Na zebraniu wiejskim w Brzeziu, którego głównym tematem miała być zgoda mieszkańców na rozpoczęcie procedury nadawania nazw ulic, pojawiło się ponad 60 osób, z blisko 900 mieszkańców uprawnionych do głosowania. Problem w tym, że zamiast merytorycznej dyskusji, na sali szybko zrobiło się nerwowo, głośno, a momentami chaotycznie. Padały wzajemne pretensje, mieszkańcy przekrzykiwali się nawzajem, a część osób wychodziła w trakcie zebrania. Po głosowaniu trudno było jednoznacznie ustalić, jaki właściwie był jego wynik.
Spotkanie otworzyła sołtys Brzezia Izabela Dereszewicz, która od razu wskazała, że to właśnie temat ulic jest najważniejszym punktem zebrania. Przekonywała, że przy rosnącej liczbie mieszkańców i coraz większej liczbie zabudowań Brzezie potrzebuje uporządkowania adresów.
- Uważam, że nadszedł czas, że trzeba to uporządkować. Pogotowie ma kłopot, policja ma kłopot. Różni dostawcy mają kłopot ze znalezieniem danych adresów. Uważam, że ulice z nazwami są w Brzeziu bardzo potrzebne - mówiła.
Jak tłumaczyła, temat był już wcześniej konsultowany z władzami gminy, a pierwsze rozmowy w tej sprawie odbyły się jeszcze w ubiegłym roku. W lutym miała osobiście udać się do urzędu i rozmawiać z burmistrzem, jego zastępcą oraz urzędnikami. Na razie, jak zaznaczała, chodziło o rozpoczęcie dyskusji i przedstawienie mieszkańcom propozycji, a nie o podejmowanie ostatecznych decyzji.
Zanim jednak sołtys zdążyła szerzej wyjaśnić temat, na sali zaczęły padać pytania i uwagi z różnych stron. Jedni chcieli najpierw usłyszeć argumenty za i przeciw, inni od razu pytali, kto w ogóle chce takich zmian, a jeszcze inni zwracali uwagę, że w Brzeziu od lat panuje chaos numeracyjny i to właśnie urząd powinien rozwiązać ten problem.
- W ogóle nie było zapytania, czy chcemy coś takiego. - mówił jeden z mieszkańców.
W odpowiedzi Izabela Dereszewicz tłumaczyła, że właśnie po to zwołano zebranie, by taką rozmowę przeprowadzić.
- Po to żeśmy się spotkali, żeby przedyskutować, czy chcecie, czy nie. Pytam, czy chcecie, czy nie - odpowiadała.
Jednym z najczęściej powtarzających się argumentów przeciwników nadawania nazw ulic były obawy o koszty i formalności. Mieszkańcy pytali, kto za to zapłaci, ile będzie kosztować wymiana dokumentów, tabliczek, pieczątek, materiałów reklamowych czy zmian w działalności gospodarczej?
Sołtys przekonywała, że wiele dawnych obaw jest dziś nieaktualnych, bo część zmian odbywa się automatycznie w systemach, a urząd przekazuje informacje do innych instytucji. Wyjaśniała, że nie trzeba wymieniać dowodów osobistych, praw jazdy czy dowodów rejestracyjnych, a część spraw można załatwić elektronicznie. Przyznawała jednak, że dla osób prowadzących działalność gospodarczą pewne koszty i obowiązki się pojawią.
Na sali nie brakowało jednak sceptycyzmu. Mieszkańcy dopytywali, czy w ogóle jest sens rozpoczynać całą procedurę, skoro do tej pory wieś funkcjonowała bez nazw ulic. Pojawiły się też głosy, że Brzezie powinno zachować swój wiejski charakter i tradycję.
Emocje podczas zebrania stały się jeszcze większe, kiedy zaczęto mówić już nie tylko o samej potrzebie uporządkowania numeracji, ale także o możliwych nazwach ulic. Izabela Dereszewicz zaznaczała, że to jedynie propozycje, a nie gotowe decyzje. Wśród nich pojawiały się nazwy odnoszące się do kwiatów, kolorów, kamieni szlachetnych czy tradycyjnych określeń związanych z Brzeziem - Bursztynowa, Kwiatowa, Lawendowa, Szmaragdowa, Rubinowa itp..
- To jest tylko moja propozycja. To nie jest tak, że te nazwy muszą być - podkreślała.
Mimo to część mieszkańców odebrała to inaczej i miała pretensje, że rozmowa zbyt szybko zeszła na konkretne nazwy, zanim w ogóle wyjaśniono, czy wieś chce takich zmian. Padały wzajemne uszczypliwości, a momentami także bardzo ostre komentarze.
- To trzeba się wyprowadzić z Brzezia i się przeprowadzić gdzie indziej, jeżeli się nie podoba. To pani przeszkadza, że się Brzezie rozwija? - powiedziała jedna z mieszkanek.
Te słowa tylko dolały oliwy do ognia. Część mieszkańców reagowała oburzeniem, inni próbowali wracać do meritum sprawy, ale chaos narastał. Jedni chcieli głosować, inni domagali się najpierw pełnej informacji, a jeszcze inni wskazywali, że bez gotowego planu zagospodarowania przestrzennego i obecności urzędników dyskusja jest przedwczesna.
W końcu doszło do głosowania, ale także ono nie przyniosło jasnego rozstrzygnięcia. Policzone zostały głosy przeciw, ale na sali pojawiły się pytania, dlaczego nie policzono równie wyraźnie głosów "za". Część mieszkańców zwracała uwagę, że nie padło jednoznaczne pytanie do wszystkich obecnych i że całe zebranie zostało przeprowadzone w zbyt dużym bałaganie.
Na końcu zebrania głos zabrała także radna Barbara Wujczak, która odnosiła się do zarzutów dotyczących braku informacji o spotkaniu. Podkreślała, że ogłoszenia były publikowane na różne sposoby - w gablotach, sklepach, mediach społecznościowych i na grupach mieszkańców.
- Na miarę naszych możliwości tyle, co możemy, my udostępniamy - mówiła.
Izabela Dereszewicz przypominała z kolei, że temat nazw ulic pojawiał się już wiele lat temu, ale mieszkańcy również wtedy nie zgodzili się na takie rozwiązanie. Jej zdaniem właśnie dlatego Brzezie znalazło się dziś w sytuacji, w której rosnąca liczba domów i osiedli zaczyna rodzić coraz większy bałagan adresowy. Na zakończenie sołtys podkreśliła, że to jeszcze nie koniec dyskusji. Zapowiedziała kolejne spotkanie, które miałoby odbyć się we wrześniu, już z udziałem urzędników i po zakończeniu prac nad planem zagospodarowania przestrzennego.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"90642"}
::news{"type":"see-also","item":"90531"}
::news{"type":"see-also","item":"90444"}
20 2
W przeciągu dwóch lat trzy kolejne osiedla deweloperskie powstaną w tej wsi, jak powstawało osiedle Piotrowskich już powinny być nadane nazwy ulic.
1 6
Tylko po co te osiedla? Niech budują na pożegowie czy jana pawła, na górach. A nie brzezie
1 1
Mieszkańcy wsi, którzy chcieli zachować jej charakter, mogli o tym myśleć jak działki sprzedawali...
10 3
Pożegowo2 rośnie widzę 😂
11 4
Kiedy Dino w Brzeziu ??
3 3
Czy ty się słyszysz co piszesz? Na dole 1 km od Brzezia są dwa dina a ty pytasz kiedy dino Gostyń już pluje tymi dinami zastanów się co piszesz a później się udzielaj
11 2
Zmieńcie nazwę na Wilkowyje i Kozioł z Czerepachem wszystko ogarną.🙂
4 3
Ciekawy artykuł tylko jakoś nikogo z Gostyń24 nie widziałem na tym spotkaniu
3 1
To miało być zwykłe wiejskie zebranie. Ale fakt jest taki że Brzezie to jednak ......i tam kłutnia była raczej do przewidzenia.
Dziwi mnie jednak co innego. Jak oni tam w tym Brzeziny do teraz funkcjonują bez nazw ulic? Byłam przekonana że te ulice już tam są od wielu lat. Przecież tam jest tak gęsto jak w mrowisku. Podziw w takim razie dla wszystkich DHL i innych taksówkarzy nie wspominając karetki bo straż dojedzie po dymie ale pomoc lekarska ? I oni jeszcze dyskutują nad potrzebą tych nazw ? Japdl nich ktoś obudzi tych starych mieszkańców. Zmiany są potrzebne.
8 2
to urzedasy ktore wydaja pozwolenia planuja juz powinni to dawo brac pod uwage i kazda nowa ziemia oddana na dzialki powinna miec nazwana ulice i wtedy bylby spokoj!Brzezie stare niech sobie jest brzeziem z nr. a nowe osiedla itp niech maja nadana ulice i tyle!
4 6
Tak to jest ja sołtysem zostaje ktoś co przyszedł Bóg wie skąd i próbuje Amerykę z wioski zrobić lepiej śmietnikami niech się zainteresuje bo chodnik zrobil tylko o śmietnikach zapomnieli a później zdziwienie że kupy leżą
1 0
A to przypadkiem nie mieszkańcy wsi wybierają sołtysa?
4 2
Pani wujczak zapomniał że można kurende puścić nie każdy używa FB dla baranów
2 1
Kurende? Czy ty się słyszysz? Takie coś się robiło ponad dekadę temu. Nie zdaje to egzaminu na wioskach gdzie jest 20 domów a co dopiero na Brzeziu. Sąsiad sąsiadowi wilkiem i kto do kogo pójdzie z kartką... Pomyśl zanim napiszesz głupotę...
7 1
Przecież bez nazw ulic za chwilę nawet służby ratunkowe nie trafią pod właściwy adres. Nowe osiedla mają tak chaotycznie nadawane numery domów. Tak samo kurierzy itp. - ciągle trzeba tłumaczyć w którym miejscu Brzezia jest dany adres, koło jakiego punktu itp. Ludzie , od wymienia się już dokumentów typu dowód osobisty, prawo jazdy itp. W czym macie problem?
3 2
To prawda, przydałoby się. Jeśli według kogoś do Dino e Gostyniu jest z każdego miejsca w Brzeziu 1 km to zapraszam, codziennie niech zasuwa z siateczką i robi wszystkim zakupy na piechotę, skoro to tylko kilometr. Sklep z porządnym wyposażeniem bardzo się przyda. Póki co jedynie dobrze zaopatrzonym sklepem jest na dole (od strony szkoły muzycznej), bo e sklepie koło świetlicy brak totalny wszystkiego, a ceny kosmiczne.
2 4
Nie ty z tego osiedla na Wrocławska ile masz trzeba było w mieście siedzieć to tam macie wasze markety tutaj jest wioska nie jak najszybciej wprowadzą ustawę o wsiach i wam się odechce
1 3
Akurat chodzę na dół i do góry do sklepu bo lubię wspierać małe sklepy i u pani Marii masło gostyńskie jest po 6.50 a w sklepie koło sali 4.90 chyba byłeś kiepski z matematyki ? A co do asortymentu to nic ani tu ani tu nie brakuje
0 0
Taaak, do góry w sklepie bułek o 8:00 już nie ma, a popołudniu to już w ogóle nie ma czego szukać, połowy warzyw, owoców, nie mówiąc o bardziej różnorodnych produktach. U Pani Marii wyposażenie full opcja
5 1
I tak jeszcze chwila i Brzezie stanie się osiedlem w Gostyniu więc po co te przepychanki ?.
1 2
Prędzej będziesz kwiatki od dołu wąchał
2 1
Ludzie się boją że nazwy ulic będą a ja czekam aż dołączą nas jako osiedle gostynia. Jeszcze chwila i zrobią droge przez Pola a wtedy już z górki :)
1 2
Ta ziemia nie jest na sprzedaż więc ty sobie możesz gdybać
3 2
Poziom tego spotkania był wyjątkowo żenujący - ludzie przeciwni wprowadzeniu ulic nie mieli praktycznie żadnych konkretnych argumentów poza "NIE BO NIE". Bo chyba nie wierzymy, że w XXI wieku strasznym problemem jest zmiana danych na umowie z energetyką czy gazownią, jeśli wszystko to możemy zrobić nie opuszczając swojej kanapy. Inna sprawa, że takowych zmian w gruncie rzeczy nie trzeba nawet przeprowadzać, jeśli wybraną formą otrzymywania faktur z powyższych zakładów jest e-faktura. I tak tak, wiem, że w wiosce mieszkają starsi ludzie, ale oni wydają się nie być zainteresowani tematem, ponieważ ich zwyczajnie na tym zebraniu nie było a inna sprawa, że osoby te najczęściej mają w swoim otoczeniu ludzi, którzy ogarniają internet, no już bez przesady i nie twórzmy problemów tam gdzie ich nie ma. Jakby się tak zastanowić w sumie całe to spotkanie było jaskrawym przykładem tworzenia problemów tam gdzie ich nie ma i niepotrzebnych emocji.
1 2
Nie podoba się to na Gostyń wpad
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz