Pełnym sukcesem organizacyjnym i frekwencyjnym zakończyła się 37. Wystawa Owczarka Staroniemieckiego, po raz pierwszy zorganizowana w Pudliszkach. Swoje psy pokazało blisko pięćdziesięciu wystawców z całego kraju. Tytuł championa zdobył pies z miejscowej hodowli - Arni, którego właścicielem jest Damian Kloziński z Pudliszek.
Najpiękniejsze psy można było podziwiać w niedzielę 30 kwietnia w Pudliszkach, gdzie po raz pierwszy zorganizowano wystawę owczarka staroniemieckiego. Konkurencja była ogromna. Zjechało blisko 50 wystawców z całej Polski zabierając ze sobą 69 psów zaprezentowanych w klasach wiekowych: 3-6 miesięcy, 6-12 miesięcy, 12-24 miesięcy oraz w klasie "otwartej". Dorosłe psy musiały legitymować się czteropokoleniowym rodowodem, a szczeniaki metryką urodzenia
Hodowcy bardzo chętnie opowiadali o swoich pupilach i o tym, dlaczego rasa owczarków jest dla nich wyjątkowa. - Pierwszy raz biorę udział w takiej wystawie. To kolejny owczarek w mojej rodzinie, ale pierwszy z rodowodem, dlatego zdecydowałem się na udział w wystawie - mówił Mirosław Ruliński z Wałbrzycha, który startował z suczką Ashley (22 miesiące) w kategorii "open". - Na co dzień uczę mojego psa pokory, trenuję, a tutaj ma pokazać się w ringu - dodał. Również Rafał Dudkowiak z Łęki Wielkiej po raz pierwszy miał okazję brać udział w wystawie, co więcej, debiut jego psa Bruno (3 miesiące) okazał się sporym sukcesem. - Zdobył II miejsce kategorii psów 3-6 miesięcy. Jestem bardzo zadowolony - mówił wystawca. Krzysztof Tarnowski z Rojęczyna ze swoim psem Cyganem (2 lata) często bierze udział w wystawach. - Zawsze z sukcesami. Od 10 lat prowadzę hodowlę owczarków niemieckich - odpowiadał dumny hodowca.
Ogromny sukces na wystawie odniosły też czworonogi Pauliny Ligockiej w Radziejowa (województwo kujawsko-pomorskie). - Indianka i Joker zdobyły I miejsca w kategorii od 12 do 18 miesięcy - mówiła nasza rozmówczyni, dodając, że taki sukces wymaga poświęceń. - Trzeba ćwiczyć z psami, przyzwyczajać do właściciela, to potem potrafią się zaprezentować - mówiła pani Paulina. Jan Pawlak z Jutrosina, który prezentował się z psem Szamanem, też nie wyobraża sobie pracy z inną rasą niż owczarek niemiecki. - To najlepsza rasa na świecie - mówił hodowca. Podobnego zdania był Marcin Kuźma z Witkowa koło Gniezna. - Owczarki są bardzo wiernymi psami. Potrzeba im treningów, pracy, a wtedy sukcesy przychodzą same - mówił wystawca. Marcin Zamiar z Witkowa z psem Dragonem (2 lata) już wielokrotnie brał udział w wystawach i również z sukcesami. Tej pasji do owczarków nauczył go ojciec. - Zaczęło się od jednego owczarka niemieckiego, potem były kolejne, które z sukcesami prezentujemy na wystawach. Każde osiągnięcie motywuje do większej pracy - mówił Marcin Zamiar.
Wszystkie czworonogi były oceniane w ringach przez dwóch uprawnionych sędziów, którzy opiniowali przede wszystkim ich wygląd. - Owczarka niemieckiego ocenia się w ruchu. Musi mieć zachowane wszystkie proporcje, prezentować się odpowiednio - mówił sędzia główny Tadeusz Tatar. - Psy zostały dobrze przygotowane, a wybory do łatwych nie należały - dodał.
Zwycięzcami wystawy zostali Arni z Dark Team (właściciel Damian Kloziński z Pudliszek) oraz suka Elza z Kasztanowej Alei (właściciel Eugeniusz Zamiar z Witkowa). Pies Arni (19 miesięcy) został wybrany także championem 37. Wystawy Owczarka Staroniemieckiego. - Czuję ogromną satysfakcję, tym bardziej że włożyłem wiele pracy, aby go przygotować do wystawy i opłaciło się. Arni pokonał aż 15 konkurentów - mówił zadowolony Damian Kloziński, dodając, że zamiłowania do owczarków uczył się od najmłodszych lat. - Miłości do rasy nauczył mnie mój tata, a jego z kolei jego ojciec. Jestem mu za to bardzo wdzięczny. Od małego obcuję z tymi psami i nie wyobrażam sobie hodować innej rasy - dodał dumny hodowca. Na zwycięzców w poszczególnych kategoriach czekały puchary i nagrody.
Organizatorem imprezy był Klub Owczarka Staroniemieckiego we Wrocławiu, natomiast pomysłodawcami, a zarazem współorganizatorami dwaj mieszkańcy Pudliszek i doświadczeni hodowcy - Witold Łagódka i Sławomir Kloziński. - Hodowcy zaprezentowali swoje najlepsze psy wystawowe. Mieliśmy dzisiaj okazję oglądać czworonogi z najwyższych półek. Można więc tę wystawę zaliczyć do bardzo udanych - mówił Sławomir Kloziński. - Co więcej, na wystawę zjechali hodowcy z różnych klubów, co zdarza się niezwykle rzadko - dodał. Wystawa była gratką nie tylko dla hodowców. Wśród uczestników znalazło się wielu miłośników czworonogów z regionu gostyńskiego.
Patronat medialny nad wystawą objęła redakcja portalu Gostyń24 oraz "Gazety Gostyńskiej".
MiS
::video{"type":"single","item":"142"}
0 0
Witek, ty trąbo, dlaczego nie powiedziałeś, że wystawa jest w Pudliszkach, byłbym obecny.
0 0
A gdzie pseudo hodowcy z powiatu gostynskiego? W Internecie tyle psiaków mają wystawionych a na wystawie sie nie pojawili?
0 0
a gdzie był MORY z Bodzewka II ze swoim wilkiem BARYM????
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz