcem okazuje się jednak Andrzej Nojman. Mniej więcej na 62 km, razem z Radosławem Frydryszakiem, podczas przechodzenia do przodu, dla Nojmana nie starcza miejsca przy krawężniku, na skutek czego zawodnik GKR upada. Frydryszak cofa się do kolegi, który stoi już na nogach i korzysta z pomocy kibiców. Po kilku minutach obaj wracają na trasę, jednak kilka minut straty i dalsza jazda bez grupy, ma ogromne znaczenie w ostatecznej klasyfikacji. Wyścig w Lesznie nie kończy się jednak bez sukcesów. Drugie miejsca zajmują Renata Langner oraz Jerzy Janaszak w kategorii M6 na dystansie 133 km.
Ostateczna klasyfikacji maratonu w Lesznie:
Wojciech Furmann, kat. M2, dystans 75 km - 38, upadek
Arkadiusz Bijak, kat. M3, dystans 75 km - 62, defekt
Radosław Frydryszak, kat. M3, dystans 75 km - 14
Mariusz Lisiecki, kat. M3, dystans 133 km - 39
Andrzej Nojman, kat. M4, dystans 133 km - 38, upadek
Kornel WIka, kat. M4, dystans 75 km - 79, defekt
Miłosz Wlaźlak, kat. M4, dystans 75 km - 17
Renata Langner, kat. K5, dystans 75 km - 2
Leszek Lisiecki, kat. M5, dystans 75 km - 30
Łagoda Jan, kat. M5, dystans 75 km, rower tur. - 8
Jerzy Janaszak, kat. M6, dystans 133 km - 2
Jan Lisiecki, kat. M6, dystans 75 km - 16
Sylwester Pluta, kat. M6, dystans 75 km - 7
Kolejne starty członków Gostyńskiego Klubu Rowerowego zaplanowano na 2 czerwca w Gryficach i 10 czerwca w Łasku w ramach Pucharu Polski oraz 6 czerwca górski wyścig w Srebrnej Górze.
TeJot, foto : Radosław Frydryszak
0 0
Fryga - mój ty bohaterze :*
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz