Ogień pojawił się nagle, powodując silne zadymienie. Przerażeni lokatorzy wezwali pomoc. Jedna z lokatorek nie była w stanie opuścić mieszkania. Z pomocą przyszli strażacy. Kobieta z objawami podtrucia trafiła do gostyńskiego szpitala.
Takiego zakończenia roku mieszkańcy jednego z budynków jednorodzinnych w Wilkonicach, gmina Pępowo na pewno się nie spodziewali się. Tuż przed 8 rano w pośpiechu musieli opuścić swój dom. Powodem był pożar, który wybuchł w kotłowni, w wyniku czego w budynku pojawiły się kłęby gęstego dymu. - Sytuacja była o tyle trudna, że na parterze, gdzie pojawił się ogień, znajdowała się starsza kobieta. Była to osoba leżąca, ze złamaną nogą, bezpośrednio zagrożona pożarem. Strażacy ewakuowali ją na zewnątrz i udzielili pierwszej pomocy. Wezwana na miejsce karetka, przewiozła poszkodowaną do gostyńskiego szpitala - mówi Adam Piechel z KP PSP Gostyń. Pozostali mieszkańcy znaleźli schronienie u rodziny.
Nie wiadomo, co było powodem pojawienia się ognia. - Przyczyny pożaru są ustalane, będą znane po zakończeniu działań - mówi Adam Piechel z KP PSP. - Dużym zagrożeniem była butla z gazem propan-butan, która znajdowała się w pomieszczeniu, gdzie wybuchł pożar. Strażacy schłodzili ją i wynieśli na bezpieczną odległość - dodaje. Na razie nieznane są straty. W akcji udział wzięły cztery zastępy strażaków.
MiS
0 0
Nie rozumiem po co ludzie trzymają butle z gazem w kotłowni węglowej??? Strażacy mieli przez to rosyjską ruletkę. Dobrze, że nie wybuchła.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz