Miłośnicy koni i pasjonaci sportów jeździeckich spotkali się podczas kolejnej edycji plenerowej imprezy "Konie i powozy" w Rokosowie. Największą atrakcją były zawody zręcznościowe i szybkościowe na torze przeszkód. Tym niezwykle widowiskowym rywalizacjom przyglądały się tłumy widzów. Przedsięwzięciu towarzyszyły wystawy, występy oraz liczne atrakcje dla najmłodszych.
Przez dwa dni w Rokosowie, gmina Poniec, słowo "koń" odmieniane było chyba przez wszystkie przypadki. Do rokosowskiego zamku zjechali najwięksi hodowcy tych zwierząt oraz najlepsi powożący. - Co prawda są to zawody towarzyskie, jednak w Rokosowie wystąpili znani w kraju przedstawiciele tej dyscypliny sportu - mówi Karolina Krawiec, współorganizatorka imprezy.
Zgodnie z coroczną tradycją imprezę "Konie i powozy" rozpoczęły zmagania zawodników w konkurencjach zręcznościowych powożenia – tzw. kegel. Uczestnicy musieli w określonym czasie pokonać wyznaczoną trasę. Mieli do przejechania kilka trudnych przeszkód, które należało tak ominąć, aby nie zrzucić umieszczonych na nich piłeczek. Czas był też głównym kryterium w próbie maratonowej, której kilkukilometrowa trasa znajdowała się na terenie parku Rokosowo. Zawodnicy w trakcie jazdy napotykali liczne przeszkody – drzewa, słupy i najbardziej widowiskową przeszkodę wodną. - Łącznie do konkurencji stanęło 40 zawodników, którzy zjechali z całego kraju - mówi Karolina Krawiec, współorganizatorka imprezy.
Największą widownię zgromadziła wieczorna gala. "Konie i powozy" nie mogły obejść się bez show na koniach. Odpowiednią dawkę adrenaliny zapewniła Apolinarski Group z Bukówca Górnego oraz Martin Mayer z Niemiec. W trakcie festynu odbył się także pokaz militariów - armata w zaprzęgu 6-konnym, pokazy ułańskie, wyścig sikawek konnych, gdzie do rywalizacji stanęły OSP Wymysłowo, OSP Małachowo, OSP Elżbietków, OSP Guzowice, a także pokazy zaprzęgów na czas w fosie. Gwiazdą sobotniego wieczoru był Andrzej Cierniewski.
W tym roku imprezę "Konie i Powozy" połączono z miasteczkiem Jeremie. Liczne atrakcje przygotowano dla dzieci, między innymi przejażdżki kucykami, warsztaty rękodzielnicze, pieczenie chleba, zabawy z animatorem. Niedzielną część imprezy zdominowały konkursy w powożeniu dla juniorów, skoki przez przeszkody i pokazy mody jeździeckiej.
Więcej zdjęć z imprezy znajdziecie, klikając.
MiS
0 0
nuda, od 10 lat to samo
0 0
Co roku mniej ludzi na tej imprezie. Może i dobrze bo patrzenie na marnowanie tych koni jest przerażające.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz