W 5 kolejce Klasy Okręgowej drużyna Kani Polcopper Gostyń mierzyła się na wyjeździe ze Spartą Miejska Górka. Podopieczni trenera Jędrzeja Kędziory zanotowali pewną wygraną i w ligowej tabeli mają już trzy punkty przewagi nad kolejnymi zespołami.
Pierwsza połowa niedzielnego spotkania nie obfitowała w wiele sytuacji strzeleckich. Kania rozgrywała piłkę od tyłu, ale kiedy dochodziła do pola karnego rywali, to już brakowało pomysłu jak skutecznie zakończyć poszczególne akcje. Dopiero w 22 minucie Tomczak urwał się obrońcy na lewej stronie i z ostrego kąta zdobył bramkę przy udziale bramkarza. Po minucie goście popełnili prosty błąd przy wyprowadzaniu piłki i przejął ją Adamiak, ale nie zdołał pokonać Banaszaka, bo ten końcówkami palców obronił uderzenie gracza gospodarzy. Miejscowi mieli jeszcze jedną niezłą okazję, ale gracz Sparty po minięciu bramkarza Kani zagrał wprost pod nogi Wytykowskiego, który zażegnał niebezpieczeństwu.
Po zmianie stron Kania w ataku była już znacznie groźniejsza. Pierwsi na listę strzelców mogli wpisać się Mucha oraz Tomczak, ale ich uderzenia nie leciały w światło bramki. Kilka minut po wejściu na murawę z okolicy linii pola karnego uderzył Baziór, ale tuż obok słupka. Po kolejnej kombinacyjnej akcji w sytuacji sam na sam z golkiperem znalazł się M. Olejniczak, ale trafił tylko w słupek. Goście prowadzenie podwyższyli dopiero w 79 minucie. Baziór zagrał długą piłkę do wychodzącego Tomczaka, a ten spokojnie zdobył gola. W doliczonym już czasie gry ładnym uderzeniem z dystansu popisał się Aksamit i Kania ostatecznie wygrała 3:0.
– Rywal cofnął się pod własną bramkę i nie wiedzieliśmy co do końca zrobić w akcjach ofensywnych. Przyklejamy się do obrońców, a nie szukamy wolnego miejsca gdzie jest go bardzo dużo. W drugiej połowie momentami wyglądało to już trochę lepiej. Był to taki mecz między przeciętnym a dobrym. Sytuacje mieliśmy, zespół był dobrze zorganizowany, tylko na początku pierwszej połowy niepotrzebnie próbowaliśmy się z nimi przepychać w środku pola. Przeciwnicy mogli wtedy odebrać nam piłkę i bez większego wysiłku stworzyć zagrożenie. Było trzeba przyjąć piłkę i zagrać do partnera, wówczas rywal musi biegać i traci siły, a my prowadzimy ją za długo i wdajemy się w grę jeden na jeden, to jest najmniej potrzebne w takim meczu – powiedział po spotkaniu Jędrzej Kędziora, trener Kani Polcopper.
Sparta Miejska Górka 0:3 Kania Polcopper Gostyń
0:1 – Marcin Tomczak (22’)
0:2 – Marcin Tomczak (79’)
0:3 – Tobiasz Aksamit (90’)
Skład:
Banaszak – Wytykowski (70’ T. Hajduk), Fechner (86’ Maćkowski), Muszyński, Łapawa, Aksamit, Pawlaczyk, Mucha, Wachowski (62’ M. Olejniczak), Chwaliszewski (66’ Baziór), Tomczak
ŁuLi
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz