Wielkopolska to region obfitujący w wiele oryginalnych, charakterystycznych potraw i produktów. Z tajemnicami powstawania sera smażonego zapoznawali się uczestnicy specjalnych warsztatów w Pogorzeli. W ten sposób organizatorzy próbowali zachęcić do samodzielnego wytwarzania tego charakterystycznego dla Pogorzeli produktu.
Od kilku lat w Pogorzeli odbywa się Święto Sera Smażonego. Kulinarne święto przyciąga smakoszy z różnych zakątków Wielkopolski. W tym roku imprezę poprzedziły warsztaty, podczas których chętni mogli zobaczyć jak wygląda zgliwiały twaróg oraz sposób jego smażenia.
Warsztaty składały się z części teoretycznej i praktycznej. Historię tego lokalnego produktu przedstawiła uczestnikom dr Anna Grześkowiak-Przywecka z Muzeum Narodowego w Szreniawie. - Tylko w Wielkopolsce i na Śląsku pod koniec XIX wieku ser smażony znany był i powszechnie spożywany przez ludność wiejską. Wzrost wyrobu i spożycia sera smażonego nastąpił dopiero w połowie XX wieku, kiedy rozpoczęto jego produkcję na skalę przemysłową - przypominała prowadząca pogorzelskie warsztaty dr Anna Grześkowiak-Przywecka.
W Pogorzeli ser smażony wytwarzany jest zgodnie z tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Jak podkreślały uczestniczki, pogorzelski ser smażony wyróżnia się smakiem, aromatem i wieloletnią tradycją wytwarzania. Powstaje ze zgliwiałego, chudego twarogu i masła. Przygotowanie go w tradycyjny, domowy sposób wymaga kilkudniowej pracy, której zawsze towarzyszy specyficzny zapach. - Smażenie sera w naszych rodzinach przekazywane jest już z pokolenia na pokolenie. Zawsze smażony jest w ten sam sposób, ale i tak każdy ma inny smak. Trudno powiedzieć, od czego to zależy, ale najważniejsze, że smakuje - mówiły uczestniczki.
Warsztatom towarzyszyła prezentacja - Pogorzelski Szlak Sera - inspirująca do stworzenia z sera smażonego produktu wyróżniającego lokalną społeczność oraz prezentacja o charakterze technologicznym.
MiS
0 0
Nie zgliwiały tylko uleżały serek z kminkiem gotowy do smażenia, tak to robiła moja śp. Babcia.
0 0
szkoda ze panie nie podały przepisów na ser,chętnie bym probowała.Pozdrawiam
0 0
To co dzisiaj jadłem (próbowałem) zjesc na rynku w Pogorzeli to wcale do smażonego sera nie było podobne!!!!!!!!
0 0
Nie chodziło o to, żeby było jadalne i smaczne, czy choćby podobne do sera, a żeby rekord pobić, coby dyrektor mgoku miał się czym pochwalić.
0 0
Ta mina księgowej zaciągniętej na ,,warsztaty' przez dyrektora mówi sama za się.
0 0
To nie były żadne warsztaty, tylko pokaz. Jedna babka smażyła ser, a reszta stała i patrzała. Warsztaty to ja rozumiem tak, że każdy ma możliwość praktycznego przetrenowania smażeniny. Panie derektorze! Trzeba było uszykować więcej patelenek i prowiant do obróbki dla większej liczby pań. No panów też, bo burmistrz też był zainteresowany.
0 0
Obecna technologia wyrobu sera twarogowego nie pozwala na uleżenie sera produkt zrobi się kwaśny i do wyrzucenia,szkoda czasu.Biorąc mleko bezpośrednio od rolnika i robiąc samemu ser
gwarancja że się uda zrobić to 100%
0 0
Żenada. Nie powinno się o takim czymś pisać. Co to miało być? A sprzęt rodem z PRL.
0 0
Bo ten cały dom kultury jest jak z peerelu. Czy się stoi, czy się leży, 200 złotych się należy -to maksyma przyświecająca panu dyrektorowi i wszystkim pracownikom, jego kolesiom.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz